Technologia w służbie tyranii
Czy nie ograniczony rozwój technologi może sprzyjać zniewalaniu jednych jednostek przez drugich? Czy rozwój sztucznej inteligencji SI może prowadzić do ograniczania wolności jednostek przez inne jednostki lub przedstawicieli państwa, albo przedstawicieli przestępczych grup? Czy nowoczesne komputery kwantowe* mogą stać się się narzędziami do odbierania wolności? Pomijam już zupełnie fakt że słowo demokracja w sumie bardzo niewiele mówi, i tak naprawdę nie gwarantuje niczego. Przecież dla przykładu narodowi socjaliści -ta największa choroba i hańba dwudziestego wieku- zostali wybrani w sposób demokratyczni, a i komuniści byli realnie bardzo chętnie wybierani w dawnym ZSRR, w ichniejszych wyborach. Oczywiście chodzi mi o tak zwaną demokrację pośrednią, której istnienie akurat straciło przecież sens, ponieważ prawie wszyscy mamy internet i telefony. O demokracji bezpośredniej -autentycznie bezpośredniej, a nie tak zwanej bezpośredniej- mam lepsze zdanie. Nawet zakochany bezmyślnie i po uszy w sztucznej inteligencji Yuwal Noah Harari wydaje się mieć coraz więcej wątpliwości.


















