«Я собираюсь к вам на Пасху с тремя дюжинами яиц, — пишет нам игривая Джинетт Лофф. — А раз там, говорят, холодно, я надену все, что у меня есть».

seen from United States
seen from China

seen from Singapore

seen from Italy

seen from Italy
seen from Italy
seen from China
seen from China

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Kosovo

seen from Türkiye
seen from Canada
seen from United States
seen from Sweden
seen from Kosovo

seen from Singapore

seen from United States
seen from Türkiye
seen from China
«Я собираюсь к вам на Пасху с тремя дюжинами яиц, — пишет нам игривая Джинетт Лофф. — А раз там, говорят, холодно, я надену все, что у меня есть».
Dziś po raz pierwszy wzruszył mnie nieznany pasażer w pociągu PKP.
Niełatwo się wzruszać w polskim pociągu zimą, gdy na popularnej trasie przedziały są przeludnione, wagony duszne, zapachy toaletowe. I gdy do szału doprowadza wracające pytanie: jak się otwiera śmietnik pod oknem: do przodu? na bok? do góry? Nie można tego wygodnie sprawdzić, gdy nie siedzi się przy oknie, a każdy musi sięgnąć do śmietnika choć raz podczas kilkugodzinnej podróży, przebijając się przepraszająco przez kończyny współpasażerów...
Jest coś karykaturalnego w sytuacji ciasnoty ośmiorga nieznajomych w kubaturze pociągowego przedziału drugiej klasy. Czy Polskie Koleje Państwowe chciały, by społeczeństwo samo się dotknęło?
Coś musiało uzasadniać nieproporcjonalnie wyższą cenę za bilet pierwszej klasy… (jeśli nie chcesz czuć się jak śledź w oleju zamknięty w niewielkiej puszce, dopłać do biletu...).
Zamknięci na parę godzin w tym terrarium, zmuszeni do obserwacji towarzyszy podróży, udajemy, że nasza wzajemna obecność nie robi na nikim wrażenia. Słusznie przyjmujemy ją jako wyższą konieczność. Tymczasem zdradzają nas pęknięcia mimiki, mikrogesty, drganie spowodowane niechcianym muśnięciem łokcia pana obok, krótka reakcja na nieproszone spojrzenie pani z naprzeciwka...
Jednak konieczność dotykania się (nie dotknięcia!) z współpasażerami - kolanem, stopą, albo w najgorszym razie udem, wywołuje w nas z czasem sztuczną obojętność. I już wtedy nie widać tych pęknięć, przez które wyziera niechęć, stres, zażenowanie, dyskomfort sytuacji. Bo co możemy zrobić? Ile razy można poprawiać pozycję w poszukiwaniu utraconych centymetrów tylko naszej aury, gdy pasażerów jest wciąż ośmioro a pojemność przedziału pozostaje niezmienna?
Niestety trafiło mi się miejsce wewnątrz czteroosobowego siedzenia (obitego w tkaninę, która miałaby szansę na wygraną w konkursie na najbrzydszy materiał obiciowy na świecie). I właśnie obok mnie siedział przyklejony delikatnie udem nieznany mi pasażer.
Wyglądał jak model fotografa Augusta Sandera z przedwojennych Niemiec. Jak kilka jego portretów nałożonych na siebie. Impresyjny palimpsest: połączenie młodego boksera z wykolejonym włóczęgą, młodocianym przestępcą i jednocześnie niewinnym chłopcem zupełnie nieświadomym tego, że może wywołać jakieś emocje.
Ten kilkunastoletni młodzieniec w dresie (może już pełnoletni?), z miną poważną jak Jezus-Maria-z-Synem-Bożym poruszał w dłoniach kolorowy papierek… Myślałam, że ta czynność zajmie go na chwilę, że może składa bezmyślnie papierek po gumie do żucia, ale jego żuchwa była spokojna, wzrok skupiony, a palce ciągle zajęte. Z kieszeni spodni wydobywały się kolejno równo przycięte paseczki papieru, które po złożeniu (w tylko jemu znaną kombinację zgięć) trafiały następnie do kieszeni bluzy. Najpierw szereg żółtych pasków, potem czerwonych, zielonych i na końcu niebieskie...
Widok dojrzewającego chłopaka, który spokojnie składa setny papierek w ten sam tajemny kształt, zamiast buzować młodzieńczą energią w jakichś zdradzających go gestach, zdumiewał mnie. Mogła mu na przykład drgać noga, mógł śmierdzieć kebabem i piwem, mógł słuchać za głośno muzyki na ajpodzie albo być nadmiernie wyperfumowany? Albo chociaż mógł mieć szalik kibica! Ach, siła stereotypów...
