Jak komuś wytłumaczyć że czasem mam ochotę wziasc nóż i wyciąć sobie wszytsko co mi sie nie podoba?
No title available
Jules of Nature

roma★
Sade Olutola
The Stonewall Inn

No title available
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
𓃗

★
One Nice Bug Per Day
Cosmic Funnies
Xuebing Du

shark vs the universe
No title available
occasionally subtle

izzy's playlists!
No title available
EXPECTATIONS
cherry valley forever
The Bowery Presents
seen from Malaysia
seen from United States
seen from Nepal
seen from Colombia

seen from Italy
seen from Brazil
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Brazil

seen from United States
seen from Indonesia
seen from United States
seen from Ecuador
seen from China

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Canada
seen from United States
seen from Ecuador
seen from Algeria
@chudiinqa
Jak komuś wytłumaczyć że czasem mam ochotę wziasc nóż i wyciąć sobie wszytsko co mi sie nie podoba?
Mój post ma 500 polubień! Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili!
Ana zaczeła brzmieć dla mnie zmęczeniem przez głodówki i bardzo małe ilości kcal
Mia zaczeła brzmieć dla mnie też zmęczeniem, mroczkami przed oczami, brzydkim zapachem i ciągnącą się śliną
Ale za to glowa nadal brzmi: schudnij gruba szmato, twoje przyjaciółki są chudsze od ciebie
I dlatego bije sie ciagle z myślami o wymiotowaniu/głodówkach a zmęczeniem i gorszym samopoczuciem...
UWAGA!!!
potrzebuje aktywnych motylków na ten miesiąc proszę się zgłaszać.
(๑˙❥˙๑)
Mia nie jest moją przyjaciółką.
Przyjaciółka nie sprawia, że płaczesz w zamkniętej łazience.
Przyjaciółka nie każe ci nienawidzić własnego odbicia.
Przyjaciółka nie zostawia cię z poczuciem winy, które przykleja się do skóry na całe dnie.
A jednak ciągle wraca.
Najgorsze jest to, że wszystko dzieje się w ciszy.
Nikt nie widzi walki, która rozgrywa się w mojej głowie.
Nikt nie słyszy myśli, które pojawiają się zaraz po tym, jak obiecam sobie, że już będzie inaczej.
Czasami czuję się jak dwa różne człowieki.
Jeden chce być normalny.
Drugi jest zmęczony, zagubiony i nie wie, jak uciszyć własne emocje.
I każdego dnia udaję, że ta wojna nie istnieje.
Bo łatwiej powiedzieć „wszystko okej”, niż przyznać, że od dawna nie pamiętam, jak wygląda spokój.
yes i have an ED but i love food.
it was never about the food.
Mia zawsze przychodziła wtedy, kiedy było mi najtrudniej.
Nie krzyczała tak jak inni. Nie groziła. Szeptała.
Mówiła, że pomoże mi poradzić sobie z bólem. Że wszystko będzie łatwiejsze, jeśli jeszcze raz jej posłucham.
Przez chwilę nawet jej wierzyłam.
Ale Mia nigdy niczego nie zabierała. Ona tylko pożyczała mój spokój, a potem oddawała go w gorszym stanie.
Po każdej rozmowie z nią czułam się bardziej pusta.
Patrzyłam na siebie w lustrze i nie widziałam już dziewczyny, którą byłam kiedyś. Widziałam kogoś zmęczonego ciągłą walką z własną głową.
Najgorsze było to, że nikt nie zauważał.
Przecież się uśmiechałam.
Przecież mówiłam, że wszystko jest w porządku.
Przecież wyglądałam normalnie.
Tylko nocą, gdy cały świat zasypiał, przyznawałam sama przed sobą, że potrzebuję pomocy bardziej, niż chcę się do tego przyznać.
Waga stoi w kącie mojego pokoju, a mimo to mam wrażenie, że kontroluje całe moje życie.
Jedna liczba potrafi zepsuć mi dzień.
Jedna liczba potrafi sprawić, że czuję się gorsza.
Patrzę na wyświetlacz, jakby miał powiedzieć mi, ile jestem warta.
Ale nigdy nie mówi tego, co chciałabym usłyszeć.
Nieważne, jaka liczba się pojawi.
Przez chwilę jest ulga, a potem wraca pustka.
Wraca myśl, że mogło być lepiej.
Że powinnam być lepsza.
Czasami zastanawiam się, jak to jest żyć bez ciągłego liczenia, porównywania i oceniania siebie.
Jak to jest spojrzeć w lustro i zobaczyć człowieka, a nie projekt do ciągłego poprawiania.
Bo ja już nie pamiętam.
Pamiętam tylko, że kiedyś liczby były zwykłymi liczbami.
A teraz wydają się ważniejsze ode mnie.
Anoreksja to nie jest dieta to głos który krzyczy najgłośniej gdy próbuję być dla siebie dobra. Mówi mi że każda kaloria to porażka, a każda wystająca kość to małe zwycięstwo w wojnie której nie da się wygrać.
Dzisiaj troszkę poetycko haha
Najpierw jest obietnica, że to ostatni raz, potem chwilowa ulga, a na końcu zostaje tylko pieczenie w gardle i jeszcze większa nienawiść do samej siebie To cholerne błędne koło, z którego nie potrafię wysiąść
Dziekuje wam bardzoo!!!😭😭😻
Co się ze mną dzieje nieraz potrafiłam zjeść z 800 kcal nawet mniej a teraz trudno mi nie zjeść 1000 povbxne to
Chciałabym móc zdjąć z siebie skórę jak brudne ubranie i po prostu ją wyrzucić. Patrzę na siebie i widzę kogoś, kogo nie potrafię zaakceptować, choć poświęcam każdą minutę dnia, by go zmienić
Jak sie czuje widzac jak wszyscy dostaja po kolei bana
when i see the number in the scale go down:
Zastanawiam się czy na tym tumblerze naprawdę da się znaleźć dobrego przyjaciela, macie kogoś takiego?? Podzielcie się swoją opinią/historiami
I can’t wait to be skinny so I can wear cute mini skirts