macklin celebrini has autism

pixel skylines
Alisa U Zemlji Chuda
cherry valley forever
Xuebing Du
One Nice Bug Per Day

祝日 / Permanent Vacation
tumblr dot com
Cosmic Funnies
Sade Olutola

JBB: An Artblog!
Game of Thrones Daily

if i look back, i am lost

Janaina Medeiros
No title available

oozey mess
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Not today Justin
Cosimo Galluzzi

Discoholic 🪩

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Denmark
seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Colombia
seen from Uzbekistan
seen from Uzbekistan
seen from New Zealand
seen from Japan
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@xbleix
it’s okay to breakdown sometimes
it’s okay to breakdown sometimes
“Moje marzenie jest takie, żeby w piwnicach i miejskich pustostanach spotykali się ludzie, żeby móc mówić o swoich emocjach, bo wtedy nagle okazuje się, że nie tylko ty tak się czujesz. Bo gdzie masz się o tym dowiedzieć? W pracy, gdzie wszyscy spełniamy przypisane nam wcześniej funkcje ogarniaczy? Te schowane głęboko emocje, lęk, wstyd, zwątpienie, żal, potrzeba akceptacji, osamotnienie wychodzą dopiero o drugiej w nocy w zakamarkach lokali i w kuchniach pod koniec domówki, wtedy dopiero wygrzebujemy z siebie ten szlam.”
— Małgorzata Halber
it’s okay to breakdown sometimes
“Moje marzenie jest takie, żeby w piwnicach i miejskich pustostanach spotykali się ludzie, żeby móc mówić o swoich emocjach, bo wtedy nagle okazuje się, że nie tylko ty tak się czujesz. Bo gdzie masz się o tym dowiedzieć? W pracy, gdzie wszyscy spełniamy przypisane nam wcześniej funkcje ogarniaczy? Te schowane głęboko emocje, lęk, wstyd, zwątpienie, żal, potrzeba akceptacji, osamotnienie wychodzą dopiero o drugiej w nocy w zakamarkach lokali i w kuchniach pod koniec domówki, wtedy dopiero wygrzebujemy z siebie ten szlam.”
— Małgorzata Halber
“Moje marzenie jest takie, żeby w piwnicach i miejskich pustostanach spotykali się ludzie, żeby móc mówić o swoich emocjach, bo wtedy nagle okazuje się, że nie tylko ty tak się czujesz. Bo gdzie masz się o tym dowiedzieć? W pracy, gdzie wszyscy spełniamy przypisane nam wcześniej funkcje ogarniaczy? Te schowane głęboko emocje, lęk, wstyd, zwątpienie, żal, potrzeba akceptacji, osamotnienie wychodzą dopiero o drugiej w nocy w zakamarkach lokali i w kuchniach pod koniec domówki, wtedy dopiero wygrzebujemy z siebie ten szlam.”
— Małgorzata Halber