Hej Wirginia! :) Twoje shoty zawsze daja mi do myślenia, zatrzymania się na chwile i takiego podsumowania, ktore co jakiś czas robie. Za co bardzo jestem wdzieczna, bo gdyby nie Twoje pisanie to zapewne nie spostrzegalabym tego wszystkiego w ten+
+ sposób. Otóż... fajnie gdyby ludzie którzy sa z nami od zawsze pozostali jak najdłużej ale czy zycie nie plata nam figla i daje do myslenia ze te osoby moze mialy pojawić sie i zniknąć z naszego zycia? Bo gdyby zostaly to zrobilibysmy wszystko aby nie odchodzily, prawda? Sa z nami osoby, które chcemy zeby były na stałe w naszym zyciu. Po co nam ludzie ktorzy sa jak platki śniegu aby szybko sie pojawili i potem szybko zniknęli? Raniąc nas w ten sposób. Bo to takie proste: napisać zyczenia bo to wypada a nie spytac co słychać. Jezeli przerwy w rozmowie są potrzebne to tak zeby nie odczuc ich za bardzo. Bo czlowiek czlowiekowi jest potrzebny w zyciu ale czy kazdy o tym wie? Nie róbmy niczego na siłę ale nie bądźmy tez nieczuli na na innych bo mozliwe ze osoba,która ledwo co poznamy moze okazac sie ze będzie spadającym platkiem z nieba i osiądzie w naszym życiu na stale :) wybacz za taki zlepek myśli; dziękuję za tego shota! :)
Hej:) Na początku nie ma za co dziękować. Pisząc zawsze mam nadzieję, że ktoś odnajdzie w tekście jakąś głębie i coś więcej niż tylko kolejną opowieść o Larrym:) Zgadzam się z każdym słowem, które napisałaś, zazwyczaj ludzie nie odchodzą od nas od tak, ale prawda jest taka, że nie możemy zatrzymać nikogo na siłę i choćby nie wiadomo jak nam zależało, to musimy odpuścić. Niestety w tych czasach większość znajomości jest tak trwała jak właśnie tytułowe płatki śniegu, co jest przykre i trudne do zaakceptowania, ale tak już jest. Dziękuję za wiadomość, cieszę się, że shot się spodobał:)xx