seen from Sweden
seen from Türkiye
seen from United States
seen from Qatar
seen from China
seen from United States
seen from Qatar
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Malaysia
seen from China

seen from United States
seen from Norway

seen from Qatar
nie chcę już tak. męczę się. bo niby wszystko jest okej a tak naprawde widzę, jak to wszystko się kruszy. kawałek po kawałku. przelatuje mi przez palce i znika z zasięgu mojego wzroku. chciałabym coś zrobić, ale nie potrafie. nie jestem w stanie. ona chyba też nie. bo widzi, że jestem online i nie napisze. bo po chuj. woli pisać z majką, która jest fałszywa i albo udaje albo jest taka głupia. larwy wyjadły jej mózg. złe larwy.
chcialabym by te larwy wyjadly mi serce. bo to boli. boli to co ona zrobiła i to, co w chwili obecnej robi. niech mi ktoś pomoze. niech ktoś podpowie mi czy to jest miłość, czy to jest przyjaźń czy przyzwyczajenie? tylko tak abym usłyszała. by serce usłyszało. kocham ją? nie wiem juz sama. czuję do niej coś specyficznego. nie wiem jak to nazwać.
troche załuje, ze nie poszłam na pol biol lub na biol chem. chciałabym coś robić związanego z leczeniem ludzi lub leczeniem dusz zmarłych if you know what i mean. ale jestem za tępa na takie rzeczy. dlatego dostałam się na ten pieprzony human. mam w klasie 80% ludzi ze wsi, którzy wydzielają niemiłosierny zapach. kiedy matematyczka to zauważyła w myślach przybiłam jej piątkę. nikt jednak z tym nic nie robi to nie ode mnie i chuj. chciałabym mieć tak pozytywne nastawienie do życia jak artek. nie wiem po co on ćpa, skoro i bez tego ma dobry humor. znam go trzy dni ale jest taką kolorową kredką w moim piórniku ołówków.
potrzebuje papierosów. potrzebuje snu. potrzebuje miłości. potrzebuje życia.
New nail polish and nano