to właśnie jest urocze, że ani ja, ani ona niceśmy sobie nie powiedzieli, a przecież tak rozumieliśmy się w tej niedostrzegalnej rozmowie spojrzeń i intonacji, że dziś wyraźniej niż kiedykolwiek powiedziała mi: kocham. I jak ładnie, jak po prostu, a przede wszystkim z taką ufnością! Czuję się sam lepszy i czystszy. Czuję, że mam serce i że jest we mnie wiele dobrego... Te śliczne zakochane oczy! Gdy powiedziała: N a w e t b a r d z o !...
- Lew Tołstoj "Anna Karenina"












