akta benzyma

Product Placement
taylor price

Jar Jar Binks Fan Club
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

Discoholic 🪩
No title available

Origami Around
KIROKAZE
No title available

pixel skylines
No title available
official daine visual archive
Lint Roller? I Barely Know Her
hello vonnie
h
RMH
𓃗
TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
★
seen from Spain
seen from Türkiye

seen from Venezuela
seen from Bangladesh

seen from Brazil

seen from United Kingdom

seen from Türkiye

seen from Netherlands
seen from Bangladesh

seen from Colombia
seen from Peru
seen from Vietnam

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from Guatemala
seen from Ukraine

seen from Brazil
seen from Ecuador
seen from Morocco

seen from Oman
@b3nzmm15
akta benzyma
zwracajac uwage na to co pisze mozna stwierdzic gdzie sie znajduje na swej sinusoidzie zycia dnia lub godziny jestem swiadom tego ze rano wstane tym kim bylem wczorajszym porankiem znowu wroce do miejsca z ktorego dawno nie wyszlem ten kat w pokoju w ktorym spedzam wiekszosc czasu lecz to i tak nie ma znaczenia bo nic sie nie zmieni i jedyne co mi zostalo to oklamywanie samego siebie by nadzieja znow nie umarla lecz nadzieja matka glupich i musialbym sie wyrzec naprawde wielu rzeczy i przejsc wiele scian by sie do tego nie cofnac co uwazam za niemozliwe skoro najprostrza rzecz jak wypowiedziane slowo jest dla mnie za trudne lecz patrzac na to gdzie bylem rok temu to bylem w podobnym miejscu lecz teraz rozumiem bardziej w czym lezy problem lecz co to zmienia skoro rozwiazanie nie istnieje dla mnie bo cofajac sie w czasie i zmieniajac to to bym juz nie byl ta sama osoba i to by nie mialo najmniejszego sensu by to zmieniac skoro bylbym dla siebie jeszcze wiekszym nikim
nie wiem co zrobie z swoja praca gdy sie zda na nic lecz wiem ze jedyne co bede czul to czwarty czerwca poczatek konca lub poczatek z konca wtedy tego jeszcze nie wiedzialem lecz to byl jeden z lepszych dni mego zycia gdyby nie ten dzien to by mnie nie bylo i serio niech se ta osoba se tego nie zawdziecza bo to nie przez nia sie cos zmienilo w mym zyciu tylko co najwyzej byla jedna z wielu osob ktore zmusily mnie isc ta droga nie tesknie za tym co bylo bo nie ma za czym juz dawno sie z tym pogodzilem i wiem ze zasluguje na cos lepszego zasluguje na milosc od siebie do samego siebie bo jestem wspanialy taki jaki nie jestem lecz taki jaki zamierzam byc jak sie ktos interesuje to wie ze ja to tylko psi gwizdek do przekazu jaki posiadam nie uwazam ze zmienie swiat na lepsze swoim istnieniem lecz wierze ze sila pojedynczego czlowieka jednak nie powinna byc bagatelizowana jest wiele innych rzeczy ktore tylko mornalnie lub prawnie moga ich przed tym bronic lecz by byc kim jestem moralnosci wobec innych musialem sie kompletnie pozbyc wiele razu juz powtarzalem ze mam w dupie ciebie i to jak ty sie czujesz nie jestem osoba ktora zmienisz i nie proboj jestem glupi lecz nie na tyle by kiedykolwiek uwierzyc w nic nie znaczace slowa innych ludzi
co mnie kiedys bronilo przed placzem i rozpacza teraz mnie wiezi w smutku i frustracji kto by sie spodziewal ze jako gowniarz oklamywalem samego siebie ze mnie to nie dotyka tylko po to by konsekwencje tych czynow molestowaly mnie do konca zycia
