~Pierwszy listopad z Tobą
Pierwszy listopad z Tobą
Ale bez niej
Tęsknię za wami nieustannie
Jak za złotą jesienią
Liście opadły
A niebo zalewa deszcz
Ktoś w końcu płacze ze mną
Świat w końcu umiera
Ale wiem
Że była przy mnie tak długo
Żebyś mógł się mną zaopiekować
Odeszła gdy wiedziała
Że w listopadowy wieczór będziesz przy mnie
Otulasz mnie jak ten ciepły szelest
Jeszcze ciepłobarwnego listowia
Podczas jesiennego spaceru po lesie
Z Tobą i z nim
Ale bez niej
I może czerwiec już będzie inny
Razem
W naszym domu na wzgórzu
Z lawendowym ogrodem
Pod otuluną słońca
I będę wiedziała że coś odeszło
By coś dalej mogło się odradzać
Ale teraz jest listopad
I przysięgam szczerze
W bukiety bym liście składała
I wszystkie z nich oddała
By jeszcze choć raz
I ciebie i ją
Trzymać w ramionach
Listopad jest zimny i deszczowy
~Do M. O S.











