Początek
Cześć! :) Jeśli trafiłeś/łaś tutaj, to jest mi bardzo miło :) Na pomysł założenia tego bloga wpadłam spontanicznie, jednego popołudnia po prostu uznałam, że prowadzenie tego bloga w jakiś sposób pomoże mi w ćwiczeniu systematyczności i wytrwałości w podróży do zdrowia i wymarzonej sylwetki.
Od zawsze byłam "większa", choć nie zawsze otyła. Jako dziecko przyzwyczajona do jedzenia dwóch obiadów dziennie i nauczona jedzenia emocjonalnego. W późniejszym okresie wpadłam w uzależnienie od jedzenia i napady kompulsywnego obżarstwa, jedząc bezkrytycznie kiedy chcę, co chcę i ile chcę, bez rozmyślania o konsekwencjach.
Pewnego dnia do Polski zawitał dobrze już wszystkim znany COVID-19 i dopiero on naruszył moje poczucie młodzieńczej nieśmiertelności i niepokonania. W trakcie leczenia dowiedziałam się, że mam cukrzycę, później przypomniały o sobie też inne problemy ze zdrowiem i w taki sposób w wieku 30 lat przyszło mi odkrywać na nowo prawdę o sobie i o tym, do czego luźne podejście do ciała i wagi może doprowadzić.
Próbowałam dietetyków, w tym klinicznych, jadłospisów, szukania swojej drogi i po prostu nie byłam i nie jestem w stanie dopasować się do sztywnych narzuconych z zewnątrz ram.
Tworzę tego bloga głównie dla siebie, jako swój dziennik, ale także - jeśli trafi w czyjeś ręce - jako inspirację dla posiłków cukrzycowych, insulinooporności, niskowęglowodanowych (choć nie zawsze). Planuję prowadzić te wpisy na takiej zasadzie, aby każdy z nich zawierał moje posiłki z danego dnia - przepis lub link do źródła z przepisem, zdjęcie oraz screenshot z aplikacji Fitatu, która będzie pokazywała rozkład kalorii oraz makroskładników. Tym sposobem, potrawy, które będę tu zamieszczała, będą mogły - oprócz bycia moim dziennikiem - być dla Was wskazówką czego i ile można jeść, aby schudnąć lub utrzymać wagę, a przy tym przez większość czasu panować nad cukrem. W miarę możliwości postaram się też umieszczać informację o tym, jaki cukier po danym posiłku wystąpił u mnie po dwóch godzinach (choć, oczywiście, dla każdego może to być inny wynik).
Smak potraw i ich objętość jest dla mnie najważniejsza. Uwielbiam zupy, sałatki, nadziewane warzywa i jajka, ogólnie jestem bardziej "wytrawną" osobą, więc "fit desery" jeśli się tu znajdą, to na pewno będą w mniejszości. Z uwagi na niski IG nie stronię też od mięsa, choć będzie mojej diecie bliżej do niskowęglowodanowej niż keto.
Oto cała idea tego bloga, jeśli przyda się komukolwiek oprócz mnie, będę szczęśliwa :) Czy jako źródło przepisów, czy świadomości o kaloriach w nich zawartych.
Start bloga najprawdopodobniej w okolicy 1 czerwca 2023 r.
Z góry przesyłam serduszko dla każdego, kto kiedykolwiek tu zajrzy. <3

















