PiDrive, czyli dysk twardy dla Maliny
PiDrive nie jest nowym produktem. Pojawił się w marcu tego roku, ale do tej pory nie miałem okazji go przetestować. W zasadzie nawet ciężko jest go gdzieś kupić, bo niewiele sklepów ma go w swojej ofercie.
Najlepszą odpowiedzią jest chyba wygoda i kwestie związane z zasilaniem. Teoretycznie to samo można osiągnąć poprzez kupno zwykłego dysku SATA i przejściówki na USB oraz użyciu jakiegoś dodatkowego zasilacza, ale PiDrive jest tutaj po prostu wygodniejsze. Jednak sama kwestia wygody to dla mnie trochę za mało, dlatego byłem od zawsze bardzo ciekaw jak ten dysk sprawuje się w rzeczywistości.
Dzięki uprzejmości firmy Western Digital, udało mi się w końcu rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie PiDrive.
Na początku zacznę od tego co znajdziemy w niewielkim pudełku z dyskiem. Oczywiście sam dysk (w moim przypadku jest to model o pojemności 375 GB), który jest wyposażony w złącze USB 3.0 Micro-B. Nie ma tutaj SATA. Cała komunikacja i zasilanie dysku odbywa się poprzez to złącze USB 3.0. W tym momencie zacząłem bardziej widzieć sens tego dysku, bo obawiałem się tutaj trochę USB 2.0, ale USB 3.0 daje możliwość uzyskania transferów do 5 Gbit/s. Dla przypomnienia SATA 3 stosowane w dyskach twardych wyciąga do 6 Gbit/s, a USB 2.0 max 0.48 Gbit/s.
Poza dyskiem twardym w zestawie znajduje się przedziwna przejściówka z USB 3.0 Micro-B na zwykłe USB (do komunikacji z RPi) oraz męskie microUSB (wpinamy je w złącze zasilania Maliny) oraz żeńskie microUSB (tutaj podpinamy zasilacz. Minimum 2.5A, zalecany jest 3A). Dzięki tej przejściówce z jednego zasilacza z microUSB zasilamy jednocześnie Malinę oraz dysk PiDrive i dodatkowo umożliwiamy przesył danych pomiędzy dyskiem i RPi.
Kolejnym elementem zestawu jest karta pamięci microSD o pojemności 4 GB. Na karcie znajduje się specjalnie przygotowana wersja NOOBSa, która od razu widzi nasz dysk twardy i domyślnie chce na nim instalować system operacyjny (jeśli mamy Raspberry Pi 3B, to wspomniana karta pamięci nie jest nam do niczego potrzebna). Do wyboru mamy oczywiście Raspbiana oraz kilka wersji Raspbiana Lite (różnią się wielkością partycji, które są dla nich tworzone). Oczywiście możemy połączyć się z siecią (w moim wypadku WiFi; użyłem RPi 3B) z poziomu NOOBSa i zainstalować również OSMC lub system Lakka przeznaczony do emulacji starych konsol i gier. Nie musimy się ograniczać do jednego systemu skoro mamy do dyspozycji ponad 300 GB. Dlatego wybrałem od razu 4 systemy do instalacji. Dodatkowo mamy możliwość stworzenia partycji bez systemu (20 GB, ext4; domyślnie zamontowana w /media/pi/data), która będzie magazynem dla np. multimediów i będzie dostępna dla każdego systemu. Gdy najnowsze wersje systemów zostały pobrane i zainstalowane, Malinka ponownie się uruchomiła i wszystko działało bez problemu.
Każdy z systemów działał bez problemu, więc postanowiłem przejść do testów wydajności. Jak PiDrive wypada w porównaniu z kartami pamięci. Spodziewałem się lepszego wyniku niż przy użyciu kart pamięci class 10. Jak się szybko okazało miałem rację.
Test przeprowadziłem poprzez wpisanie polecenia: dd if=/dev/zero of=/tmp/output bs=80k count=10k; rm -f /tmp/output Tworzy ono plik o wielkości 839 MB i podaje nam czas oraz prędkość zapisu. W obu przypadkach test wykonałem trzykrotnie na najnowszym Raspbianie. Poniżej znajdziecie wyniki dla kart pamięci (SanDisk Ultra microSDHC 8GB Class 10) oraz dla PiDrive:
Karta Pamięci: 64.0216 s, 13.1 MB/s; 68.636 s, 12.2 MB/s; 58.0897 s, 14.4 MB/s
PiDrive: 32.7856 s, 25.6 MB/s; 31.5903 s, 26.6 MB/s; 27.478 s, 30.5 MB/s
Jak widzimy wyniki uzyskane na dysku PiDrive są ponad dwukrotnie lepsze niż na karcie pamięci microSD class 10.
Na koniec jest sprawdziłem podział na partycje oraz ich wielkość na dysku twardym. Można to zrobić polecenim sudo cfdisk /dev/sda (w przypadku karty pamięci, zamiast „sda” musimy wpisać „mmcblk0”).
Jeśli chcesz podyskutować lub wymienić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami o Raspberry Pi, albo po prostu szukasz inspiracji w jaki sposób wykorzystać swoją Malinkę, zapraszamy do naszej grupy na FB! - facebook.com/groups/malinowepi i do polubienia naszego profilu na Facebooku - facebook.com/malinowepi oraz zapisania się na Malinowy Newsletter.












