Chciałbym zrozumieć człowieka, który skacze z szesnastego piętra i w locie krzyczy: - Nie ma śmierci!
Chciałbym zrozumieć drzewo, które w samym środku lata próchnieje.
Chciałbym zrozumieć mordercę, który klęczy nad swoją ofiarą i płacze.
Chciałbym zrozumieć Einsteina, który na łożu śmierci mówi: - Umieram i nie wiem, co to wiatr.
Chciałbym zrozumieć mężczyznę, który stoi na czubku Everestu i mówi: - Nie wiem, jak stąd zejść.
Chciałbym zrozumieć kroplę rosy, która mówi: - Boję się deszczu.
Chciałbym zrozumieć króla, który w chwili koronacji mówi: - Tak oto traci się wolność.
Chciałbym zrozumieć chłopaka, który podciął sobie żyły w stacji honorowego krwiodawstwa.
Chciałbym zrozumieć przyjaciela, który umarł dwa lata temu i do tej pory jeszcze nie wrócił.
Chciałbym zrozumieć faceta, który patrzy w lustro i mówi: - To nie jestem ja.”
Jarosław Borszewicz









