Mike Danton did nothing wrong
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Hong Kong SAR China

seen from United States
seen from Germany

seen from United States
seen from China

seen from Malaysia
seen from Singapore

seen from Australia

seen from Türkiye
seen from United Kingdom

seen from Thailand
seen from Greece

seen from China
seen from United States

seen from United States

seen from Greece
Mike Danton did nothing wrong
Frost: “Okay, do you love me?”
Danton: “Yeah”
Frost: “Say it,”
Danton: “I love you”
He had this conversation with Mike while he was in jail for trying to have him murdered, still trying to control & manipulate the narrative to save his own ass. Sick.
@voidbat @voidbat @voidbat @voidbat !!!!!!!!!!!!
So much irony.
Wakacyjny hokej
Nareszcie! Hokejowe wakacje można uznać za zakończone. Pierwszy mecz towarzyski z Duklą Michalovce niczym specjalnym nie zaskoczył, typowy jeszcze nieco wakacyjny sparing. Obrony mało, chaosu dużo, ale ważne że w końcu grają prawda?
Ekipa z Michalovec to nie są jakieś tam ogórki. W ubiegłym sezonie dzielnie walczyli o awans do słowackiej ekstraklasy. Przyglądałem się im dziś z dużym zainteresowaniem, i myślę że w naszej lidze mogą grać o 4-5 miejsce bez większego wysiłku. Nie wiem czy to świadczy dobrze o nich, czy źle o naszej lidze - sami zadecydujcie. Na lodzie pojawiło się kilka znanych twarzy, z Zoltanem Kubatem na czele. Zolo wpisał się do protokołu karą w końcówce trzeciej tercji, mimo że nie popełnił przewinienia. No ale sędziowanie też było dziś wakacyjne. Z prawdziwą przyjemnością oglądałem grę Richarda Šechný'ego. Wielki zawodnik, nie tylko wzrostem. Szybkość już nie ta, ale przegląd gry i inteligencja na lodzie - tylko pozazdrościć.
A nasi? Jak to nasi, hurra i do przodu! Obrońcy dziś byli nimi tylko z nazwy, bo każdy pędził do ataku. Nie wiem czy to zapowiedź bardziej ofensywnego stylu gry, czy po prostu "efekt pierwszego meczu", w każdym razie dobrze to nie wyglądało bo dziury w defensywie były straszne. Jeśli o dziurach mowa, to Mateusz Skrabalak przypominał dziś na bramce ser szwajcarski. Nie ma sensu się jednak nad nim znęcać - słabsze spotkanie może się zdarzyć każdemu.
Z bardzo dobrej strony pokazał się Mike Danton, który oprócz charakterystycznej zadziorności miał też kilka świetnych zagrań w ofensywie. Gdyby Jordan Knox miał lepiej wyregulowany celownik, mógł spokojnie ustrzelić hattrick. Z nowych graczy - Jordan Pietrus, Matt Willams, Miroslav Zatko - bardzo solidnie. Justin DaCosta pokazał, że są szanse na to abyśmy szybko przestali tęsknić za Nicolasem Beschem. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników - jak w przypadku Skrabalaka, nie ma sensu ich ganić, bo każdy miał zagrania dobre i te nieco gorsze. Dla przykładu, Petr Sinagl i Martin Vozdecky stosowali dziś taktykę tysiąca podań - oglądało się to miło ale efekty były znikome. Cóż, to po prostu pierwszy mecz, ta sytuacja jest naturalna.
Słowa pochwały również dla naszych, sanockich chłopaków - była walka, było ostro, polała się krew - hokej na całego. Oby tak dalej. Skład powoli się krystalizuje, czekamy na Pittona i zobaczymy co dalej. Jeśli do skutku dojdzie wzmocnienie o którym się dziś dowiedziałem - będziecie bardzo zadowoleni. Ja zresztą też.
Do czwartku!
ps. zdjęcie standardowo od mistrza Tomasza Sowy! :)
Finał PHL - mecz nr 1
Pierwsze spotkanie finałowe w PHL zasłużenie wygrali (2:0) gospodarze. Stefan Zigardy pokazał, że jest znakomitym bramkarzem, nie popełnił żadnego błędu - na Sanok to dziś wystarczyło. Mecz pewnie wszyscy oglądali - nie będę więc bawił się w relacje itd - napisze parę słów o "prowokacjach", bo to bardzo popularny temat w ostatnich godzinach.
Kibice w Tychach są oburzeni zachowaniem Mike'a Dantona - pewnie dlatego lżyli rywali przez dużą część meczu. Cóż takiego zrobił Danton? Jak już mi napisano - "nie byłem, nie widziałem" - napisze więc co wyczytałem w relacjach - ano Danton ponoć prowokował rywali i kibiców przed oraz w trakcie meczu.
Aha, to straszne. Podać chusteczki?
Sam Mike na swoim facebookowym profilu napisał:
Chirping is a part of my game, and so is provoking. Therefore, I respect that aspect of play in other players. When the spectators get involved and chirp me, I feed off of that because I know I am doing something right. However, when spectators throw bottles at me and cups full of urine, it displays a disrespect for hockey and illustrates no class for those people involved. For those 20-30 people tonight in Tychy that were a part of that, you are giving your fellow spectators and city a bad name. Grow up, enjoy the game an stay classy Tychy!
Nie tłumaczę jego słów, bo ci co wrzeszczeli o "jeździe z kur.." i "łamaniu kości" pewnie i tak nie zrozumieją - cóż, 10 szarych komórek to naprawde niewiele. Ci co bardziej rozumni wiedzą o co chodzi - prowokacje, "trash talking" - to element tej gry, szczególnie w play-off. Są zawodnicy na świecie którzy specjalizują się w takiej grze - warto wspomnieć Seana Avery, Matt'a Cooke, Zaca Rinaldo czy Leo Komarova.
Tacy zawodnicy nigdy nie są obojetni - albo się ich kocha, albo nienawidzi. Zazwyczaj tych "nienawidzących" jest więcej - co zresztą nie dziwi. Dla przykładu, kibice Awangardu Omsk tak nienawidzą Leo Komarova (Dynamo Moskwa), że poprosili władze klubu o namalowanie jego wizerunku na schodach (na zdjęciu), aby mogli po nim deptać za każdym razem kiedy wchodzą na lodowisko. Jak nietrudno się domyślić, Leo Komarov ma to centralnie w dupie. Podobnie jak Mike "napinkę" kibiców innych drużyn.
Jutro kolejne spotkanie - mam nadzieję, że Tyszanie utrzymają poziom, a Sanoczanie zagrają lepiej - stać ich na to.
Mike Danton. The second greatest war hero ever. After John Matrix of course. DEADLY PREY (1987)
Mike Danton (CAN) wechselt vom SVK Extraliga Klub HC Banska Bystrica zu Vizemeister Beibarys Atyrau (KAZ).
www.puckfans.at /news