Przy okazji wypraw ratunkowych ratownicy bili swego rodzaju rekordy. Tak na przykład do porażonej przez piorun turystki (17 lipca 1968 r.) doszli z Hali Kondratowej - od schroniska - na szczyt Giewontu w 20 minut, a po meldunku, że jeden z turystów zasłabł na serce (10 lipca 1971 r.) dotarli z Hali Kondratowej na Kondracką Przełęcz w 14 minut.
Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach - Michał Jagiełło, lokacja 3852-3855
ALE JAK?
Wiem, że standardowe czasy przejść na szlakach są przesadzone, ale pierwszy wynosi 1h 50 min. 20 minut to jakieś ekstremum.







