Zamiast siebie widzę w lustrze potwora…
(Co ja ze sobą zrobiłam)
trying on a metaphor
No title available

Origami Around
Cosmic Funnies
Peter Solarz
h

pixel skylines

祝日 / Permanent Vacation

JVL

izzy's playlists!

Love Begins
Keni

blake kathryn

roma★
tumblr dot com
ojovivo
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

No title available

Kiana Khansmith
TVSTRANGERTHINGS

seen from Singapore
seen from Japan

seen from Germany

seen from United States

seen from Germany
seen from Lithuania

seen from Australia
seen from Brazil

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
@chocolatemocha444
Zamiast siebie widzę w lustrze potwora…
(Co ja ze sobą zrobiłam)
hejka
dawno mnie tu nie bylo, wracam.
Roztylam sie… nie wiem ile dokladnie waze, moze 48,49?? Nie mam pojecia. Jak ostatni raz tu bylam wazylam 41. Zalosne.
Juz dzisiaj kolacje sobie odpuszcze, od jutra max 900kalorii, codziennie bede wstawiala bilanse
Jestem soba zawiedzona.
Dajcie jakies meanspo<3
જ⁀➴ᥫ᭡⊹₊⋆
28.07.2025
Jakiś czas temu zostałam pozbawiona wagi. Pozwalają mi się ważyć 2 razy w tygodniu, raz w domu, raz na terapii. Dzisiaj jednak kupiłam wagę w tajemnicy, zważyłam się i przytyłam… bez tej wagi dużo trudniej jest mi ją kontrolować.
Jutro rano będę wiedziała ile dokładnie ważę, dam wam znać.
Jeśli chodzi o moje plany, na razie będe jadla maksymalnie 1200 kalorii dziennie, spróbuję wrócić do moich 40 kg, a później lecieć w dół…
જ⁀➴ᥫ᭡⊹₊⋆
15.07.2025
Miałam dzis binge:( wzielam dulco wiec powinno byc w porządku
Mam nadzieje ze ten dzien minal wam lepiej, chudego wieczorku
Dopiero sie dowiedzialam ze dostalam sie do wymarzonego liceum!!!!!
waże 40,8
tydzień temu było 40, popłaczę sie
Ja gdy ktoś mówi że znowu schudłam
જ⁀➴ᥫ᭡⊹₊⋆
13.07.2025
Dziś zjadłam 1414 kalorii, mogło być gorzej, ale lepiej też. Jutro jade z rodzicami do innego miasta na terapie, jak będziemy wracać napewno wstąpimy do mcdonalda, muszę coś tam zamówić, bo rodzice cały czas myślą że jestem na recovery, że chce wyzdrowieć itd. Napewno wezmę kawę, a co jeszcze to pomyślę. Byle by nie miało za dużo kalorii.
Przez to że rodzice zabrali mi wagę, nie wiem ile dokladnie ważę, dowiem się we wtorek, kilka dni temu ważyłam równe 40, mam nadzieję, że od tego czasu nie poszła w góre…
જ⁀➴ᥫ᭡⊹₊⋆
12.07.2025
Dzisiejszy dzień był hmm… przełomowy? Poczułam, że mogę wrócić do Any, że CHCE do niej wrócić, nie chce być zdrowa, to poprostu nie dla mnie. Mam dość recovery, chociaż to i tak do końca nie było recovery, nadal oszukiwałam, ciągle wszystko liczyłam i działałam zgodnie z moim planem, na moich zasadach. Pomimo zakazu nie przestałam też ćwiczyć, robię to w tajemnicy.
Jestem teraz na jadłospisie od psychodietetyka, pieprzone 1900 kalorii, muszę przyznać, że ciężko mi oszukiwać, rodzice patrzą mi na ręce, a w szczególności mama, ale poradzę sobie. Dzisiaj zjadłam 1416 kalorii, chciałabym od jutra jeść maksymalnie 1200. Dam radę, wystarczy że się postaram. Mam nadzieję że miło spędziliście dzień, trzymajcie się chudo x
Największa ironia losu? Kocham piec mając anoreksje
Pierdole recovery.
Ana, wracam.
જ⁀➴ᥫ᭡⊹₊⋆
Lemoniada 0 kcal!
- woda
- słodzik
- (dużo) soku z cytryny
- kostki lodu
Wystarczy rozpuścić 5/6 tabletek słodziku, dodać wodę, sok z cytryny i kostki lodu. Mega prosty game changer na upalne dni<3
xoxo
જ⁀➴ᥫ᭡⊹₊⋆
Hej<3
Tworzę tego bloga, bo niestety po pewnej przerwie straciłam dostęp do poprzedniego. Jestem Wiktoria. Celem tego bloga jest dokumentowanie mojej historii z Aną, coś w rodzaju pamiętnika. Ale jak to się wszystko zaczęło?
Do odchudzania ciągneło mnie od jakiegoś 11 roku życia, natomiast nigdy nie miałam nadwagi, nie byłam też wyzywana, w mojej głowie od zawsze chudnięcie było sposobem poprostu na zabicie czasu. Zawsze jednak jadłam normalnie, nic w tym kierunku nie robiłam, do czasu. W październiku ubiegłego roku zważyłam się i zobaczyłam, że przytyłam. 53kg przy 153cm wzrostu. Nie mogłam tego znieść. W dużym skrócie; przestałam jeść, w lutym ważyłam już 36kg, natomiast moje zaburzenia odżywiania wyszły na jaw, byłam na forced recovery, w 2 miesiące przytyłam do 45kg, przestraszyłam się i znowu schudłam. Aktualnie ważę ok. 40kg, jestem pod okiem psychiatry, chodzę na terapie, a na domiar złego jestem na jadłospisie od psychodietetyka na 1900kcal, oszukuje, dziennie jem jakieś 1200-1400, dużo, ale aktualnie nie mogę schodzić niżej. To chyba wszystko co chciałam napisać,
Trzymajcie się chudo