Zazwyczaj taki nie jestem, Nie polegam na innych, nie potrzebuję nikogo, żeby zostać, nie pozwalam sobie być bezbronnym. Mam granice. bo wiem, że ludzie kłamią, zmieniają zdanie zmieniają zdanie i odchodzą. Jestem ostrożny. Ostrożny. Analityczny. Ale nie w tym przypadku. Przy tobie jestem zupełnie nagi. Zburzyłaś każdy mur, który postawiłem, a teraz przywiązałem się do idei posiadania ciebie w pobliżu. I dobija mnie świadomość, że ktoś może mieć nade mną tak wielką władzę.













