If I were to write a book with me as the main character...
It would be...
...A tragedy.
hello vonnie
TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr
🩵 avery cochrane 🩵
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Misplaced Lens Cap

shark vs the universe

titsay
d e v o n
Game of Thrones Daily
No title available
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

Origami Around

if i look back, i am lost

Love Begins
Sade Olutola

#extradirty

Jar Jar Binks Fan Club

No title available
The Stonewall Inn

pixel skylines

seen from Netherlands
seen from United States

seen from Canada
seen from United States

seen from Bangladesh
seen from Saudi Arabia

seen from Malaysia
seen from Colombia

seen from Brazil
seen from Vietnam

seen from Bangladesh
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Ukraine
seen from United States

seen from Singapore

seen from United States
seen from Germany
seen from United Kingdom
@cruel1angel
If I were to write a book with me as the main character...
It would be...
...A tragedy.
Nie wiem, czy już było coś takiego, czy nie, ale nie zaszkodzi spróbować.
Otwieram nitkę na rzeczy, do których zjedzenia wstydzilibyście się przyznać
Ja osobiście mało miałam takich rzeczy, bo nie doświadczyłam nigdy binge, ale myślę, że fajnie Was pooznaczać i o tym poczytać, bo uciekają mi wasze posty.
Moje:
* cały słoik grzybów w occie, po których się zrzygałam i od tamtej pory nie jem wcale grzybów
* kiełbasa w pętkach, bez niczego, tak po prostu na sucho
* nieugotowany makaron do zupki chińskiej
* pasztet najtańszy we flaczku bez chleba 😭
* wszelkiej maści wędlina w plastrach bez pieczywa
Uwaga, nominuję: @gryzoty @crazypizdalesbilkaa @howlletciara @blada-przykrosc @angel-hellokitty
⋆‧°𓏲ּ𝄢 ⋆‧°𓏲ּ𝄢. ⋆‧°𓏲ּ𝄢 ⋆‧°𓏲ּ𝄢. ⋆‧°𓏲ּ𝄢 ⋆‧°𓏲.
Kurde to jest trudne bo chyba nigdy n jadlam takich ekstremalnych rzeczy. Jak juz cos to mialam binge na jakies slodycze.
+ ”🧸 *” +
~ kiedyś zjadlam kanapki z pasztetem ale tak lapczywie jakby ktos chcial mi je zabrać i do tej pory mam obrzydzenie
~ robiłam takie chore polaczenia np dzem z miesem, albo zjadlam kanapke z serem żółtym i potem jadlam jesc zupke chinska a na koniec jakas rybę i potem jak o tym myslalam to sie zastanawiałam jak ja to moglam zjesc i na sama mysl mialam odruch wymiotny
~ to czego chyba najbardziej sie wstydze to jak jadlam w ogromnej ilości czekoladę - kremy, duze czekolady, batony, cukierki w czekoladzie ~ wszystko szlo na raz. Ale w ogole to co jadlam jak mialam wieksza wage to niech zostanie tajemnica bo wstyd jak jasny chxj.
﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌﹌
Dziekuje
Ja nominuje:
+ ”🧸 *” ++ ”🧸 *” ++ ”🧸 *” ++ ”🧸 *” ++ ”🧸 *”
@duszakropkamp3 @last-aniol @114wounds @pianyanka @m-heja @detakitt @d0miniqq
+ ”🧸 *” ++ ”🧸 *” ++ ”🧸 *” ++ ”🧸 *” ++ ”🧸 *”
trudne dosc bo ja nie binge'uje(jedynie jem za dużo, lub usiłuję przejść na recovery), moge dodać jedynie rzeczy, które jadłam kiedy ważyłam 30kg i byłam tak niedożywiona, że gdy byłam na recovery to jadłam w CHUJ
bardzo dużo kremów(biscoff, nutella) co było upokarzające, bo moja siostra zawsze potem się dziwiła, że znikają, a mi było wstyd, że to ja(nawet, gdy cała rodzina się cieszyła, że w końcu jem to na co mam ochotę)
w tłusty czwartek zjadłam bodajże 7 pączków?
