Rok 2019 postanowiliśmy rozpocząć sięgając po książkę, o której słyszeliśmy wiele dobrego, a przy tym wpisującą się w tematykę poruszaną przez nas poprzednio. W ten sposób nasz wybór padł na Sendlerową: w ukryciu Anny Bikont.
Postać Ireny Sendlerowej i jej działalność wpisuje się w szerszy kontekst stosunków polsko-żydowskich w II Rzeczypospolitej, zróżnicowanych postaw ludzi podczas wojny, a także skomplikowanych relacji z władzami komunistycznymi oraz uprawiania polityki historycznej czasów najnowszych. To co zwróciło też naszą uwagę podczas lektury, to zarysowanie przez autorkę szerszego kontekstu opisywanych wydarzeń oraz odautorskie komentarze. Bez tego pierwszego cała opowieść byłaby zdecydowanie mniej zrozumiała, a bez tych drugich trudniej byłoby wydobyć historię głównej bohaterki z tytułowego ukrycia.
"Sendlerowa: w ukryciu" to również kolejny przykład tego jak wybiórczo działa ludzka pamięć i jak trudno jest po latach zrekonstruować przebieg wydarzeń posiłkując się zaprzeczającymi sobie źródłami. Kwestia stosunków polsko-żydowskich jest też bardzo obciążona ideologicznie i często stanowi element działań propagandowych przez co tym trudniej uzyskać w miarę obiektywny obraz wydarzeń. Anna Bikont podołała mimo tych wszystkich wspomianych trudności podołała zadaniu opowiedzenia o Sendlerowej jako o człowieku z krwi i kości i dlatego uznaliśmy tę książkę za jedną z najlepszych jako ostatnio czytaliśmy. Do tematyki około wojennej pewnie jeszcze wrócimy, a na razie planujemy zwrócić się w stronę innych zakątków literatury.
Ludzi należy dzielić na dobrych i złych. Rasa, pochodzenie, religia, wykształcenie, majątek - nie mają żadnego znaczenia. Tylko to, kto jakim jest człowiekiem.