@p0esje ! ! jest zdecydowanie tym typem człowieka, którego warto przygarnąć pod skrzydła, więc jeśli ktokolwiek zastanawia się nad tym… nie ma po co, odpowiedź jest prosta. kiedy nie rozmawiamy przez kilka dni ( biorąc pod uwagę mój brak czasu, czy jakiekolwiek lenistwo w tle ) mogę być pewny, że przybędzie od razu pokłócić się ze mną o to, który z nas pierwszy idzie spać. jednocześnie z samego początku odnosiłem wrażenie, że ciężko idzie nam dogadywanie się ze sobą i jestem prawie pewien, że z drugiej strony wyglądało to tak samo. mimo wszystko rozmowy są szybkie, przepełnione uniesionymi literami i wielkimi kłótniami, których żadne z nas nawet nie rozumie. w moich oczach minho to chodzący, pozytywny chaos, który chyba sam nie potrafi siebie zrozumieć. przyznaję się bez bicia, że obdarowałbym go wszystkimi buziakami świata, nawet jeśli jest to po prostu chodząca maruda i wieczny nocny marek.