cokolwiek co znalazłam i lubiłam. Przez pierwsze dwa tygodnie extreme hunger myślałam całymi dniami o jedzeniu i jadłam prawie bez przerwy.
3 czekolady
3 paczki wafli(ryżowych, kukurydzianych i jakiś tam jeszcze)
całe opakowanie granoli w 1 dzień
kilka kromek z nutellą
I SMIESZNE ALE JADLAM PO 5 JABŁEK DZIENNIE JAK USIŁOWAŁAM PRZEJŚĆ NA RECOVERY ALE SIĘ OSZUKIWAŁAM
nominuję @y0isaki-und3r-w1ngs @viennanausea @rzrbldkiss @munichannowo
ouuu... witam w hall of shame i wgl pierwszyej mojej nominacji do czegokolwiek wow
1. 2 te duze czekolady od milki w jeden dzien + wielki wor cukierkow do momentu gdzie zygalam
2. jeden caly wielki chleb na zakwasie z maslem w jeden dzien
3. czekoladki ktore mialy byc dla kogos prezentem (sorki)
4.. pol blachy kremowki a pozniej dostalam opierdol od mamy ze tyle wpiefdlam...
5. jakis zelek ktory wygrzebalam z pod lozka
6. trzy duze pizze za ktore zaplacilam 100 zlotych
7. dwie duze kieblasy bez niczego prosto z lodowki
8. polaczenie miodu z maslem orzechowym, zjadlam wtedy z cale opakowanie walfi ryzowych z tym
9. CO DO MIODU zjadlam 2 mniejsze sloiki w 2 dni i znowu dostalam operdol
10. chyva z pol kilo pistacji w aucie BEZ POPIJANIA NICZEGO
nominuje:
@10dust01
@anaqel3
@magiczna-moc-ogorka-konserwowego
@ul4n4m1a
Można by tak wymieniać i wymieniać. Swego czasu jak jeszcze brałam olanzap*ne to jadłam wszystko i żadnych połączeń się nie bałam i wszystko mi smakowało jakbym gastrówe miała.
•Robiłam sobie jakieś dziwne papki z mleka w proszku
•Ser żółty z masłem orzechowym i ketchupem
•sucha owsianka instant bez zalewania /buldak
•2 milki 300 g jedna po drugiej (kupiłam wtedy 6 bo była jakaś promka. Skłamałam, że to dla rodziny a wpierd@liłam wszystko sama)
•opakowanie granoli w jedną noc (bez popijania przez co miałam zatwardzenie przez kilka dni)
• wszystko co jadłam w ukryciu (chowałam opakowania gdzie się dało a potem prawie zostałam przyłapana)
•3 opakowania jajek wielkanocnych (dzieci dostały o opakowanie mniej przeze mnie)
Żałuję wszystkiego ale dopiero po czasie
Nominuje
@puertoriko @wymi0cinaax @gianagel @sp4c3mold @dolorintenso @kicikicimeowmeow2
dziękuję za nominacje @detakitt @ul4n4m1a
Chyba jedyne co to wszystkie słodycze jakie miałam w pokoju np. Opakowanie żelków, czekolada i do tego jakieś batony
Nominuję @brokulinka @milkjustexpired
Ajajaj
no na pewno opakowanie sera żółtego
słoik korniszonów
śmietana 30% było dużo różnych dziwnych rzeczy, ale chyba sobie nie przypomnę 😥
Następne pochwalą się:
@goodmorningfatty @maliwl @last-aniol @lekka-owsianka
Kurde ciezkiw sie trafilo
Nie mam za dużo takich dziwnych rzeczy, bardziej ich ilosc mnie przeraza..
- kremy typu nutella, w chuj duzo
- czekoladki merci ktore dostalam😭 z 2 opakowania prawie poszly
- makaron z zupek chińskich z ogromna iloscia sera
- w chuj dizo nuggetsow od mamy
- ser plesniowy na patelni caly albo nawet 2 XDS
a wy myszki?
@teenage3ddiary @a-meliska @h4ttpss @goodmorningfatty @kawaikosci @m0-tylek-any @p1gi33
Umm, ja w sumie nie mam dużo takich, ale na pewno w tym znajdzie się
• Cały kubełek lodów karmelowych na raz
• 5 wat cukrowych na festynie
• połowa sera pleśniowego
Więcej grzechów nie pamiętam
Nominuję @b3sk1nnykitsune @veryfatxx @t0ost3r7
dziekuje za nominacje!
tak szczerze z tego nigdy nie jadlam jakiegos ekstremalnego dania czy jedzenia ale mam takie momenty kiedy cos zjadlam a po tym bardzo sie zle czulam sama ze soba
