Jak co roku marsz polskich nacjonalistow i neofaszystow wspieranych rzeszami radosnych polskich rodzin- ktorym nie przeszkadzaly race ani sasiedztwo ludzi skandujacych skandaliczne hasla- przeszedl ulicami stolicy.
Policja Polska udowodnila w tym roku szczegolnie ze nie stoi na strazy zadnego porzadku ani praworzadnosci - rozbijajac grupe ludzi stojacych wzdloz trasy marszu z transparentem z napisem( sic)" konstytucja". Przy czym nie przeszkadzaly im;
- nielegalne race i petardy,
-okrzyki i transparenty homofobiczne, rasistowskie, antysemickie,
-flagi neofaszystoe z Wloch ktorych na marsz zaprosili rodzimi polscy neofaszysci.
Kolorytu marszowi dodawaly katolickie grupy maszerujace z obrazami Chrystusa I gigantycznym rozancem- nie zabraklo tez transparentow z rozszarpanymi plodami. To ze kosciol katolicki ma dluga tradycje w wspieraniu faszystow i nazistow to wszystkim wiadomo, ale czy sam Jezus chcialby maszerowac w takim towarzystwie?.. Gromy z nieba nie spadly, efektow pirotechnicznych racami I petardami dostarczyl sam marsz- Warszawa po zmroku wygladala jak miejsce zamieszek kibolskich po meczu.
Co tym razem po pijaku zdewastowal (w zeszlych latach; drzewka przystanki i powyrywany bruk)- na co nasikal( mur muzeum narodowego dwa lata temu)- czy co podpalil( samochod tvnu) w Warszawie pijany motloch tego dowieny sie zapewne jutro. Pardon, co do ostatniego to juz w czasie marszu splonela flaga unii. Najpopularniejszym znakiem imprezy byl symbol Polski Walczacej- mimo protestow Zwiazku Powstanow kupczono nim na lewo I prawo- kazdy mogl nabyc chinska choragiewke czy opaske na ramie z kotwica, wsunac ja na rekaw ortalionowej kurtki- i tak udekorowanym maszerowac ramie w ramie z polskimi neonazistami w ramach polskiego swieta niepodleglosci.
Wszyscy ktorzy zgineli w walce o ten kraj obracaja sie w grobach.















