Czas na podróżnicze podsumowanie 2018 roku. Tego, w którym na blogu pojawiły się raptem dwa wpisy. Podróży jednak było więcej, tylko weny zabrakło. Był to dla mnie kolejny rekordowy lotniczo rok. Tyle, że bez dalekich podróży i dziesiątek nowych krajów, raczej wracałem w miejsca, które znam i lubię. Dalsze podróże[...]
Właściwie graficzne podsumowanie 2018 roku już się kilka dni temu ukazało na Facebooku, ale gdyby ktoś lubił czytać...