- kiedys na urodzinach mojej mamy zjadlam 2/5 tortu urodzinowego, i po kazdym kawalku latalam do kibla wyrzygac to wszystko a potem dalej zarlam
- ostatnio np moja mama kupila sloik jakiegos kremu kinder beuno i ja bylam przed okresem to kirwa jadlam co jakiś czas łyżeczkę tego kremu w ciagu dnia i w dwa dni sie on skonczyl (ale chcoiaz moja rodzina tez go jadla😥)
- i kiedys zjadlam z 8 kanapek z serem z mikrofali a potem polalam je keczupem i wszytskie zjadlam 🙁🤮
nominuje @hated-by-tumb1r @fuckyoujukolol @detakitt @underweightgirlll @itzz-stanx
yoooo, dziekuję za motywację.
Ja z reguły nie miałam jakiś dziwnych połączeń smakowych, więc poprostu napiszę wam to, co robię (bardziej robiłam) a do czego się nie przyznaje.😶🌫️
- jak miałam jazdy na prawko przed lekcjami, to mówiłam rodzicom, że mpk mi odjechał i się spóźniłam do szkoły. Tak na prawdę szłam do sklepu kupowałam jedzenie (głównie babeczki wedla albo żelki) po czym zamykałam się w kiblu szkolnym i jadłam to wszystko zamiast pójść normalnie na lekcje.😶
- zawsze gdy miałam binge, to na początku robiłam sobie płatki z mlekiem, gdy już to zjadłam, dolewałam mleka, dosypywałam kakao i jadłam 6-8 kanapek z nutella. Po czym na zakończenie odgrzewałam sobie obiad (spaghetti, kotlet czy cokolwiek) i oczywiście to wszystko w nocy, żeby nikt nie widział.😶
- potrafiłam zjeść całą dużą czekoladę milka po czym popijałam to cola.
- kiedyś zjadłam cały kubełek kfc, a potem popiłam go pól litrowym shake z piankami i bitą śmietaną.
- gdy moja mama robiła ciasto, to w środku nocy potrafiłam zjeść 3/4 blaszki (ofc gdy każdy spał)
Nie wiem kogo nominować, ale dobra:
@ameelxxia @cruel1angel @anaqel3 @motylekzcukrzyca05
Dziękuję za nominację 🥹🥹
Nie miałam jakoś naprawdę bardzo dziwnego jedzenia ale coś się uzbierało
- dużo samych plastrów sera lub szynki
- suche kromki chleba
- całe opakowanie granoli
- suche makarony od zupek chińskich
-ofc duża czekolada milka
- no wszystko co lubię w nienormalnych ilościach 😭
Nic mi już nie przychodzi do głowy a na pewno jest takich multum
Nominuję: @bones4ever @robakiwkosciach @eut4n4zj4 @ana-buttflyyy @motylkowe-love71
[21:39, 30.06.2026]
Ostatnio nic się nie ruszam, pokonują mnie te upały. Ale od jutra znowu zacznę chociaż trochę ruchu dodawać do mojego życia 🥹 Wstawiam tutaj bilans z wczoraj:
Zjedzone: 915kcal (pokrojony ogórek z przyprawami - 55kcal, oyakata - 310kcal, popcorn maślany - 403kcal, jogobella - 147kcal)
Spalone: 62kcal (😭)
Bilans: 853kcal
Tak, wiem, dużo sodu - odczułam to też na dzisiejszej wadze.
A teraz bilans z dzisiaj - ciągle jadłam bo ciągle odczuwałam ochotę zjedzenia czegoś.
Zjedzone: 1001kcal (ogórek ze skyrem i przyprawami - 93kcal, ala pizza, która smakowała jak moje chęci do życia - 143kcal, popcorn maślany - 403kcal, skyr z sosem cinnamon roll - 53kcal, jogobella - 143kcal, plastry ananasa - 112kcal, pomidor - 54kcal)
Spalone: 17kcal 🥹
Bilans: 984
Chudego wieczoru!!
[20:50, 24.06.2026]
Dzisiaj było leniwie. Rano zjadłam śniadanie - kanapki z jajkami, pomidorami, cebulą i do tego kawka z mlekiem (481kcal). Później poszłam na bieżnię, ale tylko na 20 minut. Miałam wtedy zrobione 4k kroków. Później zjadłam połowę twarogu z syropem cinnamon roll (140kcal), a później gotowane jabłuszka z tym samym sosem (132kcal). Później zjadłam te same kanapki co rano ale już bez kawy (460kcal) no i na koniec dnia zamrożony arbuz (150kcal) 🥰
