2 a może już 3 wrzesień 2017
Myślałam, że w pracy wymięknę po dwóch dniach ale dałam radę. Po pracy musiałam jeszcze przewieźć połowę swoich rzeczy na starą stancję, żeby nie wynajmować przez kolejny miesiąc dwóch pokoi. No i znalazłam jeszcze siły aby pójść z koleżanką na Plac Litewski obejrzeć pokaz multimedialny z fontanną, a potem na pizze. Pokaz był piękny. W dodatku w połowie zaczął padać drobny deszczyk co wzmocniło efekty. Bardzo mi się podobało. Pierwszy raz od dawna uważam, że dzień był pracowity i skończył się przyjemnie i bez większych problemów, był po prostu udany. Oby takich więcej ;)











