czy te maliny na gorąco nie szkodzą zdrowiu? 😔😔
—from @rensui || source || accepting—
jeżeli nie dodadzą do nich szkodliwych rzeczy, to czemu by miały? 😔

seen from United States
seen from China
seen from Malaysia

seen from United States
seen from United States

seen from Germany
seen from North Macedonia
seen from Malaysia

seen from Martinique

seen from Russia

seen from United States
seen from Russia

seen from United States
seen from Martinique

seen from China
seen from China

seen from Singapore
seen from United States
seen from Hong Kong SAR China

seen from United States
czy te maliny na gorąco nie szkodzą zdrowiu? 😔😔
—from @rensui || source || accepting—
jeżeli nie dodadzą do nich szkodliwych rzeczy, to czemu by miały? 😔
‹・:*: story time with @rensui
zaplecze restauracji w której namkyu już od tak niedawna był właścicielem wydawało się być idealnym miejscem na prawdziwe zło oraz rzeczy, które powinny być zatajone przed resztą świata. publicznie nikt o niczym nie wiedział, jednakże prawda była tylko jedna i w definitywny sposób świadczyła o tym, że takie wypadki zdarzały się... dość często. szczególnie z renjunem oraz całą masą jedzenia przeznaczonego tylko dla uczty z nim. podczas jednego z takich wyjść młody kucharz był naprawdę zestresowany, ponieważ obawa przed odkryciem ich kryjówki z każdym dniem stawała się coraz bardziej nurtująca. przy byle jakim pukaniu do szybki dawno już zamkniętego lokalu, w końcu nie wytrzymał i po przełknięciu w panice paluszków krabowych, schylił się do młodszego aby konspiracyjnym szeptem zadać nurtujące go pytanie.
❝ co jeśli to właśnie ta pora gdy przybyli po nas? renjun.. musimy się schować ❞
“The world is full of great and wonderful things for those who are ready for them.” – Moominpappa
( @amorevm & @rensui )
‽ 😔👉👈
[ click ; not accepting ]
‽ - I’m too shy to talk to you
No to się zgraliśmy, ja też jestem too shy … Ale to nic, poradzimy sobie z tym jakoś.
@rensui
«seoul, mieszkanie Yeonhee, 00:03»
—starter for @rensui source “” || always accepting.
“ just another ghost. ”
Kolejny długi dzień za Yeonhee, w którym to poza świństwami jakimi są kofeina oraz nikotyna nie było żadnych. Zdecydowanie potrzebowała to zmienić. I nawet nie musiała mieć z kim pić czy wziąć innej używki. Po prostu chciała mieć jakąś znajomą duszę przy sobie. Cały ten zaszczyt padł na nikogo innego jak Renjuna, z którym to dzieli wdzięczną miłość do malin. Co prawda z początku miała plan wyrwać kogoś do klubu, jednak zdając sobie sprawę, że chłopa jest osobą publiczną i raczej w ogólnodostępnych (i takich!) miejscach nie powinien się znajdować bez wahania zaprosiła go do siebie. Uprzejmie go ostrzegając o tym, że nie pamięta czy ma porządek oraz żeby się nie przestraszył jeżeli jakichś dziwnych rzeczy nie pochowała. Ostatecznie artysta jedynie zastał niepomyte naczynia i trochę rozrzuconych ubrań po podłodze. I jak tym pierwszym kompletnie się nie zajęła, tak przynajmniej ubrania wrzuciła do kosza na brudy. Zawsze coś! Oczywiście zaproponowała mu coś do picia, przedstawiając bogatą zawartość jej barku alkoholowego, w którym też chłopak mógł zobaczyć, na nieszczęście skręty z niczym innym jak z marihuaną. Wolała by tego nie widział, jednak skoro już tak się stało, to cóż, czasu nie cofnie. Dochodziła już północ, a w mieszkaniu dziewczyny zaczęły się dziać całkiem... dziwne rzeczy. A przede wszystkim odgłosy, które dobiegały ich uszu mogły zdawać się nieco przerażające. Jednak, kiedy z blatu kuchennego spadła szklanka, co nie mogło być winą przeciągu aż podskoczyła. I z pewnością nie było to winą tych trzech piw, które zdążyła już wypić. Spojrzała na swojego towarzysza przygryzając wargę. “Mówisz, że mam duchy w domu? Nie strasz mnie, bo jeszcze wpakuje ci się do łóżka.” Burknęła marszcząc nos niezadowolona na fakt, że mogła mieć nawiedzony dom. Chwilę później mogli usłyszeć stukot łapek przechadzających się po kafelkach, co spowodowało jedynie to, że dziewczyna uderzyła się z otwartej dłoni w czoło. Jak można zapomnieć o tym, że ma się kota? Fakt, odkąd przyszedł Renjun gdzieś musiał się schować i spać, ale przecież wszędzie walały się jego zabawki. I najwidoczniej, kocur się nudził i chciał się pobawić. Niestety szklanką. “W ogole mam nadzieję, że nie masz alergii na sierść. Nie pamiętam czy ci wspominałam o tym, że mam kota.” Zaśmiała się spoglądając w stronę przedpokoju z którego to akurat wynurzył się czarny Devon Rex.
żadne bobo BABSKO TYLKO
przez ciebie totalnie pogubiłam się w swoich myślach, a ty oczekujesz, że jeszcze z łatwością ogarnę sens twojego paplania. SKANDAL.
son chaeyoung
hey lets play how hot is that band member
⤷ from: @rensui
status: accepting.
Not My Type | Alright | Cute | Adorable | Pretty | Gorgeous | LORD MERCY
🎸
for every 🎸 i receive, i’ll make a playlist of 5+ songs from my music on shuffle!
⤷ from: @rensui
status: N O T accepting.
박재범(Jay Park) - Finish Line Remix (Feat. pH-1, Woodie Gochild, HAON(김하온), Avatar Darko, Sik-K)
The Quiett - f*k all that shit (Feat. Uneducated Kid)
우원재 (Woo) - '울타리 (a fence)'
Bloo - I Wish
ASH ISLAND - DEADSTAR (Feat. CHANGMO)