Dwie drogi, jeden korzeń
Byłyśmy kiedyś jak świat bez granicy,
Dwie małe siostry w wielkim świecie,
Śmiech nas prowadził przez dni i przez noce,
A czas był tylko cichym pomocnikiem w drodze.
Biegałyśmy razem po śladach dzieciństwa,
Nie znając ciężaru słów ani dystansu,
W oczach odbijał się wspólny nam świat,
I żadna z nas nie liczyła lat.
Dziś każda swoją wybrała już drogę,
Z innym spokojem i innym niepokojem,
Milczenie częściej niż rozmowa trwa,
A bliskość gdzieś między nami się gubi i drga.
Oddalenie się od siebie nie zmienia faktu,
że przez długi czas rosłyśmy obok siebie i nasze korzenie zawsze będą splątane.
Jesteś krwią z tej samej krwi, tych samych genów.
Cieszę się z tego powodu.
Choć życie nas w różne rozniosło strony,
I każdy dzień bywa ciężki, zmęczony,
To w sercu wciąż echo dawnych chwil drży,
Bo siostrą na zawsze zostajesz Ty.
Bo więzi nie pękają tak łatwo jak słowa,
Nie kończy ich cisza ani życia połowa,
Jak drzewa co rosną, choć dzieli je cień,
Korzenie wciąż splata ten sam wspólny rdzeń.