Z jednej strony podziwiałam go jak mnicha, który w skupieniu odprawia swoją mantrę mistrza cierpliwości, a z drugiej strony ten obrazek uderzał we mnie nieprawdopodobieństwem. To małe dzieci w przedszkolu składają kolorowe paseczki, by stworzyć z nich później jakieś ozdoby, a nie dojrzewający młodzieńcy, z których wylewa się testosteron? Prawda?
Pomyślałam więc, że może jest na jakiejś terapii? Z poprawczaka? Może był agresywny i kazali mu składać papierki?
Nie wytrzymałam i zapytałam co robi.
I właśnie jego spokojna odpowiedź mnie wzruszyła. Powiedział, że składa papierki, z których stworzy potem koszyk na kwietniowy konkurs koszyków w Koszalinie…i że zostało mu niewiele czasu, bo potrzebuje około dwóch tysięcy takich samych elementów, które potem będzie musiał połączyć w całość, a póki co udało mu się złożyć tylko połowę.
Powiedział to cichym głosem, grzecznym tonem, trochę z przejęciem, a trochę zaskoczony, że nie jest niewidzialny.
Szukałam informacji o tym konkursie i znalazłam tylko Konkurs i święcenie najpiękniejszych koszyków wielkanocnych w Koszalinie… Wyobraziłam sobie więc mojego współpasażera w kościele, dumnego ze swojego kolorowego dzieła, stojącego pośród małych dzieci, które też wzięły udział w konkursie i którym pewnie rodzice pomagali składać papierki…
Także róbmy papierowe koszyki!
300 produktów w e-koszyku
Jest decyzja rządu - powstanie koszyk podstawowych zakupów
Jest decyzja rządu – powstanie koszyk podstawowych zakupów Rząd zatwierdził utworzenie platformy cyfrowej, która pozwoli konsumentom porównywać ceny towarów na całym rynku – powiedział minister energii i handlu George Papanastasiou. Projekt ustawy, zaproponowany przez ministerstwo handlu, zapewnia możliwość korzystania z podobnej platformy do tej uruchomionej przez grecki rząd. Przemawiając po…
View On WordPress
Rząd wraca do koszyka zakupów
Rząd zajmie się projektem przepisów "koszyka gospodarstw domowych" czyli najtańszych zakupów
Rząd zajmie się projektem przepisów “koszyka gospodarstw domowych” czyli najtańszych zakupów Zgodnie z zapowiedzią w nowych przepisach będą uwzględnione supermarkety o rocznym obrocie co najmniej 2 mln euro. Projekt ustawy w pierwotnym kształcie przewidywał udział hipermarketów o rocznym obrocie w wysokości 8 mln euro, jednak po interwencjach stron i zaangażowanych organów kwota ta została…
View On WordPress
Koszyk zakupów odłożony na później
Przepisy wprowadzające „koszyk gospodarstw domowych” (cotygodniową listę tańszych artykułów podstawowych) zostaną wprowadzone najwcześniej w przyszłym roku.
Przepisy wprowadzające „koszyk gospodarstw domowych” (cotygodniową listę tańszych artykułów podstawowych) zostaną wprowadzone najwcześniej w przyszłym roku. Sprawa została omówiona na posiedzeniu komisji ds. handlu cypryjskiego parlamentu, po czym przewodniczący komisji Kyriacos Hadjiyiannis powiedział, że wszyscy co do zasady zgadzają się z tym środkiem. Poseł Disy podkreślił, że „koszyk” nie…
View On WordPress
Co z koszykiem towarów?
Okazuje się, że nie uda się koszyka tańszych zakupów wprowadzić przed Bożym Narodzeniem...
Okazuje się, że nie uda się koszyka tańszych zakupów wprowadzić przed Bożym Narodzeniem… Jest mało prawdopodobne, aby konsumenci skorzystali z nowej ustawy o „koszyku towarów” przed Bożym Narodzeniem, ponieważ służby ochrony konsumentów na wyspie muszą rozpocząć nową rundę konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami w celu określenia metodologii jej wdrożenia. Rozmawiając w piątek z…
View On WordPress
Easter decorations
https://rogacelli.pl/