Oczyszczenie
Odcięłam się od was wszystkich. Toksyna wyniszczyła moje układy, Układam puzzle na nowo i smogu się pozbyłam Chmury przewiałam i pąki na nowo w kwiaty rozwinęłam. Przymrużone powieki szeroko się rozwarły, I nareszcie odetchnęłam tlenem. Surowicą serca trucizny się pozbyłam, Jak płomienny ptak w ogniu odżyłam. Przez las cierni do łąki kwiecistej się przedarłam i jest ona mym odrodzenia miejscem.












