20.11.2k16
Kurwa, Kurwa, Kurwa. Pytanie teraz ja czy wulgaryzm? buahahahahah, oczywiście, że ja.
Chciałabym powiedzieć, że zaczęłam dawać radę, że zaczęłam myśleć pozytywnie o sobie i mojej przyszłości. Tylko, kurwa(wulgaryzm nie ja :) ) moje emocje do niego z dnia na dzień zaczynają rosnąc..tylko czy możliwe jest kochać kogoś coraz bardziej , jeśli kogoś nie ma już w naszym życiu?
Każda czynność, zwykłe rutynowe rzeczy są przepełnione nim, chyba mogę nazwać to obsesją. No cóż miłość nie wybiera..mówiąc o miłości, czy tylko dla mnie kochanie, a miłość to dwa różne słowa, z dwoma różnymi definicjami...
Kochać kogoś to odwzajemniać czyjeś uczucie, lub doznawać nowego uczucia w związku. Być kochanym, i kochać.
Miłość...TAKIE CHUJOWE GÓWNO, JUŻ TŁUMACZE DLACZEGO..bo miłość jest powiązana z odpowiedzialnością za drugą osobę, za zaufanie i za bezpieczeństwo dla niej...takie tworzenie czegoś nowego, ale (i tutaj zaczyna się gówno) ofiarować komuś miłość jest czymś w dzisiejszych czasach bardzo trudnym wyzwaniem..tutaj potrzeba gestów, które tylko i wyłącznie będą wzmacniać słowo “NA ZAWSZE, KOCHANIE” ..według mnie w związku najważniejsza jest bliskość...
Wcale nie piszę tego płacząc , wcale nie... :)
Mówi się trudno, prawda? Tylko ja nie odpowiadam na pytania.
Mogę szczerze i z ręką na sercu powiedzieć, że była to miłość.