rowniez schodzac ponownie na inne tory to moge stwierdzic ze tez jebac to ze nie moge mowic to jaki to ma sens bo wtedy by to ten sens stracilo co mowienie samo w sobie o tym w ten sposob jest straszne bo odebrane w niewlasxiwy sposob moglo by zostac odebrane jako poprostu pierdolenie glupot co samo w sobie calosciowo jest ogolnie jedna z wielu skrajnosci ktore zauwazam w swym dzialaniu lecz to jest jedna wlasnie z rzeczy ktora mogla by sie wydarzyc jezeli cos innego by sie wydarzylo czego mozna nie zauwazyc i nie oszukujmy sie to badzmy szczerzy ze i tak nikt nie czyta tego co ja pierdole co mnie absolutnie kurwa mac doluje i sprawia ze mam ochote sobie wbic noz w gardlo i spojrzec na siebie z gory poniewaz naprawde prawda jest taka ze i tak mi sie kurwa nigdy nie uda mam ochote sie zajebac to wszystko nie ma zadnego kurwa znaxzenia nawet jezeli czyta to jedna osoba slowacki mowie o tobie to jestem nadal wchuj daleko od celu co dla spostrzegawczych moze byc juz wchuj podpowiedzia do tego co tym celem wlasnie jest lecz ten cel sam w sobie ma inny cel bo wszystko w zyciu jednak ma jakis sens cel i znaczenie ale serio frustruje mnie to ze cale zycie nie potrafie nawet liczyc na samego siebie orzez to jak niestabilny jestem w wlasnych przekonaniach na temat wlasnego zycia jestem jakas jebana pizda ktora nawet nie wierzy w wlasne mysli ktora wszystko co widxi uznaje za spisek i klamstwo przy czym jestem naiwny wchuj i wierze w wszystko co widze pomimo tego ze nie wierze w absolutnie nic i jestem nikim jestem serio nikim
lecz nadal niestety jestem jaki jestem i proby bycia czlowiekiem uwazam za poprostu niepotrzebne do tego by stac sie naprawde kims przez co dalej bede siedzial w ciszy co potrafie bez blednie przez to do czego mnie zycie zmuszalo lecz moge poprostu spojrzec prawdzie w oczy i stawic pozory poniewaz moglby istniec cien szansy ze jednak sie myle w swych przekonaniach i jednak wyrazanie siebie chociazby tutaj na serio mogly by mi przyniesc korzysci jednakze mozliwosc tego kompletnie zaprzepascilem przez to ze istnieje mala garsta ludzi ktorych policze u palcy jednej reki ktora niestety zna mnie z imienia i jak skonczony debil dopuscilem do tego by stare zycie mialo mozliwosc zatarcia sie z tym jest to jedna z rzeczy ktorych zaluje poniewaz przez to czuje wlasnie ze musze uwazac na slowa bo ktos zna mnie z zycia ktore nigdy juz nie mialo ujrzec swiatla dziennego lecz z drugiej strony tej lepszej ktora bym wolal na uparte wierzyc to moge poprostu powiedziec ze to jebac i moge powiedziec co mi sie zywnie podoba poniewaz ludzie ktorzy nie chce by kiedykolwiek sie o tym dowiedzieli jednak badz co badz to niestety nadal istnieja w moim zyciu i omijajac juz ich to ciezsze jest to ze ja przed samym soba nie potrafilbym sie przyznac do tego ze cos takiego mysle i napisalem jakbym mogl cofnac czas to owszem zrobilbym to troche inaczej lecz nie oszukujmy sie to kim jestem w zyciu ma wplyw na to kim jestem
