nic mnie bardziej nie drażni niż polskie podejście do trądziku. sama mam i to porządnie i oczywiście, jak wszyscy posiadajacy i zmagajacy sie z problemem uwielbiam swoją twarz te sprawy. i no trwa to już ładne parę lat.
i po prostu zauważyłam parę skłonności ludzi. i wkurza mnie tutaj jedna sprawa na tumblerze. jak wpisujesz "acne" to wyświetlają ci się najczęściej (przynajmniej takie odniosłam wrażenie) ludzie którzy pokazują swoje twarze bez makijażu, piszacy że pomimo pryszczy czy co tam czują się pięknie, czują się dobrze sami ze soba. a jak wpisujesz "trądzik"? masa osób piszących, jak to bardzo siebie nienawidzi + tradycyjne reklamy jakiś cudotworczych leków. bo nie ma nic lepszego niż przypisać steryd, co nie lekarze dermatolodzy?:)))) epiduo czy inne moje ulubione.
tak mi się wydaje że ludzie nie wiem za granicą czy coś maja jakieś zdrowsze podejście do tego, u nas w Polsce nikt nie mówi że TRĄDZIK JEST NORMALNY. JEST CHUJOWY ALE NORMALNY. nikt o tym nie wspomina.
prawda jest taka, że ludzie tutaj u nas, ci którzy się z tym pierdolą, maja tak przejebane. każdy cie traktuje, jak brudnego potwora przy okazji jeszcze dodając swoje rady. każdy się zachowuje jak ekspert!
ale uwaga tu jest coś co ja uwielbiam najbardziej. pytania w stylu- "hej trochę cie wysypalo znowu, co?". kiedyś mnie to tak bardzo bardzo bolalo. teraz szczerze tylko się wkurwiam i z pięknym miłym uśmiechem odpowiadam że mam lustro, zdaje sobie z tego sprawę i nie jestem w stanie nic z tym niestety zrobić.
tak sobie myślę to z takimi radami czy pytaniami od ludzi bez trądziku narazie nic się nie zrobi, ale chyba małym krokiem będzie branie przykładu, przynajmniej w pewnym sensie z tych ludzi którzy siebie akceptują. uświadomienie sobie samemu że trądzik to nie twoja wina! że trudno się z tym żyje i trzeba uzbroić się z cierpliwość. robić wszystko żeby się tego pozbyć (chociaz wszyscy wiedza ze to jebana karuzela) i mówić wprost ludziom że to twoja niedoskonałość, twój problem i ukazać przynajmniej tym najbliższym że ich rady wcale nie pomagają. starać się może ludziom przybliżyć jak ktoś z tym problemem się czuje żeby właśnie ten ktoś też lepiej się sam czuł ze soba.
i no naprawdę tyle ludzi ma z tym problem. weźmy sobie jakoś wspólnie pomagajmy cholera.
jak ktoś chce może pisać eh. co mi tam. z przyjemnością odpisze.











