Redyk w Koniakowie / Sheep parade by PolandMFA https://flic.kr/p/27xRJXu
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from China
seen from United States
seen from Pakistan
seen from United States

seen from Maldives
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Germany
seen from Netherlands
seen from China
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from Netherlands
Redyk w Koniakowie / Sheep parade by PolandMFA https://flic.kr/p/27xRJXu
Zawsze chcieliśmy uczestniczyć w redyku. To uroczyste wypuszczenie owiec na wypas w nowym sezonie. W Beskidach i innych pasmach górskich, gdzie kultywuje się tradycję wypasu owiec w różnych miejscowościach. Tam od wielu lat uroczyście organizuje się te wydarzenia. Towarzyszą temu różne imprezy poboczne. Jest to zawsze święto w okolicy. Najbardziej znane redyki w naszej okolicy odbywają się w Korbielowie i Jeleśni. My postanowiliśmy wybrać się w Beskid Śląski (właściwie to jeszcze Pogórze Śląskie), gdzie od kilku lat na stoku góry Bucze przy miejscowej bacówce organizowane jest takie wydarzenie. Według tradycji pobyt owiec na hali zaczyna się w dniu św. Wojciecha (23 kwietnia), a kończy w dzień św. Michała Archanioła (29 września). W różnych miejscach redyki odbywają się od końca kwietnia do połowy maja. Redyk na Buczu w tym roku miał miejsce 12 maja.
Redyk na Buczu
Przyjechaliśmy na miejsce po godzinie 11:00, zwiedzając wcześniej Dwór Kossaków – muzeum im. Zofii Kossak i stanice harcerskie. Impreza oficjalnie miała się odbyć o 11:30. W bacówce przygotowania szły pełną parą. Baca i inni ludzie przygotowywali paleniska, gdzie grillowane były sery i kiełbasy, podgrzewany był gulasz z dziczyzny oraz przygotowywane były inne regionalne specjały. Schodziło się coraz więcej ludzi i rozstawiany był sprzęt muzyczny z dostępnym miejscem do tańczenia.
Pojawiły się owce
Wkrótce z daleko było widać owce, które prowadzone były z przeciwległego zbocza. Miejsca siedzące i okoliczna łaka zapełniły się ludźmi, wśród których było wiele dzieci. Punktualnie o 11:30 owce zostały zagonione pod samą bacówkę. W momencie wszystkie dzieci i wielu dorosłych poszło bliżej. Stado liczyło ponad pięćdziesiąt sztuk. Pojawił się także ksiądz miejscowej parafii, który przemawiał – życząc stadu i gospodarzom wszystkiego najlepszego. W ten sposób redyk można było uznać za otwarty. Zaczęła grac muzyka biesiadna i regionalna. Ludzie ustawili się w kolejce po różne specjały.
Regionalna kuchnia w bacówce
Poza wspomnianym gulaszem, kiełbasami i serami można było zamówić: kiszkę z grilla, golonka z kapustą kiszoną, ciasta, szaszłyki z dziczyzny i oczywiście piwo i inne napoje chłodzące. My także spróbowaliśmy paru potraw i udaliśmy się w dalszą podróż w celu zwiedzania Śląska Cieszyńskiego po polskiej i czeskiej stronie.
Tomek
[mappress mapid=”26″]
Redyk na Buczu Zawsze chcieliśmy uczestniczyć w redyku. To uroczyste wypuszczenie owiec na wypas w nowym sezonie. W Beskidach i innych pasmach górskich, gdzie kultywuje się tradycję wypasu owiec w różnych miejscowościach.