OSTATNIE POŻEGNANIE
Nic się nie dzieje przypadkowo. Życie stawia na naszej drodze ludzi z jakiegoś powodu. Każdy napotkany człowiek jest albo lekcją, albo sprawdzianem albo wyjątkowym prezentem.
Minęło sporo czasu. A kiedy stanęłam znów przed Tobą i spojrzałam na Ciebie, serce znów zadrżało. Jeszcze bardziej niż wtedy, kiedy się poznałyśmy. Jakby chciało powiedzieć, że już zawsze będę z Tobą związana, że zawsze będziesz bliska memu sercu. Zawsze będziesz we mnie i dla mnie. Zawsze i na zawsze.Czas nie gra tu roli, nie ma żadnego znaczenia. Dla innych czas leczy rany. Odcinają się od tego co było, czyszczą swoje życie, odsuwają od siebie przeszłość, wspomnienia, wymazują je z pamięci, odzwyczajają się i oddalają od siebie. A ja wiem, że jestem z Tobą związana do końca moich dni. Jesteś miłością mojego życia, bez względu na czas i dalsze losy.Ciągle jesteś dla mnie ważna i nigdy nie przestanie mi na Tobie zależeć. Będę czekać na Ciebie latami, nawet całe życie. Dla takiej osoby jak Ty warto. Miłość w moim życiu przyszła późno. Ale na Ciebie warto było czekać.Życie bym za Ciebie oddała, bo nie ma na tym świecie większej miłości, niż ta, gdy ktoś życie swoje oddaje za kogoś.Wszystkie słowa skierowane do Ciebie, uczucia jakimi Cię darzyłam, były szczere, prawdziwe i niepowtarzalne. A obietnice nie były tylko pustymi słowami, rzuconymi na wiatr. Wszystko dotrzymałam. I dotrzymam. Nic nie było Tobie powiedziane i okazane przeze mnie "na tą chwilę", w chwilach, w których było dobrze. Serce, które Tobie oddałam już na zawsze będzie w Tobie. Noś go pod swoim serduszkiem. Nie oddawaj mi go, bym nie musiała już go wyrywać dla nikogo innego. Można by powiedzieć, że świat się nie kończy na nieudanym związku. Nie wyszło w jednym to może wyjść w następnym i w następnym. I następnym. Kochało się i pokocha się ponownie. Jestem jeszcze młoda i mało doświadczyłam. Ale w moim życiu jest odwrotnie. (Nie piszę o tym tylko dlatego, że był to mój pierwszy związek i bardzo to wszystko przeżywam.) W moim świecie pokochać można tylko raz. Raz na zawsze. Nie można miłości i uczuć rozdawać lub przekazywać kolejnym osobom. Ty nie byłaś tą pierwszą, tą kolejną, jedną z opcji. Ty byłaś TĄ JEDYNĄ. Nie boję się tych słów. Jestem całkowicie przekonana i odpowiedzialna za to co piszę. Wszystko wylewa się głęboko z serca.Jesteś jedyną osobą przed którą się tak otworzyłam. Nigdy nie miałam nikogo tak bliskiego. Ty znałaś mnie najlepiej. Uwierzyłam Ci i zaufałam. Niczego nie żałuję.Pamiętam jak w którymś momencie, kiedy byłyśmy na etapie zdobywania się, napisałaś: "Dobrze Ci przy mnie?", w odpowiedzi napisałam: "Tak, dobrze mi z Tobą". Ty wtedy odpowiedziałaś: "To najważniejsze. A powolutku wszystko pójdzie swoim torem." Pamiętam to do dziś. I dziś mogę rzec, że w którymś momencie zjechałyśmy na niewłaściwe tory. A przecież pociąg się nie zatrzymuje ani nie cofa. Kończy bieg w miejscu docelowym. Ale nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby spróbować jeszcze raz. