Pierwsze zakochanie jest najtrwalsze, najsilniejsze i najpiękniejsze, choć zazwyczaj nieszczęśliwe.
(via chcialabym-umrzec-przy-tobie)
EXPECTATIONS

@theartofmadeline
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
tumblr dot com
Today's Document
🩵 avery cochrane 🩵
d e v o n
macklin celebrini has autism

Origami Around

Jar Jar Binks Fan Club

titsay
No title available
RMH
untitled
Not today Justin
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
🪼

ellievsbear

Kiana Khansmith

No title available
seen from Brazil

seen from Vietnam

seen from Germany

seen from Ukraine
seen from Jordan
seen from Malaysia
seen from Suriname

seen from Russia
seen from Pakistan

seen from Malaysia

seen from Greece

seen from Türkiye
seen from Brazil
seen from France
seen from United States
seen from Philippines
seen from Spain

seen from Germany
seen from Philippines

seen from Greece
@zagubiona97-blog
Pierwsze zakochanie jest najtrwalsze, najsilniejsze i najpiękniejsze, choć zazwyczaj nieszczęśliwe.
(via chcialabym-umrzec-przy-tobie)
Błędne koło.
Zrebloguj jeśli masz blizny.
(via mortuus-romeo)
To uczucie kiedy ktoś, kto kiedyś był jak rodzina nagle cię kompletnie porzuca jakbyś nigdy nie istniał :')
Kiedy zostawiają Cię Ci, których kochasz, zaczynasz kochać jeszcze bardziej tych, którzy zostali
(via topielica)
Chyba kocham tylko siebie. A nie, nienawidze siebie. Ojej.
(via crossy--the--killer)
Coraz częściej patrząc na ręce chce wyjąć żyletkę i zrobić tylko jedna kreske
#2
No i co więcej mówić. Najebałam się, w kultowym towarzystwie, które oczywiście obrabia mi dupe, jak wszyscy, a ja mam tego świadomość, a i tak do nich ciągne. Może to i jest głupie, ale siedzenie samej w domu doprowadziłoby mnie do szału. Zdecydowanie wolę wyjść z parszywym towarzystwem niż z żadnym. Teoria mojego brata "lepiej mieć fałszywych przyjaciół niż żadnych" zaczyna się u mnie sprawdzać.
Żebym to, kurwa, raz przerabiała to tam chuj. Ale to uwielbia powtarzać się wciąż i wciąż, a ja jestem za słaba by powiedzieć jedno jebane stanowcze NIE
#true
#1
Jak to wszystko mnie wkurwia. Ten pierdolony bezsens. Ta moja jebana huśtawka nastrojów (nie, nie jestem w ciąży ani nie mam okresu). Najpierw wrzucam coś motywujacego, à la gimnazjalne pomyślunki, chwilę później dołujące i depresyjne rzeczy. Cały ten tumbrl to dla mnie coś nowego. Nikt z życia realnego ma mnie tu nie odkryć. To ma być taka moja niby odskocznia... Spadam, bo mam mętlik w głowie..
Najwspanialsza, najlepsza nuta na świecie. Nic dodać, nic ująć.