Na niedzielę Kadziu!;) Przypominamy, że do końca dnia trwa nasz mulinowy konkurs weekendowy :)) FB:
https://www.facebook.com/CzerwonoNaBialym
Instagram:
https://instagram.com/czerwononabialym/
seen from United States

seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Canada

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Germany
seen from China
seen from United States

seen from Canada

seen from Netherlands

seen from Canada
seen from United States
seen from Canada
seen from China
seen from Malaysia
seen from United States
Na niedzielę Kadziu!;) Przypominamy, że do końca dnia trwa nasz mulinowy konkurs weekendowy :)) FB:
https://www.facebook.com/CzerwonoNaBialym
Instagram:
https://instagram.com/czerwononabialym/
FB:
https://www.facebook.com/CzerwonoNaBialym
Instagram:
https://instagram.com/czerwononabialym/
Pierwszy do grania, pierwszy do rozrabiania
Kadziu o Michale Kubiaku
Długo mnie znacie. I naprawdę uważacie, że kreuję się na złego chłopaka? Nie, nie kreuję się na skandalistę. Ja taki po prostu jestem. Mam niewyparzony ryj, czasami powiem coś śmiesznego w momencie, gdy trzeba zachować powagę. Jestem wyrazisty, jest we mnie dużo emocji. Nie mam problemu z okazywaniem uczuć, nie wstydzę się łez. Po ostatnim meczu w karierze, gdy kibice zgotowali mi owacje, też miałem świeczki w oczach. Moje życie to są emocje. Podchodziłem do wszystkiego na maksa. Jeśli się bawiłem, to na sto procent. Jeśli trenowałem, też starałem się dać z siebie wszystko. W końcu przychodzi jednak moment, gdy dojrzewasz i chcesz być fajnym, normalnym gościem. Tego szaleństwa w moim życiu zawsze było jednak o te dwa procenty za dużo.
Łukasz Kadziewicz
Igła jest powietrzem, krwią tego zespołu.
Łukasz Kadziewicz o osobie Krzysztofa Ignaczaka
http://ofensywni.przegladsportowy.pl/2013/11/02/rozmowa-ofensywna-lukasz-kadziewicz-przerysowalem-swoje-zycie/
(...)Mówisz o bólu i cierpieniu sportowca, ale jego uosobieniem są dla ciebie piłkarze ręczni, nie siatkarze.
Pójdziemy kiedyś na ich mecz, usiądziemy w pierwszym rzędzie. Zobaczycie, jak 110 kilogramów zderza się w pełnym biegu ze 130. Zamykam oczy z bólu, a oni się podnoszą, sklejają piątkę i grają dalej. Siatkarze to przy nich lalusie, a piłkarze to już w ogóle teatr. Faceci po sto parę kilo grzeją się po ryjach, wydłubują oczy, łamią palce. A po meczu piątka i do domu. Dla mnie to kwintesencja sportu. Dajmy jednego zdechlaka z siatkarzy czy piłkarzy na środek obrony, to rzeźnia będzie. Przekona się, jak własnym ciałem zarabia się na chleb. Nie trzeba być prostytutką w dzielnicy czerwonych latarni, tylko piłkarzem ręcznym.
Kadziu Mistrz ♥
;D