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń złapać następny pociąg i dojechać do marzeń. Tym razem obierając właściwy kierunek, na właściwych torach. Chciałabym zawalczyć o Ciebie jeszcze raz. Nie pozwolę, aby ktoś mi Ciebie zabrał. Nigdy już nie dostanę drugiej takiej Madzi. Takiej już nie ma. Życie bez Ciebie jest samotnością. Świat bez Ciebie nie istnieje.Jestem Ci coś winna. Tak bardzo czekałam na ten dzień. Chcę Cię za wszystko przeprosić.Przepraszam, że to się tak wszystko potoczyło. Przepraszam, że Cię zawiodłam. Przepraszam za wszystkie smutki i przykrości. Przepraszam za tamte dni i za zawsze. Przepraszam, że Cię naraziłam na to wszystko co przeżyłaś i przez co przeszłaś. Wiedz, że nigdy nie chciałam dla Ciebie źle. Nigdy nie miałam wobec Ciebie złych zamiarów. Nie chciałam Cię skrzywdzić, zranić. A wszystkie przykrości wynikały ze złości i gniewu. To wymykało się spod kontroli. Zapominałam wtedy kim dla mnie jesteś i jak bardzo Cię kocham. Przyszło mi pozostać z taką ilością niezrobionych rzeczy i niewypowiedzianych słów... Czuję, że teraz gdy piszę ten list, mogę Ci wyznać wszystko.Dziękuję, że byłaś ze mną, bez względu na wszystko. Za wszystko co mi pokazałaś, czego mnie nauczyłaś, wszystko co odkryłyśmy i czego nauczyłyśmy się razem. Miałyśmy razem wiele wyjątkowych momentów, niezwykłych doznań i dokonałyśmy razem rzeczy nie do powtórzenia. Nikt nigdy nie okazał mi tyle miłości. Byłaś dla mnie dobra, troskliwa i opiekuńcza. Nikt nigdy nie darzył mnie tak dobrym i szczerym uczuciem. Dziękuję, że się pojawiłaś w moim życiu. Dziękuję, że mnie pokochałaś i tak bardzo mi się oddałaś. Dziękuję za to ile mi dałaś. Dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiłaś.Dziękuję, że byłaś, kiedy Cię potrzebowałam. Nigdy mnie nie opuściłaś, nie musiałam się bać. Nie musiałam się martwić, że zostanę z czymś sama.Zawsze mogłam na Ciebie liczyć. Nigdy mnie nie zawiodłaś.Dziękuję za Twoją niezliczoną pomoc. Dziękuję za każdy dzień i każdą chwilę.Nie było nigdy dnia, żebym nie była wdzięczna za wszystko. Jestem wdzięczna za wszystko co było nam dane razem.
Czego mnie nauczyło to rozstanie i co zrozumiałam przez ten czas?...Postaram się jak najlepiej to wyrazić. Miłość to nie tylko świat w różowych okularach. To nie tylko pocałunki, randki, kwiaty i dawanie. W związku najważniejsze są relacje. Związek bez relacji nie istnieje. Kochając biorę za drugą osobę pełną odpowiedzialność. Muszę ją chronić. Być barierą, której nikt nie jest w stanie złamać. Muszę być wsparciem, które pomaga we wszystkich momentach życia.W momencie, gdy zdecydowałam się być z Tobą musiałam być pewna swoich uczuć. To jak złożenie deklaracji. Ty jesteś dla mnie, a ja dla Ciebie. To niezwykle ważne, ponieważ w każdym związku pojawiają się problemy. Gdy zniknie zasłonka pierwszego zauroczenia i na naszej drodze staną pierwsze problemy lub różnice zdań, wtedy musimy chcieć wspólnie stawić im czoła.Miłość to esencja naszego życia. Coś co nas napędza, daje nam szczęście, emocje i piękne wspomnienia. Miłość to również masa poświęceń i umiejętność pójścia na kompromis. Jeśli kocham, przestaję patrzeć na świat tylko przez pryzmat swoich myśli i potrzeb. Muszę zawsze pamiętać o tej drugiej osobie, jej uczuciach i pragnieniach. Słowo "ja" powinnyśmy na zawsze zastąpić słowem "MY". O związek zawsze muszą się starać dwie osoby. Pamiętać o codzienności. Małych drobiazgach, które każdego dnia wypełniają nasze życie. Rozmowy. Uśmiechy. Gesty. Wierność i zaufanie. Wsparcie i obecność. To wszystko składa się na pewność, że RAZEM poradzimy sobie ze wszystkim.Wszystko jest możliwe, a gdy nie jest, oznacza to, że wymaga po prostu więcej czasu.