Jest mniej niż wczoraj, cieszę się z tego powodu. Znowu dzisiaj zrobiłam 10k kroków. Chodziłam dużo w kółko w moim pokoju. Chociaż 1 litr wody wypiłam. Znowu nie ćwiczyłam i nie miałam siły umyć włosów :c Ale jutro muszę to zrobić!!
Zjedzone: 1363
Spalone: 315
Bilans: 1048
Węglowodany: 178g
Cukry: 83g
Błonnik: 20g
Tłuszcze: 44g
Białko: 75g
Nie mam siły na to, by odsłuchać głosówek od mojej najlepszej przyjaciółki. Czuje się okropna przez to :c Jeszcze cały czas się stresuję tym zakończeniem i fryzjerem... W sobotę już będzie po wszystkim 🥹
Chudego wieczoru :3
[22:11, 23.06.2026]
Dzisiaj poszłam do szkoły, bo musiałam coś podpisać w sekretariacie. Dobrze, że pójdę tam już tylko w piątek na zakończenie. Dzisiaj były straszne nudy i upał - jak zwykle. Nie lubię wychodzić na dwór na lekcjach, jest dla mnie za ciepło. Na jednej z nich poszliśmy do sklepu, ja nic nie kupiłam, bo oszczędzam na komputer, dla mnie każdy grosz się liczy 😭 Każdy się zajadał kupionym przez siebie jedzeniem, a ja nic nie włożyłam do ust.
Dzisiaj moja znajoma ciagle narzekała na jej wagę, gdy byliśmy w sklepie to ciągle gadała o kaloriach, strasznie mnie to męczyło. Triggerowało mocno, nie powiem. Dlatego też tu jestem chyba 🥴
Przez to, jak długo mnie tu nie było, zaczynam od "wyższych" liczb - 1500kcal. Zjadłam kanapki z jajkami i kawą (455kcal), kawałek kurczaka (nie mam pojęcia ile kcal, liczę jako 293, chociaż pewnie dwa razy mniej, bo był malutki), makaron ze skyrem, twarogiem, przyprawami itd. (654kcal). Pod koniec dnia zjadłam "sorbet" z jabłek (131kcal). Razem 1533kcal. Zrobiłam ponad 10 tysięcy kroków i spaliłam 335kcal. Bilans wychodzi 1198kcal. Muszę zacząć pić więcej wody.
Zjedzone: 1533
Spalone: 335
Bilans: 1198
Węglowodany: 185g
Białka: 99g
Tłuszcze: 46g
Cukier: 60g
Błonnik: 19g
Również tak jak wcześniej napisałam, zbieram na komputer. Ale mam dużo wątpliwości co do tego kupna, to mój pierwszy zakup czegoś takiego, odnoszę wrażenie, że będę żałować jak go kupię, i jak go nie kupię :c Muszę to na spokojnie przemyśleć, dać sobie czas.
Chudej nocy!
[20:23, 19.06.2026]
Hejka wszystkim! Dawno nic nie wstawiałam 😅 Sama nie wiem czym było to spowodowane, teraz postaram się wstawiać częściej różne posty. Nie tylko bilansy, ale oczywiście również wpisy z mojego dnia 🥹
Jest już u mnie lepiej na szczęście 🤍 Kończy się rok szkolny, wraz z tym nadchodzą czas i chęci na dbanie o siebie XD Cieszę się bardzo, niestety przewidywałam trochę lepsze oceny, również niestety jestem zazdrosna o wyniki mojej koleżanki ._. Powinnam porównywać się tylko do samej siebie. Nigdy nie miałam tak wysokiej średniej, jak w tym roku. A i tak nie odczuwam z niej szczęścia. Chociaż wiem, że to moja wina, ponieważ jestem bardziej leniwa od tej znajomej. No cóż, jest już po wystawieniu ocen, nic się na to nie poradzi.
Mam przeczucie, że egzaminy również nie poszły mi zbyt dobrze – mogłam napisać to lepiej. Z tym również nic nie zrobię, także mówi się trudno i idzie się dalej. Bardzo wątpię, że dostanę się do szkoły pierwszego wyboru, właściwie to już zrezygnowałam z niej w myślach. Ale nie ma co płakać.
