PROSZĘ, PRZECZYTAJ!
Hejka, przychodzę z konta @betweenbones ponieważ jakiś oblech mnie zgłosił i dostałam bana za to, że nie chciałam mu wysłać nudesa ((:
Generalnie powiem tak, jeśli ktoś odpowiada na wasz body check to najlepiej to ignorować albo blokować. Ja głupia weszłam w dyskusję i nazwałam go oblechem a później pisalam, ze ma zamknąć pizde (gość pisał po angielsku) uważajcie na siebie!
Ja osobiście nigdy nie miałam na celu motywować kogoś do wejścia w chorobę a mój blog jest pamiętnikiem, tak jak u wielu z was. Pamiętnik to forma pomocy, tym bardziej, że jesteśmy w gronie które się rozumie. Jesteśmy sobie zupełnie obcy a jednak zwierzamy się tu, na swoich blogach i jest to nasz osobisty sekret. Bo to co jest tutaj, zostaje między nami.
I proszę was jeśli są tu jakieś takie laski- „z tik toka” co przyszły tu z ciekawości, bo wyświetlił im się filmik z romantyzacji ed, uciekajcie stąd jak najszybciej!
Chcę tym postem uświadomić ludzi a jednocześnie się zwierzyć, bo mam nadzieję, że ten blog przetrwa.
Moja choroba zaczęła się już parę lat temu- ód zakompleksionego dziecka do nastolatki szukającej sposobów by rodzina ją zauważyła. Od dziecka mówiono mi, że jestem za gruba. Jak można tak powiedzieć dziecku? Dziecku które dorasta, któremu dopiero kształtuje się umysł. Potem trochę ćwiczyłam, nie było diet. Dużo oglądałam Nanami chan, to u niej po raz pierwszy usłyszałam o tumblr. Wtedy założyłam tu konto. Głównie oglądałam, a potem wyszukując rzeczy na temat schudnięcia natrafiłam na konta motylkowe. Po czasie nauczyłam się wymuszać wymioty, popadłam w bulimie. I bulimia kompletnie mnie pożarła. Krew w wymiotach, duszenie się łzami, wyrzuty sumienia. I inne. Byłam też wtedy w relacji przyjacielskiej z chłopakiem, wspierał mnie, ale po czasie pojawiły się uczucia. Dla niego chciałam być chudsza. Po czasie nasza relacja zaczęła być toksyczna, on popadl w złe towarzystwo a ja byłam pochłonięta swoimi problemami i uzależnieniem do niego. Pokłóciliśmy się. Z nim miałam okres gdzie chciałam być zdrowa, ale bez niego… bulimia wróciła, a on? Zaczął w używki. Potem do siebie wróciliśmy. Potem znów pokłóciliśmy. A teraz jesteśmy przyjaciółmi. Tylko, że ja mam chłopaka a on… nie wiem. Ma zmienne życie towarzyskie.
Napisałam tam tylko jak zaczęło się u mnie, ale u kazdego może się zacząć inaczej, jednak w pewnym momencie choroby wszystkie jesteśmy takie same. Dlatego jesteśmy tutaj, bo kto cię zrozumie lepiej?
Zaburzenia odżywiania to nie jest tylko słodka chudość, slavic dolls i inne gowna. To toksyczna relacja gdzie ciągle chcesz więcej i więcej. To toksyczny związek z ana i mia. Zaburzenia odżywiania mają różne formy, to nie tylko chudość- to też otyłość. Jednak każda z nas chce być chuda i chudsza. Mamy obsesje- zaglądamy innym do talerza, aby nie zjeść więcej od kogoś, stosujemy tabletki, alkohol i papierosy by stłumić głód, żyjemy w ciągłym kłamstwie, oszukujemy swoich bliskich i nie tylko. A co się dzieje z naszym ciałem? Ed to choroba psychiczna, ale mocno skutkuje na ciało przez brak witamin. Wypadające włosy, łamliwe paznokcie, trądzik, omdlenia. W pewnym momencie w ciele chorej jest więcej hormonów męskich, pojawiają się włoski na całym ciele, bo organizm nie jest w stanie się sam ogrzać, zanika miesiączka co w przyszłości może skutkować tym, że nie będziesz mogła zajść w ciążę. Oczywiście z miesiaczka nie znika ból- jest go coraz więcej. Nie masz w sobie witamin, więc jesteś coraz słabsza. A mimo to wciąż chcesz być chudsza bo przecież nie jesteś idealna.
W chorobie nie krzywdzisz tylko siebie, krzywdzisz też innych. Jeśli jest jeszcze czas, ratuj się za nim będzie za późno. Bo może nawet nie masz pojęcia w co wchodzisz i nie wiesz kiedy skończysz w szpitalu bez siły nawet, aby mrugać(:
Oczywiście, to nie jest wszystko. Dla doinformowania, bardzo polecam podcast na Spotify- Motylki w sieci.
Sama lubię go słuchać, i osobiście przesłuchałam go 3 razy.
Na koniec chcę powiedzieć, aby nie zgłaszać kont, tylko blokować. Możecie sobie nie zdawać sprawy, że nam prowadzenie bloga naprawdę pomaga, bo to jest po prostu nasz pamiętnik. Czujemy się tu komfortowo ze sobą i nie zachęcamy osób z zewnątrz, bo takie osoby nie są tu miło widziane. To co jest na tumblr, zostaje na tumblr.
Będę oddawać wam obserwację i gdybyście chciały popisać, to też będę się starać odpisywać szybko.
Trzymajcie się.









