( ☾ @kauvra ) + reply
Chyba sobie żartujesz, Jongin.

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from China

seen from Switzerland
seen from Indonesia
seen from United States
seen from Czechia
seen from China
seen from Hong Kong SAR China

seen from United Kingdom

seen from United States
seen from China
seen from Hong Kong SAR China
seen from United States

seen from Singapore

seen from Italy
seen from United Kingdom
seen from Germany

seen from India
seen from China
( ☾ @kauvra ) + reply
Chyba sobie żartujesz, Jongin.
( ☾ @kauvra ) + reply
Posłuchaj, zapisuję przewinienia w moim dzienniku śmierci. Tak więc każde niepochlebne słowo wędruje głęboko do mojego zimnego serca, paskudo, a następnie brutalnie je rozrywa. Wiesz, że wyciśniętej pasty nie wciśniesz z powrotem do tubki, a stłuczona i posklejana szklanka nie będzie już do użytku. Zastanów się, czy naprawdę chcesz mnie tak ranić, to już drugi od kiedy tu jestem. Jak mogę nie kwestionować tej perfekcyjności, skoro z pewnością darzyłbyś większą miłością mojego psa.
kim jongin / oh sehun
Send two names and my muse will say which they’d rather kiss.
(&&. @kauvra)
— Wybieram Kim Jongin!
Seo Kangjoon.
Kim Jongin?
( @kauvra )
reply to ;this; - { @kauvra }
- I jak ty to sobie wyobrażasz Jongin? Ona jest za malutka, boi się wszystkiego... Umarłaby ze stresu i strachu... - Pokręcił głową mówiąc to poważnym tonem, z wyraźnym przejęciem w głosie. - Zdecydowanie za malutka... - Powtórzył tym razem skupiając wzrok na maleństwie siedzącym na jego kolanach. Gdy tylko kociak dostał dodatkową parę rąk do głaskania od razu zaczął pomrukiwać z zadowolenia. - Widzisz Nini? Mówi, że o nią dobrze dbam, że zawsze dostaje buzi, nawet więcej niż jedno i dużo dobrego jedzenia! - Pokiwał głową delikatnie podnosząc malutką i kładąc ją na kolana chłopakowi - Jeszcze nie byliśmy z hyungiem na porządnych zakupach. Ma tylko tę fioletową obróżkę.. - Odpowiedział spoglądając na wąski pasek na szyi kociaka i podrapał ją za uchem z zadowoleniem obserwując jak bez żadnej obawy zaczepia młodszego swoją małą łapką - Chyba cię polubiła... Jak troszkę podrośnie możemy spróbować z nią wyjść.. Ciekawe czy by jej się to spodobało. Chyba nie wszystkie koty za tym przepadają...
Czy jesteś chętna na robienie SHYSHYSHY prywatnie?
Pewnie, że jestem, a znalazł się ktoś zainteresowany tą ofertą?
JESTEM COOL BOI¿ NAPRAWDĘ?
that’s what i said!!
reply to ;this; - { @kauvra }
Ostatni czas był dla Kyungsoo naprawdę męczącym okresem, w którego przetrwaniu pomagał mu urodzinowy prezent od najlepszego lidera na świecie. Uwielbiał wracać do dormu po ciężkim dniu by zostać powitanym przez małe pluszowe szczęście czekające już w progu jego pokoju. Bardzo długo rozważał adopcję jakiegoś malucha dlatego teraz, gdy miał okazję wykazać się jako rodzic malutkiego kociaka robił wszystko, żeby ten czuł się bezpieczny i dopieszczony. Dzisiejszego dnia, jak ostatnio każdego pierwszą rzeczą po powrocie było sprawdzenie czy z małą wszystko w porządku. Jak większość adopcyjnych sierotek bywała bardzo nieufna i strachliwa i mimo, że od kiedy zamieszkała w dormie z Kyungsoo o wiele się to poprawiło chłopak nadal obawiał się zostawiać ją samą na dłuższy czas. Na szczęście Lucky czekała grzecznie na jego łóżku a pokój wydawał się nieuszkodzony. Z uśmiechem usiadł obok niej i zaczął głaskać jej mięciutkie futerko nie poświęcając jednak na to zbyt wiele czasu. W końcu zaraz i tak zostanie wygłaskana przez jednego z najmłodszych członków zespołu. Czekając na chłopaka przebrał się szybko starając doprowadzić się do porządku po całym dniu nagrań i ćwiczeń. Właśnie kończył zmywać dość mocny makijaż na który zdecydowały się dziś stylistki kiedy usłyszał pukanie do drzwi. - Cześć Nini. Wchodź, wchodź... - Uśmiechnął się widząc w drzwiach młodszego chłopaka i przesunął się robiąc mu miejsce obok na łóżku. - Mała była dziś cały dzień sama... na pewno ucieszy się z nowej pary rąk do głaskania.. - Powiedział z przekonaniem, rozglądając się po pokoju. Nie mogąc dostrzec kociaka kilka razy zawołał jej imię szukając wzrokiem tego małego urwisa. Nagle spod łóżka wyskoczyła mała puchata kulka i nie zastanawiając się długo wskoczyła na kolana Kyungsoo. - Tu jesteś, łobuzie.. - Roześmiał się, drapiąc kota za uchem po czym podniósł wzrok na chłopaka. - Jongin, poznaj Lucky!