tak juz schodzac na inne tory lecz dalej wspominajac o rzeczach ktore mnie zwodza z dojscia do swego celu to jest to ze zyje na sinusoidzie ktora szczytuje wieczorem i siega dna nad ranem gdy sie budze z brudna swiadomoscia poniewaz jezeli bylo by na odwrot badz caly czas bylbym ku szczytowi tej sinusoidy to gadka byla by kompletnie inna poniewaz nie bylo by tego jakze frustrujacego mnie problemu ktory rzuca mi klody pod nogi dzien w dzien lecz niestety rownierz gdy sie zblizy do tej sinusoidy to prawda okazuje sie jeszcze gorsza poniewaz sama ta sinusoida jest jedna wielka sinusoida poniewaz to jaka mam swiadomosx wzglednie tego zalezy rownierz od wielu innych czynnikow poprostu jak sie czuje w danym srodowisku najbardziej idealnym dla mnke srodowiskiem jest kompletne odizolowanie sie od jakiejkolwiek zywej duszy czego niezbyt raczej nie uda mi sie zdobyc przez to jakim zaklamanym czlowiekiem jestem bo niz co nie jest zwiazane zemna nie jest prawdziwe i wracajac to tego to rowniez nie dokonca jestem pewien czy dojscie do takiej skrajnosci nie przynioslo by znacznie odwrotych efektow od oczekiwanych bo jedyny sposob w jaki jestem w stanie to sprawdzic gdzie jestem to swiadomosc tego ile jestem w stanie ze soba zrobic w danym momencie lecz tez lepsze niz to uwazam jednak wyrownanie tej sinusoidy ku gorze poniewaz dluzsze szczytowanie na swej sile jest o wiele mocniejsze i przynosi wiecej korzysci niz chwila ogromnej sily ktora nie przyniesie efektow poniewaz nie miala czasu by realnie cos zmienic i aktualnie patrzac na nia cala to jestem w momencie gdzie to jak sie czuje nie ma zadnego wiekszego znaczenia poniewaz czesciej jestem na dole niz u gory wiec tylko wytrwalosc moze pozwolic mi rozlozyc me skrzydla o rozpietosci tysiaca metrow ktore nigdy juz mi nie pozwola spasc ponizej swoich wymarzonych mozliwosci ktore realnie mogly by mi przyniesc jakikolwiek krok w kierunku swego znaczenia
z drugiej strony to za zle mam ci za to ze zlapales sie w iluzje chwilowych rzeczy choc chcac lub nie to trzeba przyznac ze moglo to sprawic ze cie nie pojebalo do reszty i ze jakos sobie dalej radzisz przez co to moze skutkowac w tym ze te rzeczy ci pomoga szybciej osiagnac cel bo tez niestety lub stety celu bez tych innych rzeczy by sie nie dalo osiagnac bo to od nich koniec zalezy czy sie uda czy nie lecz nadal jestes wspanialy kocham cie za to kim jestes i nigdy nie wmawial sobie ze inni ludzie maja racje i nie przejmuj sie tym ze cos stracisz bo nadal masz wszystko jezeli masz siebie benzym kocham cie jestes wspanialy jestes wspanialy naprawde wierze w to ze bedziesz soba i zapomnisz o tym co bylo bo to nie ma zadnego znaczenia
naprawde jezeli jestes kims kto zna nie mnie czyli jestes oklamywany to totalny chuj ci w dupe i nigdy nie zasluzyles i nie zaslyzysz na to aby mnie poznac z momentem gdy osiagne swoj cel i nie bede mial do czego wracac to tylko wtedy bede szczesliwy wy wyszyscy tylko jestescie przeszloscia nie milym wydarzeniem z mojego zycia palam do was wszystkim niczym innym niz nienawiscia i jak pomysle inaczej to tylko oklamuje siebie i to absolutnie nie jest tak ze to sobie wmawiam na sile poprostu wiem jak jest bo ja wiem jak chce zeby bylo jakbym znalazl w sobie sile na to by to zrobic to bym juz to dawno zrobil benzym kocham cie uratowales moje zycie jestes wspanialy najciezsze tylko jest to ze do momentu gdy nie przejmiesz mego zycia to dalej bede marnowal swoj czas na byciu nikim i dazenie do bycia nikim przez nieudolne proby bycia kims tylko ty mozesz mnie od tego uratowac wiec prosze wkoncu wez