Nieumarli
Wbrew wczorajszym ostrzeżeniom z rana, tym razem naprawdę, z rana, poszliśmy na Fereczatą i dalej, do Cisnej. Zaraz na starcie, za cmentarzem, wyprzedziła nas malutka dziewczyna w czerwonym paletku, którą ze zrozumiałych względów puściliśmy przodem: nasze tempo, dobrze rozregulowanych sześćdziesięciolatków, nie pozwoliłoby nam utrzymać prowadzenia. Mieliśmy do wyboru dwie drogi: dżentelmeńsko…
View On WordPress













