Życie to stek bzdur. Z tymże ja poproszę krwisty.
Nie odbierasz telefonu, więc wysyłam listy.
(...)
Tyle godzin w Planie B sam. Miałaś już być moją żoną, ale dalej bez zmian. Życie to: Bieg przez kosmos. Trochę łez, czasem rozkosz. Potem: lepka pajęczyna w pustym portfelu. Życie to: Bieg z flagami między barykadami, podczas gdy śmierć goni i krzyczy: “Stać, obywatelu!”. Proszę otworzyć neseser. Proszę nam podać swój PESEL. Proszę nie martwić się światem i pańskim własnym jestestwem. Proszę pamiętać: nie ma duszy, pan po prostu jest mięsem.
Wszyscy szczęśliwi ludzie: proszę przestać mnie wkurwiać, bo wszystkim szczęśliwym ludziom planuje dzisiaj coś urwać. I wszystkie te ząbki śliczne chodniczkiem się będą turlać, jak ciągle mi tak będziecie tu świecić nimi, no kurwa mać. To nie komedia. Antygona ma wzór wam dać. Tutaj ma być tragedia. Obok antyczny chór ma stać. Proszę, idźcie się zabić, poważnie, sam mogę sznur wam dać, albo jakiś karabin, lecz idźcie wy wszyscy w trumnach spać.














