Czuję się jak zaschnięty obraz, widzę, słyszę, ale nic nie odczuwam.

seen from Bangladesh

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Netherlands
seen from China

seen from Bangladesh
seen from United Kingdom
seen from Belarus
seen from United States

seen from Spain

seen from United States
seen from Saudi Arabia

seen from Argentina
seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Italy
seen from Malaysia
Czuję się jak zaschnięty obraz, widzę, słyszę, ale nic nie odczuwam.
Współczesność, ostatnio zaczęłam zagłębiać się w znaczenie tego słowa, a raczej jego przesłania. Co to znaczy? Czy prócz określenia tego co jest teraz ma większą istotność? A co tak właściwie dzieje się teraz? Jak mogę określić to słowo w dzisiejszym świecie, a raczej jego upadku. Czy jeśli dziecko zapytałoby mnie o znaczenie tego słowa.. co miałabym odpowiedzieć? Na razie jedyne co przychodzi mi do głowy to wojna jaka trwa wokół nas. Nie przypomina tej co kiedyś jaką przeżywali nasi przodkowie. Przybiera ona raczej inne formy. Pojawia się w mediach, wszędzie do czego mamy dostęp dzięki kabelkowi, to co widzimy w telewizji. To nie są już tylko podawane fakty, teraz ma to inny kształt. Z każdego słowa każdy jest rozliczany ponieważ później może zostać użyte przeciw im oraz może zagrozić ich dotychczasowemu życiu, w takiej wygodzie. Ciągnie się też ona na ulicach. Batalia o swoją wolność i o to aby każdy w świetle prawa był taki sam. Jednak to nie wyjaśnia całkowicie tego słowa. Sama wojna jest tylko większą kroplą w morzu wszystkiego co dzieje się teraz.
Powiedziałabym też, że jest to czas kiedy ludzie walczą tylko o rzeczy materialne. Religia jest już tylko kartą dobrego wizerunku, już nie znaczy tyle co kiedyś. Stała się tylko pretekstem i wyjaśnieniem na własne czyny które są krzywdzące dla innych. Kościół tylko wygłasza dobro jednak tego nie czyni ani jego przedstawiciele. Stał się tylko kolejną instytucją z ładnym hasłem przewodniczym. Teraz wiary trzeba szukać w nadziei, która powoli gaśnie patrząc na innych ludzi i to co robią, jak i spoglądając na samych siebie. W tym świecie każdy stara się odnaleźć siebie gdyż w naszym świecie już na samym początku zdążyliśmy się pogubić. Staramy się odnaleźć swoje miejsce w tym systemie na ślepo, błądząc wśród tylu możliwości jak i tylu przeszkód ze strony świata.
To właśnie jest współczesność, a raczej jego ogólny zamysł. Tylko muśnięcie znaczenia i interpretacji tego...
Często ludzie nie wiedzą kiedy ranią, kiedy druga osoba cierpi przez ich słowa oraz czyny. Myślą iż to niegroźne oraz całkowicie niegroźne. Wszyscy tak bardzo są wpatrzeni we własne bóle i pogrążeni w własnym życiu, że nie zauważają tej małej wady.. Tego nikłego cierpienia jakie komuś sprawili. Dlaczego więc nie spróbujemy spojrzeć na świat z perspektywy innej osoby? Dlaczego więc nie spostrzeżemy życia szerzej niż przez własne biurko? Gdyż to niewygodne, zupełnie niepotrzebne. Im bardziej się otwieramy tym bardziej podatni jesteśmy na cierpienie. Stąd też osoby bardziej wrażliwe, bardziej podatne na ból. Jednak nikt nie stara się ich zrozumieć ponieważ i oni staną się słabi.
Kto nie jest w stanie utrzymać własnego proporca, ten nie może być chorążym całego pułku.
~ Władysław Biegański
Za niedługo to wszystko będzie przeszłością, nic nieznaczącym pyłem, który miesza się z powietrzem.
Przepraszam
Wybacz, że ciągle przepraszam,
Wybacz, że jestem taka zlękniona,
Tyle razy pomiatano mną, byłam tylko do poprawy humoru czy wizerunku. Często ludzie nie byli dla mnie ludźmi. Wymagali perfekcji, wymagali ode mnie milczenia i cichego przyzwolenia. Za każdym razem jak szerzej otwierałam usta, tym głębsze były rany. Tym bardziej krew się lała...
Wciąż czuję na sobie wszystkich wzrok. Jak obserwują, jak oceniają. Słyszę śmiech, ciągłą drwinę. Czasem już nie odróżniam czy to tylko moje własne szaleństwo. Może jednak jestem tak "śmieszna"?
Zaglądają mi do telefonu, wyśmiewają każdy ruch. Śmieją się z prawdziwych emocji, milczą na rzeczywiste historie.
Mam w głowie mętlik. Co robię dobrze, a co źle? Czy opłaca się jeszcze starać? Robię wszystko aby się nie przekreślać. Chcę być jak najlepsza, jak najmilsza. Jednak wciąż czuję, że znikam, czuję jak mój stan mnie pochłania.
Nie chcę żałować.
Pożegnanie
Każdy dzień coraz bliżej pewnej daty, którą sobie ustaliłam. Czas pożegnać się z ludźmi, przyjaciółmi, ze światem. To już jest koniec, nic więcej mnie nie uchroni przed moimi planami. Boli mnie serce i krzywdzi to duszę, ale muszę, nie mogę dłużej zwlekać. Kocham was wszystkich, ale za niedługo nadejdzie dzień, w którym trzeba się pożegnać.
Ostatnio widzę w umyśle jak latam, jak wzbijam się ponad wszystko. Ale ten lot jest krótki, chwilowy bo potem spadam wysokości. Tak się iści moje marzenie, czuje jak po raz ostatni chłód owija moje ciało gdy szybko, jak rozbity samolot, idę w dół. Ostatni raz mogę pożegnać życie, gdyż tym razem to już koniec.