Isn't she stunning? According to the tidbit of information about this beautiful woman, her name is Anna. She is a Whisperer working in the light of/for the Virgin Mary. Many names and titles are given to those who work with the light. So my are fearful yet have no comprehension of how gentle, uniquely bright and giving these souls can be. I found her captured in a moment of her magic by: Diana Markosian c.2014. May she be shining on wherever she is. Her eyes captured my spirit and made me smile so big. I intend she had the same effect in you~ .°• #remember #whisperer #rutka #rutkapoland #virginmary #marian #whitework #magic #beauty #awareness #practice #ritual #fire #woman #knowing (at National Geographic Museum) https://www.instagram.com/p/B8sBYkCF-sn/?igshid=c9jj9s086y7z
Rok 2018 w Sosnowieckim Klubie z Kawą nad Książka postanowiliśmy zakończyć tradycyjnie. Zaproszenie Zbigniewa Białasa, jak najbardziej wpisuje się w tradycję, bo autor "Rutki" bywał już gościem na naszych spotkaniach i zawsze nad wyraz życzliwie odpowiadał na najdziwniejsze pytania jakie byliśmy akurat w stanie wymyślić :).
Okazja tym razem była szczególna, bo i najnowsza powieść Profesora to pozycja z kilku względów wyjątkowa więc i tematów do przedyskutowania nie brakowało. Rozmawialiśmy o genezie "Rutki" i trudnościach jakie sprawiało napisanie tej powieści. Była też mowa o różnicach między Sosnowcem, a Będzinem i naszym stosunki do przeszłości. Pojawił się nawet wątek prequella "Rutki", który prawdopodobnie nie powstanie, ale jak mawiał Bogusław Wołoszański - "nie uprzedzajmy faktów" ;)Tradycyjnie była też okazja do zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia i zdobycia autografu. Kto nie był niech żałuje i do zobaczenia przy okazji kolejnej książki.
Zbigniew Białas, autor trylogii sosnowieckiej (Korzeniec, Puder i pył, Tal), po Nebrasce (dziennik z kilkumiesięcznego pobytu w Stanach Zjednoczonych w 2001 roku) powraca do tematyki zagłębiowskiej oraz historycznej.
Zgodnie z zapowiedziami Rutka to książka całkowicie odmienna od dotychczasowych, ale przy tym posiadająca charakterystyczne cechy stylu autora. Rutka to prawdopodobnie najtrudniejszy utwór, jaki przyszło Białasowi do tej pory napisać, a czy najlepszy, to już muszą rozstrzygnąć rzesze wiernych czytelników pisarza. Jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje, warto jednak pochylić się nad kwestią: co tak właściwie otrzymujemy tym razem?
Rutka to opowieść o Rutce Laskier, nastoletniej dziewczynie z Będzina prowadzącej podczas pobytu w getcie osobiste zapiski, będąca w dużej części fabularyzowaną adaptacją wydanego pośmiertnie kilkadziesiąt lat po wojnie pamiętnika. Jest to również historia wojennych losów żydowskiej społeczności Zagłębia Dąbrowskiego. Przede wszystkim to jednak okazja do zadumy nad jednostkowym losem i skupienie się na pojedynczym przypadku tam, gdzie zwykle mówi się o milionach, a jak wiadomo, trudniej zobaczyć ludzki dramat wtedy, gdy zamiast ludzi pojawia się statystyka wyrażona milionami ofiar. W przedmowie możemy przeczytać: „Historia Zagłębia Dąbrowskiego w latach 1939–1943, czy się ma tego świadomość, czy nie, jest wielką niezagojoną raną. (...) Ciąży na nim groza wydarzeń, które nie zostały opłakane w należyty sposób. Niestety, nie mogę napisać, że Rutka – jako powieść – jest wyłącznie wytworem mojej wyobraźni”.
Rutka to kameralna opowieść o dojrzewaniu w nieludzkich czasach. Autor nie buduje opowieści na losach społeczności żydowskiej Będzina. Rutka – na co zwrócił uwagę Michał – to książka o dramacie jednostki. W historii opowiedzianej przez Białasa najważniejsza jest Rutka, dorastająca Żydówka mająca swoje marzenia, uczucia. To z jej perspektywy widzimy zmieniające się losy będzińskich Żydów, losy samej Rutki, której marzenia nigdy się nie ziszczą. Białas w ujmujący sposób przedstawił dramat jednostki. Cierpienie milionów jest niczym w porównaniu do cierpienia jednostki, szczególnie takiej jak Rutka, przed którą było całe życie. Ostatnie chwile głównej bohaterki w obozie to jeden z najsugestywniejszych, a przy tym niesztampowych opisów Zagłady, na jaki dotychczas trafiłem, zawiera on bowiem najmocniejsze frazy, jakie do tej pory wyszły spod pióra Białasa. Warto podkreślić, że siła całości opiera się na budowaniu nastroju i przekazywaniu emocji, a nie na epatowaniu brutalnością, co niestety często zdarza się opowieściom dotyczącym wojny. Rutka to książka, która zmusza czytelnika do refleksji nad banalnością zła. Pośród licznych utworów poświęconych kwestii zagłady Żydów i nie tylko ich podczas II wojny światowej Rutka Białasa zasługuje na szczególną uwagę. Forma, język, styl, fabuła – to wszystko składa się na książkę, która na długi czas zapada w pamięć. Z drugiej strony mimo całej powagi tematu utworu i jego ciężaru gatunkowego autor Rutki to nadal Białas, jakiego znamy i lubimy – wnikliwy obserwator rzeczywistości i rekonstruktor ludzkich charakterów, który nie stroni od kostycznego dowcipu. Niezależnie od stopnia znajomości poruszanego tematu i osobistych preferencji czytelniczych Rutka to po prostu kawał solidnej literatury, której nie wypada zignorować.
"Rutka" by Blokowiska :)
You can find them here
As an admin of this tumblr I must apologize, as I won't be able to upload new content in next two weeks. I will of course make a queue but you might miss some of the news. That's why I sincerely reccomend following us on twitter, facebook and instagram. And don't forget about our official site! You can find there all sorts of cool stuff, like photo shoots or interviews.
See you guys in two weeks!