Pewna majowa deszczowa sobota w obiektywie miniówkowej mamy
Pewna majowa deszczowa sobota w obiektywie miniówkowej mamy
Kolejna sobota została udokumentowana fotograficznie. Jednak z powodu mojego obolałego nosa powoli wracającego do swojej poprzedniej objętości zdjęć tym razem nie jest tak znowu dużo. Ale lepszy rydz niż nic. A troszkę się działo. Mnie bolało, a Miniówka humorek miała taki sobie. Jęczała i jęczała dzień cały. Chciała pić coca-colę i piwko, jeść na noc grillowaną kiełbasę i bawić się lekarstwami.…
View On WordPress
















