One-shot - Let's Practice a Song
Tytuł: Let's Practice a Song
Autorka: Ladsye
Pairing: Mirry
Bohaterowie: Harry Styles, starsza 'siostra' - Milena;)
Opis: Milena nie sądziła, że zajdzie aż tak daleko.
Od autorki: DEDYKEJSZYN FOR MILENCZA
~*~
- Hej. Dziewczyna wzdrygnęła się i obróciła na pięcie. Naprzeciw niej stał jeden z jurorów X-Factora, programu do którego zgłosiła się bez nadziei na wygraną, tylko po to, żeby uszczęśliwić przyjaciół, nie spodziewała się, że zajdzie aż tak daleko, że zamieszka na pewien czas w domu samego Harry’ego Stylesa. - Milena, tak? – Brunetka kiwnęła głową. – Powinniśmy popracować nad wyborem twojej piosenki.
~*~
- Zaśpiewaj mi coś. - Skarbie, to ty masz śpiewać, nie ja. Milena zarumieniła się i spuściła wzrok. Prawda była taka, że od kilku lat była fanką One Direction, i nawet jeśli w obecnej chwili była cicha i nieśmiała – w rzeczywistości jej wnętrzności skręcały się z ekscytacji i gdyby tylko mogła – schowałaby Harry’ego do torby i nigdy nie wypuszczała. - Śmiało, kochanie. - Boję się. - Czego? Masz świetny głos, jesteś piękna i szczerze mówiąc, mam przeczucie, że to ty wygrasz. Śmiało, wybraliśmy wspaniałą piosenkę, chcę posłuchać jak brzmi śpiewana przez ciebie. - Uh. S-settle d-d-down with me, c-cover me… - Stop. Jeśli chcesz, zaśpiewam to z tobą, nie bój się. Ja zacznę, dobrze? Ty się dołączysz.
Settle down with me Cover me up Cuddle me in
Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i przygryzła wargę. Harry kiwnął głową i zwolnił nieco tempo piosenki.
Kiss me like you wanna be loved You wanna be loved You wanna be loved This feels like falling in love Falling in love We're falling in love
- Będziesz najlepsza z nich wszystkich.
~*~
To nie tak, że jej nie zależało. Tylko przez te wszystkie nerwy kompletnie zapomniała o przyjściu na próbę do Harry’ego. Przez przypadek zasnęła, czekając na chłopaka. A potem kompletnie straciła poczucie czasu. Harry powinien był to zrozumieć, a nie przychodzić do niej i brutalnie zrzucać ją z łóżka. To zachowanie kompletnie nie na miejscu. - Jesteś wredny - prychnęła. - Tak - uśmiechnął się szeroko. - Tak, masz rację. - Przez ten głupi X-Factor nie sypiam nawet głupich ośmiu godzin dziennie, a w dodatku głupi Harry Styles, który uważa się za supergwiazdę przerywa mi moją głupią popołudniową drzemkę. Chłopak zachichotał i przycisnął usta do jej policzka. - A teraz chodźmy na próbę!
~*~
Kolejne dni mijały prawie beztrosko, przepełnione próbami, zapoznawaniem się z innymi i słodkimi buziakami w policzek od Harry’ego. Milena wręcz promieniała i obdarzała szerokim uśmiechem każdego, kto miał okazję przejść obok niej. Udało jej się zaprzyjaźnić z Harrym. Spędzali razem kupę czasu i oboje poznawali siebie nawzajem.
- Czy gdybyś miał możliwość cofnięcia czasu, zrobiłbyś coś inaczej? - Wiesz, chyba wolałbym nie wiedzieć, jakie konsekwencje poniosę za moje czyny. Przecież jestem człowiekiem, nie mogę nie popełniać błędów. Znając przyszłość, unikalibyśmy wszystkiego, co wiemy, że się źle skończy. Gdybym cofnął się w czasie, w momencie w którym przegraliśmy X-Factor, prawdopodobnie w ogóle nie zdecydowałbym się, żeby tam pójść. - Nie bylibyście teraz popularni. - No właśnie. Czasami życie zaskakuje nas w bardzo pozytywny sposób, zwłaszcza wtedy gdy się tego nie spodziewamy. A teraz stop, musimy poćwiczyć piosenkę.
~*~
Gdy Milena wyszła na scenę, omal nie zemdlała. Tysiące ludzi spoglądało na nią z widowni, część skandowała jej imię. Uniosła mikrofon do ust, a reszta poszła gładko.
~*~
Wygrała. Naprawdę wygrała. Totalnie naprawdę, na serio wygrała. Ale, o dziwo, to nie to było powodem, dla którego chciała skakać z radości i krzyczeć pieśni dziękczynne do Boga. Tym powodem był pierdolony Harry Styles, który przyciskał właśnie swoje usta do jej ust.