Aha, i pomimo 2 przyjaciółek i koleżanki, czuję, że doskwiera mi wielka samotność. Nie jestem sama, ale samotna. Ostatnio zaczęło mi to bardzo przeszkadzać i szczerze jestem przerażona. Wydaję mi się, że nie jestem niczyim pierwszym wyborem (tak było zawsze, ale od roku mam cudowną najlepszą przyjaciółkę, także myślałam, że u niej jestem, ale już nie wiem) i bardzo mnie to boli.
Również nie mam drugiej połówki, moim zdaniem nie jest to dobry wiek, ale każdy w moim otoczeniu kogoś ma, dlatego mnie to doprowadza często do płaczu :c Chciałabym komuś oddać moją miłość
No i tęsknię za kolegą, z którym się pokłóciłam. Nie chcę wchodzić w szczegóły, to była moja wina, przeprosiłam, żałuję. Gdy rozmawiamy czasami w szkole, to nie mamy żadnej spiny. Dobrze nam się rozmawia, a ja się bardzo ekscytuję gdy z nim gadam. Ale głupio mi napisać do niego czy chce ze mną wyjść, bo o to była kłótnia. Ajajaj
No i też stresuję się zakończeniem roku szkolnego, nie wiem jak ono ma wyglądać, mój tata tam będzie, tego samego dnia jadę do fryzjera, a ja nie umiem przebywać wśród ludzi. Zawsze coś jest nie tak 😭
Chudego wieczoru!
[09:45, 04.02.2026]
Nie mam żadnych "chęci" do odchudzania przez to, że i tak myślę o samobójstwie na poważnie xd
Miłego dzionka :3
[21:57, 02.02.2026]
Dzisiejszy dzień był przeciętny - jak każdy inny. Czuję się pusto.
Postanowiłam, że zrobię fasta, ponieważ widziałam na Tumblrze takie wyzwanie: Jednego dnia robi się fasta, jeśli następnego dnia schudnie się 500g, to limit wynosi 500kcal. Jak się przytyje 200g - fast oraz spalenie 200kcal. Coś takiego, to było dawno i miałam to zapisane w galerii, przypomniało mi się o tym dopiero. Nie wiem, kto to wymyślił.
W szkole było średnio, nie dobrze, nie tragicznie. Dostałam wyniki próbnych, prawie się popłakałam. Nie jestem na siebie zła za wyniki, a za to, że jestem gorsza od mojej znajomej. Ona ledwo co się uczyła kiedyś, a teraz najlepsza z angielskiego, prawie najlepsza z matematyki. Chciałabym być taka jak ona, jeśli chodzi o wiedzę. Tylko o wiedzę. Charakter ma niezbyt miły, nerwowa jest. Nie pasuje mi to, przez moje przewrażliwienie.
Później jak wróciłam ze szkoły, poszłam na bieżnię. Chodziłam 6km/h przez 30 minut. Na tamten moment miałam zrobione 7.5k kroków.
O 17/18 dopadły mnie myśli dotyczące jedzenia - nie poddałam się.
Później wyszłam z kolegą na dwór, przez co udało mi się zrobić 11k kroków. Wypiłam dwa duże łyki Tigera, pół litra pepsi zero. Spożyłam maksymalnie 30kcal. Nie liczę tego jako przerwanie fasta. Każdy ma inne zasady, to nie zrobi różnicy na wadze.
Po 20:30 poszłam się wykąpać oraz umyć włosy. Wtedy zaczęłam czuć to, że nic nie jadłam cały dzień. Od tego momentu czuję się słabo, jednak sprawia mi to jakąś radość.
Stresuje mnie szkoła, mam dość. Jest coraz gorzej, nic się nie poprawia. Zawsze miałam tak, że jak raz było gorzej, to później było lepiej, naturalne. Teraz tak nie jest. Od dwóch miesięcy najlepsze dni to są te przeciętne. Myśli samobójcze coraz częściej mi towarzyszą. Nie że jest bardzo okropnie, po prostu nie widzę sensu dalszego życia. Jedyne co mnie trzyma to moja najlepsza przyjaciółka, jednak na jej odpisywanie muszę czekać kilka dni (a ja potrzebuję ciągłego kontaktu, wsparcia, muszę wiedzieć, że dana osoba nadal mnie lubi), bardzo ją uwielbiam, kocham wręcz! Nie jej wina, chodzi mi o to, że boję się, że ją stracę. Większość moich znajomych straciłam przez to, że mi przestali odpisywać, lub robili to rzadko. Z każdym dniem, tygodniem mieli coraz bardziej mnie gdzieś. Dlatego tak bardzo boję się, że ją stracę.
