DZIEŃ 30
Dzida wstała mi o 5 rano, zaczęła robić aniołki i przemarzła do szarości... Epicko :^)
Może flirtami uda się ją nieco rozgrzać XDD
W sumie nie wiem, po co chodzimy do szkoły, zamiast z nim flirtować, skoro i tak nie mamy pracy, a prac domowych nie odrabiamy... Tracimy życiową okazję man!
I kolejna Gazeta przywieziona ze szkoły.
Kolejna ofiara naszego zabójczego miotania.
A potem... Mimo dobrej relacji, Becia najpierw dała Grażynie w mordę, a potem zaczęła się z nią bić XD Może ta okropna aspiracja sprawiła, że się stała taką mendą?
Ofc win bo od dziecka hopsamy na skakance i jesteśmy koksami w kondycję.
Udało mi się trochę poprawić jej aspirację spełniając jedno czy dwa pragnienia, a potem postanowiła wrócić na bździągwa i zabrać nam gazetę. Nie żebyśmy jej używali, ale widać ciągnie swój do swego XD
Znów było zbyt dużo śniegu żeby kopać. Sadge.













