Jestem Mei, a to najwazniejsze informacje o moim blogu!

Andulka

⁂
i don't do bad sauce passes
No title available
tumblr dot com

Discoholic 🪩
trying on a metaphor

Origami Around
Not today Justin

tannertan36
🪼
taylor price

oozey mess
noise dept.

Kaledo Art
AnasAbdin
Claire Keane

JBB: An Artblog!
YOU ARE THE REASON
Game of Thrones Daily
seen from Netherlands

seen from United States
seen from Sweden
seen from Italy
seen from Netherlands
seen from Algeria

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from Japan
seen from United States

seen from Canada
seen from Canada
seen from United States

seen from Japan

seen from Japan
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Singapore

seen from Canada
@anagrowswings
Jestem Mei, a to najwazniejsze informacje o moim blogu!
WIDAC EFEKTY!!!!
tak tak, dlugo mnie tu nie było, ale po prostu nie wiedzialam co wstawiać, a nie chcialam wstawiać copy and paste shitpostu
anyways ostatnio zauwazylan ze połowa moich spodenek jest na mnie za duża, i wisi mi w udach... Przy okazji mój bloatint to kiedyś był 6 miesiac ciąży, teraz jest minimalnie widoczny!
Dziś mierzyłam ciuchy do hiszpani (za 3 dni jadę) i mierzyłam z mama spodenki i powiedziała mi "Jezus ty serio schudłaś zobacz na swoje uda" (btw wydają sie dłuższe nogi i mam szparę między udami nawet laczac stopy, a 3 miesiące temu moglam o tym pomarzyć!!)
oczywiście długa droga przedemną, bo jeszcze mam sporo tłuszczu na brzuchu, ale kroczkami zbliżam sie do celu.
Na wagę nie wchodzę. Boję się.
Co się stało z tą społecznością.
Naprawdę.
Nie chodzi mi tu już nawet o wiek osób tylko o to jak się zachowują, są jebanymi CUKRÓWKAMI.
to są wogóle najczęściej osoby które są 10+.
I nawet nie ogarniają kto to Ana tylko tak piszą bo każdy inny tak pisze XD
Społeczność Tumblr była pełna osób które chcą być motylkami i idą w to twardo aż nie będą żygać powietrzem.
A teraz przychodzą laski które zą ulanymi szmatami bo schudły z aną parę kilo i mają ,,naturalne" ,,zdrowe" ciało i wszystkim to odradzają XD jakby spiderdalaj na tiktoka xD
I te osoby nazywają się motylkami przecież te skrzydła do chyba by musiały być zrobione z chuj wie czego żeby ją podniosły XDD
albo są kurwa fake wogóle osoby XD
Które ważą 50/60+ i uważają się za mentorów i wszystkim nowym motylką piszą ,,nie warto" ,,Uciekaj z tąd" no błagam stul pysk i spierdalaj na tiktoka XDD
"Nie mam samokontroli"
"nie czuje w ogóle glodu ani ochoty na nic od kilku dni!" - to nie jest samokontrola
"jestem juz tak glodna.. Ten słoik z nutellą, i chleb tostowy tak pięknie na mnie patrzą.. Ale przecież, tak długo walczyłam, jestem silniejsza od tego" - to jest samokontrola
Żeby osiągnąć ten pierwszy punkt, znajdz w sobie tą samokontrolę. Te wszystkie motylki które nie czują glodu, też były kiedyś na twoim miejscu. Ale one - miały samodyscyplinę, swoj cel i pragnęły na prawdę schudnac. Ty widocznie nie
zastanów się nad tym.
Bilans 10.06
cały dzien w domu samej, z jednej strony idealna okazja żeby zrobić fasta, a z drugiej, gwarancja że rzucę się na jedzenie... Właśnie tego się obawiałam ale jestem dumna ze swojej silnej woli. I tak zjadlam duzo, ale cieszę się że zjadlam 200 kcal więcej i zaspokoiłam swoje zachcianki, zamiast powiedzieć "jebac to" i rzucić się na jedzenie i wpieprzyc z 1000 kcal na raz (a przysiegam że chciałam tak zrobić z jakieś 3 razy)
W sumie cały dzień leżałam i ogladalan seriale. Jestem teraz chora i ciężko mi było cokolwiek zrobić. Btw przyszla mi oaczka że strojem kąpielowym. Jest przecudowny, ale cudowniejszy będzie na chudym ciele.
