Pusty dotąd przedział pociągu relacji "do przodu i jeszcze dalej"; podróż mijała iście monotonnie, wzruszona jedynie rytmicznym stukotem kół. Orochimaru opierał głowę o szybę, dopóki tego wszystkiego nie przerwał dźwięk rozsuwanych drzwi. Do środka weszła tajemnicza kobieta w przemoczonym płaszczu i bez słowa zajęła miejsce na przeciwko. Mężczyzna pozwolił sobie na to, by w końcu się wyprostować i zerknąć na nieznajomą kobietę; szczególnie na jej książkę którą wyjęła z torby. "Traktat o nieśmiertelności". Iście.. intrygujący tytuł. Na tyle, że postanowił w końcu odezwać się do towarzyszki podróży, wypowiadając oto słowa.
-Fascynujące jak rzadko spotyka się kogoś, kto interesuje się literaturą piękną. Rzekłbym, że to swoisty ewenement.
Przyznał po prawdzie; w końcu był wykładowcą literatury na uniwersytecie do którego właśnie podróżował. Niegdyś czytał tą książkę; niestety pozostały po niej mgliste wspomnienia. Uraczył ją przenikliwością spojrzenia swoich złotych oczu jak i słowami.
-Czy ta niezwykła lektura przyniosła Pani odpowiedzi jak skutecznie oszukać czas? @tinysoulheavydreams