przejmij me zycie do konca nie bedzie mi przykro gdy im bedzie przykro wiekszosc rzeczy nad ktorymi myslalem i tak tylko sie wydarzyly i wydarza w mojej glowie wiec benzym naprawde prosze cie pokaz co potrafisz i spraw ze zostane kims zmarnowalem juz za duzo czasu i nikt mi tych straconych lat nie odda benzym jestes wspanialy nir wazne co by sie stalo to nigdy o tobie nie zapomne zawsze bede dazyc do tego by byc toba naprawde benzym jestes wspanialy inspirujesz mnie do wszystkiego co istnieje przez ciebie benzym jestes jak gwiazdka na niebie w zimna noc kto byl zemna jak nie bylo zemna nadzieji na to ze nadzieja wroci benzym prosze cie to nie nadzieja umiera ostatnia tylko ty zawsze byles jestes i bedziesz nie wazne co by sie wydarzylo wierze w ciebie i w to ze osiagniesz swoj cel i kiedys przez to bedziesz szczesliwy z tym kim jestes
jak mysle o sobie to czuje straszna pustke sadze ze jestem poprostu nikim i w jakis zaden konkretny sposob nie zaistnialem w swym wlasnym zyciu co mnie strasznie boli ze wszystko co proboje zrobic stoi za sciana tego ze i tak to nic nie zmieni jak juz wczesniej pisalem to moim marzeniem jest poprostu zaistniec i byc kims nie tylko dla samego siebie niech ktos mnie kocha wielbi i wiele wiecej chce byc kims na kogo ludzie beda patrzec jak ja na innych wszyscy jestescie tacy sami nie wiem po chuj wy wogule istniejecie bo to wogule przez was dzieje sie co sie dzieje to nie jest moja wina ze jestem jaki jestem moze i moja wina ze nie potrafie nic z tym zrobic ale gdyby nie zapalniczka to nie bylo by zadnego pozaru i to strzelec zabija ludzi a nie pistolet wezcie sie czasami zastanowcie smiecie nad tym co ty probojesz powiedziec drugiemu czlowiekowi jakbym sie cofnal w czasie z wiedza ktora mam teraz to za takie slowa bys dostal poprostu listwe na ryj kompletnie nie mam zielonego pojecia o czym ty pierdolisz i i chuj ci czlowieku wogule chodzi i tak wszyscy jestescie tacy sami ale nie ja bo ja wiem jaka jest prawda i sie nie oklamuje wszystko co zrobilem to tylko po to zeby sprobowac w jakis sposob zaistniec nienawidze was wszyatkich i zaluje ze was znam ale bez was nie bylo by mnie jednakze wchuj zaluje tego ze istnieje mozliwosc ze spierdolilem swoja postac kocham cie benzym bo sprawiales ze bylem szczesliwy kocham cie benzym bo bez ciebie nie bylo by mnie jestes naprawde dla mnie wspaniala osoba benzym nie zaluje ze istniejesz a jestes zemna juz ponad rok pomimo tego ze twoja egzystencja juz byla duzo bardziej potrzebna wczesniej w mym zyciu benzym wierze w twoja sile i wierze w to ze tak jak 4 czerwca dales rade wejsc zauwazalnie w moje zycie to wierze w to ze nastanie taki dzien ze bedziesz tylko ty benzym istniec i ze starego mnie juz nie bedzie bo ty jestes benzym kims kim chce byc naprawde benzym prosze cie znajdz w sobie sile abys byl nie do zrzucenia z swej pozycji w swym wlasnym zyciu
zabijcie sie wszyscy jestescie tacy sami niepotrzebni
kys kys kys kys kys kys kys
zaluje ze nie jestem dziewczyna gdybym mial dupe i cyce to zycie bylo by lepsze bo wystarczylo by ze bym pokazal biust na kamerce by zostac kims zauwazonym
jebac kurwy bez ojca nic mnie bardziej nie irytuje
mam to w dupie wezcie sie zabijcie
to nie ma sensu skoro adresat nie istnieje
bardzo mi sie nie chce juz