GoodKats anniversary <3
seen from Bangladesh
seen from United States

seen from Russia
seen from China
seen from China
seen from United States
seen from Italy

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Bangladesh
seen from United States
seen from Canada

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Canada
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United Kingdom
GoodKats anniversary <3
Adre’N’Alin + Plug&Play / 25.01.2013 / Relacja
Trochę spóźnione, bo minęło już kilka dni od tego koncertu, ale obiecałem sobie, że napiszę kilka słów zatem do dzieła. Na początek może ważna sprawa, a mianowicie: Strefa Kultywator to miłe miejsce, z ciekawym klimatem, ale zarazem ‘surowe’ w swojej architekturze, a co za tym idzie nie sprzyja idealnym warunkom koncertowym. Byłem tam dopiero drugi raz (wczeżniej: Lilly Hates Roses), lecz na obu z tych koncertach jakiś minimalny dyskomfort odczuwałem, przy czym absolutnie nie zniechęcam do odwiedzenia Kultywatora bo mają miejsce tam ciekawe wydarzenia. Oczywiście wszystko wynagradzała muzyka sama w sobie zarówno poprzednio, jak i tym razem.
Jako support na scenie pojawił się zespół Plug&Play z Lublina. Szczerze mówiąc zdziwiłem się, że nic o nich wcześniej nie słyszałem kiedy po powrocie do domu sprawdziłem dokładniej ich materiał. Istnieją od 2005 roku i w skład wchodzi 5 osób: 3 facetów i 2 kobiety (<-za chwilkę im poświęcę kilka słów). Chwilami trochę brudu, sporo smaczków (dziewczyny), ale pojawia się też i melodia czy jakiś prostszy schemat piosenki zatem: alternative, indiepop, pop, postpunk dobrze opisują te dźwięki. Na bandcamp znajdziecie album z maja 2012 pt. ‘Why so close?’, na który trafiło 12 utworów, m.in. ‘You are my radio’, który zapamiętałem z koncertu. Kobiety spajały zespół i zarazem urozmaicały cały występ nie próżnując w bawieniu się instrumentami. Pani od klawiszy tupała często nogą i dopieszczała tamburyn natomiast jej koleżanka po przeciwnej stronie sceny łapała to raz gitarę akustyczną, to jakiś efekt, a i taniec z pałeczkami nie był jej straszny. Podsumowując, zachęcam do zapoznania się z materiałem (link poniżej), który brzmi całkiem przyzwoicie i jest czego posłuchać pośród tuzina piosenek.
https://www.facebook.com/pandpband?fref=ts
http://plugandplay.bandcamp.com/
Pora na danie główne. Na koncert Adre’N’Alin wybierałem się już kilka razy i zawsze coś stawało mi na przeszkodzie. Tym razem się udało i nie żałuję. O ile nagrania audio dostępne chociażby w internecie mogą zawsze zapewnić godne doznania muzyczne, o tyle to jednak koncert weryfikuje jak artysta radzi sobie w rzeczywistości i czy jego muzyka przyciąga uwagę. Mogę zapewnić, że Adre’N’Alin radzi sobie z tym bardzo dobrze. Jest to projekt Igora Szulca jednak trzeba nadmienić, że pomimo sporej dawki samej elektroniki i wokalu, na żywo możemy usłyszeć i zobaczyć trąbkę, flet poprzeczny, czy pianino, które zabierają nas chwilami gdzieś w nieznane. Dochodzi do tego wizualizacja co bardzo dobrze oddaje całokształt tej muzyki i pokazuje, że wszystko jest dokładnie przemyślane. To jedna z głównych zalet tego projektu w moim mniemaniu. W Strefie Kultywator brzmieli zdecydowanie lepiej niż support, co nasuwa mi myśl, że ta przestrzeń sprzyja bardziej elektonice aniżeli gitarom i ‘żywej’ perkusji. Kompozycje raczej określiłbym jako delikatne, pełne przestrzeni i bogatego zaplecza różnorakich smaczków. Podstawą, jednak i to solidną jest tu bezapelacyjne elektonika. Ludzie zdecydowanie zostali zahipnotyzowani bo tuż przed sceną ustawiła się spora (jak na wielkość Strefy Kultywator) grupka tupiących i kołyszących się słuchaczy. Bieżąca trasa koncertowa to premierowy materiał zatem zachęcam koniecznie śledzić fanpage i wybrać się na najbliższy koncert. Według informacji tam podanych, najbliższy występ odbędzie się 22 lutego w Bydgoszczy jednak poniżej znajdziecie wszystkie potrzebne linki gdzie dowiecie się szczegółów. https://www.facebook.com/AdreAndAlin http://www.2wavesmusic.pl/