DZIEŃ 27
Zdałam sobie sprawę, że kiedy te X lat temu komornik zabrał nam półkę na książki, to jej nie odkupiłam XD Ale w końcu łaskawie sobie przypomniałam. Kupiłam ją o 4 rano i kazałam Beci wyjść z namiotu tylko po tego screena :^)
Rano, wstając już o normalnej porze, dzidzia poznała Skoczka. Co prawda wcześniej potencjalnym nowym domownikiem był Klakier... Ale no Krystian nie życie i Becia ma swojego przyjaciela.
No a potem przyszedł czas na poważny biznes...
A Klakier nie wiem co odwalał, ale próbował spłoszyć na klientele.
SZINDŻII?? Czy jak mu tam było XD I tak, kolejne nawiązanie do Sehio <3 W końcu gram jej challenge!
A on przypomina naszrgo starego. TO by dopiero było daddy issues XDDD
Następnie przyszedł czas na kopanie i no... Nawet już nie chce mi się nic mówić o tym, jak ciulowo nam idzie :^)
Podczas nocnego dorabiania stary wyszedł z grobu. Może chciał zobaczyć swojego sobowtóra? XD
No a potem lulu, bo nikt nie miał gastro na wieczorną monadę :(















