Adre’N’Alin + Plug&Play / 25.01.2013 / Relacja
Trochę spóźnione, bo minęło już kilka dni od tego koncertu, ale obiecałem sobie, że napiszę kilka słów zatem do dzieła. Na początek może ważna sprawa, a mianowicie: Strefa Kultywator to miłe miejsce, z ciekawym klimatem, ale zarazem ‘surowe’ w swojej architekturze, a co za tym idzie nie sprzyja idealnym warunkom koncertowym. Byłem tam dopiero drugi raz (wczeżniej: Lilly Hates Roses), lecz na obu z tych koncertach jakiś minimalny dyskomfort odczuwałem, przy czym absolutnie nie zniechęcam do odwiedzenia Kultywatora bo mają miejsce tam ciekawe wydarzenia. Oczywiście wszystko wynagradzała muzyka sama w sobie zarówno poprzednio, jak i tym razem.
Jako support na scenie pojawił się zespół Plug&Play z Lublina. Szczerze mówiąc zdziwiłem się, że nic o nich wcześniej nie słyszałem kiedy po powrocie do domu sprawdziłem dokładniej ich materiał. Istnieją od 2005 roku i w skład wchodzi 5 osób: 3 facetów i 2 kobiety (<-za chwilkę im poświęcę kilka słów). Chwilami trochę brudu, sporo smaczków (dziewczyny), ale pojawia się też i melodia czy jakiś prostszy schemat piosenki zatem: alternative, indiepop, pop, postpunk dobrze opisują te dźwięki. Na bandcamp znajdziecie album z maja 2012 pt. ‘Why so close?’, na który trafiło 12 utworów, m.in. ‘You are my radio’, który zapamiętałem z koncertu. Kobiety spajały zespół i zarazem urozmaicały cały występ nie próżnując w bawieniu się instrumentami. Pani od klawiszy tupała często nogą i dopieszczała tamburyn natomiast jej koleżanka po przeciwnej stronie sceny łapała to raz gitarę akustyczną, to jakiś efekt, a i taniec z pałeczkami nie był jej straszny. Podsumowując, zachęcam do zapoznania się z materiałem (link poniżej), który brzmi całkiem przyzwoicie i jest czego posłuchać pośród tuzina piosenek.
https://www.facebook.com/pandpband?fref=ts
http://plugandplay.bandcamp.com/
Pora na danie główne. Na koncert Adre’N’Alin wybierałem się już kilka razy i zawsze coś stawało mi na przeszkodzie. Tym razem się udało i nie żałuję. O ile nagrania audio dostępne chociażby w internecie mogą zawsze zapewnić godne doznania muzyczne, o tyle to jednak koncert weryfikuje jak artysta radzi sobie w rzeczywistości i czy jego muzyka przyciąga uwagę. Mogę zapewnić, że Adre’N’Alin radzi sobie z tym bardzo dobrze. Jest to projekt Igora Szulca jednak trzeba nadmienić, że pomimo sporej dawki samej elektroniki i wokalu, na żywo możemy usłyszeć i zobaczyć trąbkę, flet poprzeczny, czy pianino, które zabierają nas chwilami gdzieś w nieznane. Dochodzi do tego wizualizacja co bardzo dobrze oddaje całokształt tej muzyki i pokazuje, że wszystko jest dokładnie przemyślane. To jedna z głównych zalet tego projektu w moim mniemaniu. W Strefie Kultywator brzmieli zdecydowanie lepiej niż support, co nasuwa mi myśl, że ta przestrzeń sprzyja bardziej elektonice aniżeli gitarom i ‘żywej’ perkusji. Kompozycje raczej określiłbym jako delikatne, pełne przestrzeni i bogatego zaplecza różnorakich smaczków. Podstawą, jednak i to solidną jest tu bezapelacyjne elektonika. Ludzie zdecydowanie zostali zahipnotyzowani bo tuż przed sceną ustawiła się spora (jak na wielkość Strefy Kultywator) grupka tupiących i kołyszących się słuchaczy. Bieżąca trasa koncertowa to premierowy materiał zatem zachęcam koniecznie śledzić fanpage i wybrać się na najbliższy koncert. Według informacji tam podanych, najbliższy występ odbędzie się 22 lutego w Bydgoszczy jednak poniżej znajdziecie wszystkie potrzebne linki gdzie dowiecie się szczegółów. https://www.facebook.com/AdreAndAlin http://www.2wavesmusic.pl/