Z rana zjadlam placuszki jabłkowe, potem skusiłam się znowu na moje ulubione krakersy lays (przysiegam to jest game changer) do tego wypiłam oshee zero, wiec byłam całkiem pełna. Wrocila mama z zakupami. Na stole nutella, chleb tostowy, ser, jakieś mięso. Wiedzialam już ze bedzie ciężko.. Skusilam sie na 2 tosty, ale zamiast użyć 4 kromek, użyłam dwie - po prostu przecięte na pół. To zaoszczędziło dużo kcal, a smak - identyczny.
Po słonym oczywiscie jak przy napadach - ochota na slodkie. Wyjelam z zapasów milky waya, potem kolejnego. To one zepsuły mi ta dzisiejsza sumę, ale dzieki nim ochronilam się przed czymś gorszym
Z jednej strony jetsem cholernie zla, że nie ograniczyłam się do 500 kcal. Z drugiej Z tylu glowy wiem że ustawiłam sobie limit 1000 kcal, ale czym mniej jem, tym bardziej chudnę.
Dziś się nie ważę. Zważę się jutro, boję się stanąć na wagę. Jest 19:33 i boję się że jednak rzucę się na to jedzenie, ale postaram się jak najbardziej. A w razie co, pojde po prostu szybciej spac
Bilans
zjedzone: 697
spalone: 109
bilans: 588
Chudej nocy m0tylki🦋
GUYS WHAAAA
swój ☆na prime mialam jakies 4 miesiące temu, potem próbowałam wrócić ale ciągle kończyło się binge
i damn dwa dni temu (08.06) zmobilizowałam się, I zaczelam z wagą 54.5, a dziś (10.06) budzę się już z wagą 53.2
-1,3kg w dwa dni? dayuuumm
I dobra dobra.. wiem że możecie zacząć pisać mi, że to woda schodzi z organizmu i tak dalej i tak dalej. WIEM.
ale brakowało mi tej euforii widząc jak liczby schodzą w dół, I nareszcie od kilku miesięcy czuje ze to ja mam kontrolę!!
dam znać z bilansem wieczorkiem, a teraz chudego dnia misie<3!!
Bilans 09.06
dzisiaj jestem calkiem zadowolona, alw zarazem wiem że gdyby nie jeden posilek (który zjadlam bo mialam ochotę, a nie bylam głodna) to miałabym duzo mniej tych kalorii. Anyways dzien rozpoczęłam jedzac ¼ kanapki z jajkiem, bo tata mi kazal :(
poszlam na lekcje, a potem na egzamin do szkoły muzycznej. Btw poszło mi tragicznie!!! wracajac z egzaminu pokupilam jakieś przekaski na później, kupilam wafle ryzowe z czekolada i malinami, I jakies krakersy. W sumie to bylam całkiem pełna ale mialam ochotę na coś jeszcze wiec zrobilam sobie zupkę pomidorowa i nawet srednio mi smakowała no ale cóż, kalorii nie cofnę, jedynie spale. Niestety dziś wracajac do domu rozładował mi się telefon, a szlam na pieszo, więc pewnie kalorii spalonych byłoby troxhe wiecej, ale nie naliczam ich, żeby nie zaniżać bilansu. Jutro cały dzień w domu, oby poszło dobrze!!
zjedzone kcal: 529
spalone kcal: 280
bilans: 249
waga z rana: 54.1
waga po południu: 53.8
waga wieczorem 54.0
jutro postaram się bardziej, ale tetaz życzę wam chud3j nocy m0tylki<3
𓇼 ⋆.˚ 𓆉 𓆝 𓆡⋆.˚ 𓇼
Rzeczy które możesz porobić, aby uniknąć binge!!
chcialabym kiedys zobaczyc tumblr oczami zdrowej osoby, przeciez my musimy wygladac jak jakas jebana sektaXDDDDDD
Kocham fakt, że ☆na, staje się moim stylem życia. Kocham uczucie lekkości, i kruchości. Czekam na moment, aż będę na tyle chuda, że będę jedyna osoba w towarzystwie, która tak wyglada, I w ogole nie je. Kocham czuć, że chudnę. Nienawidzę stałych myśli o jedzeniu, ale kocham mój tryb życia. Byłby jeszcze lepszy, gdybym miała więcej dyscypliny. Kocham ☆nę, choć w głębi serca jej nienawidzę. Kocham to, co mi ona daje.
Hej!
Powracam tutaj po bardzo dlugim czasie, jednak na innym blogu, bo 2 poprzednie zostały mi zbanowane:c
Nazywam się martyna, ale wolę, żebyście mówili do mnie Mei<3
Staram się schudnąć od grudnia tamtego roku, ale nie ukrywam, że to jakaś istna porażka, a moj najwiekszy prime w ch0dnieciu był właśnie kiedy używałam tumblr!
Tutaj łapcie parę informacji o mnie
|𝐂𝐰 54.4
|𝐆𝐰 45
|𝐔𝐠𝐰 37
|𝐋𝐰 38.7
|𝐇𝐰 56.4
Mam nadzieję że cieplutko mnie tu (ponownie) przyjmiecie :3