I na koniec "drzewo życzeń" Andersena od szwedzkiego miasta Umeå. Osmalony i bezlistny kikut przypomina drzewko z Hiroszimy w parku Szczytnickim we Wrocławiu. [...] Andersen na swojej rzeźbie porozwieszał złote dzwonki, ale je rozkradli pierwszej nocy. Teraz pietrozawodczanie wiążą na gołych konarach kolorowe gałganki (przejęli obyczaj Buriatów), a do dziupli w kształcie ucha szepcą najskrytsze życzenia, nazywając tę dziuplę "uchem FSB".
Lotem Gęsi. Wilk Mariusz. s.34. Noir Sur Blanc. 2012.













