Dla mnie sezon letni się rozpoczyna, gdy przyosiedlowy bar otwiera się dla klientów.
Od kilku lat z podziwem obserwuję jak właściciele go rozwijają.
Zaczęło się od placu zabaw dla dzieci i małej wiaty, gdzie sprzedawano zimne napoje, domowe ciasto i kawę po turecku.
Rok później wiata się powiększyła, pojawił się dobry ekspres do kawy, lodówki z piwem i porządny grill gazowy.
W kolejnych latach pojawiały się stoliki osłonięte przed słońcem i deszczem, miejsce na ognisko i zaczęto organizować dziecięce urodziny na świeżym powietrzu.
W tym roku postanowiona zadbać o zieleń i kwiaty.
Każdego roku coś. Powoli i cierpliwie.
Bardzo mi się podoba to podejście.
Zacznij z tym, co masz. Pozyskaj pierwszych klientów. Potem dokładaj kolejne elementy do swojego biznesu.
Wielu początkujących przedsiębiorców jest zbyt niecierpliwych. Od razu chcieliby mieć duże społeczności, zasięgi, sprzedaże. A nie są gotowi dać od siebie ani swojej energii, ani czasu.
🍃🍃🍃