Tutaj mój bilans:
Zjedzone: 40
Spalone: 340
Bilans: -300
Woda: 1.5l
Chudej nocki! Życzę wam jak najlepiej (´ε` )♡
jest coraz gorzej xd
Pieprzyć Ane.
Przez długi czas byłam w społeczności motylków. Dokładnie to przez około 5 lat. Długo karciłam się, że zjadłam o jedną kostke czekolady za dużo, że zjadłam większe śniadanie, że chociaż pomyślalam o zjedzeniu czegoś bardziej sytego. Płakałam po nocach myśląc "Po co zjadłam o jedno ciastko więcej?".
Co ona niby robi w naszym zyciu?
Co ona nam daje?
Nic.
• Zabiera spokój przy jedzeniu.
• Zabiera radość z życia.
• Daje strach.
• Liczenie każdej kalorii
• Natarczywe myśli i łzy po nocach.
Po co mamy się meczyć?
Rozumiem i wiem sama, ze ona "pomaga" nam kontrolowac swoje zycie w pewnym stopniu. Myślałam, że „Ana” coś daje - kontrolę, siłę, pewność siebie, wyjątkowość.
Teraz widzę, że ona tylko zabiera.
Wiem, że daje "kontrole", ale czemu mamy kontrolować siebie w sposób który nas wyniszcza?
Nie lepiej jest pocwiczyc?
Zjesc cos zdrowego?
Zrobic cos co kochamy i nas pasjonuje?
Po co sie tak wyniszczac?
Lepiej jest cieszyc sie zyciem, a nie plakac po nocach i myslec "dlaczego zjadlam to ciastko". To nic nam nie da.
Pisze to po to by otworzyć oczy innym, którzy też są w społeczności motylkowej. Wiem, że wychodzenie z tego wszystkiego będzie bardzo trudne dla każdego.
Romantyzujemy chorobe psychiczną. Nadalismy IMIĘ chorobie psychiczniej. ,,Ana" nas zabija.
[12:29, 02.10.2025]
Hejo! Poszłam do szkoły, zaliczyłam wszystko co musiałam, mam jeszcze 2 lekcje - WOS i informatyka :3
Dzisiaj i jutro nic nie zjem - fast mi wyjdzie, mam taką nadzieję. Moim celem jest 67.5h, na razie mam tylko 17h, i to niecałe ╥﹏╥ Jestem głodna, ale źle bym się czuła jakbym zjadła, już wystarczająco duża była moja wczorajsza wyżerka ᵕ᷄≀ ̠ᵕ᷅
Znowu się robię przeziębiona, bo czuję się gorzej, wszystko mnie boli, znowu mam katar i jeszcze doszedł mi lekki kaszel :c Ale muszę jutro iść do szkoły, przeżyję. Dzisiaj będę się dużo uczyć!
Nie mogę się doczekać aż rozpocznę moją nową dietkę w sobotę ᐠ( ᐢ ᵕ ᐢ )ᐟ
Później napiszę jak się czuję, bo obecnie jestem jeszcze w szkole, na lekcji ╥﹏╥
Chudego dnia!
[12:29, 02.10.2025]
Hejo! Poszłam do szkoły, zaliczyłam wszystko co musiałam, mam jeszcze 2 lekcje - WOS i informatyka :3
Dzisiaj i jutro nic nie zjem - fast mi wyjdzie, mam taką nadzieję. Moim celem jest 67.5h, na razie mam tylko 17h, i to niecałe ╥﹏╥ Jestem głodna, ale źle bym się czuła jakbym zjadła, już wystarczająco duża była moja wczorajsza wyżerka ᵕ᷄≀ ̠ᵕ᷅
Znowu się robię przeziębiona, bo czuję się gorzej, wszystko mnie boli, znowu mam katar i jeszcze doszedł mi lekki kaszel :c Ale muszę jutro iść do szkoły, przeżyję. Dzisiaj będę się dużo uczyć!
Nie mogę się doczekać aż rozpocznę moją nową dietkę w sobotę ᐠ( ᐢ ᵕ ᐢ )ᐟ
Później napiszę jak się czuję, bo obecnie jestem jeszcze w szkole, na lekcji ╥﹏╥
Chudego dnia!
zrobiłabym b0dych3ck, ale w internecie nic nie ginie
pamiętajcie o tym
jeszcze raz zobacze ze ktos pisze ze chce zaczac cp@c zeby schudnac to przysięgam że zwariuje japierdole.
dr@gi zabierają setki tysięcy żyć rocznie.
po pierwszym strzale nie wyjdziesz z tego, nie schudniesz od tego. kurva, to nie jest magivzny środek dzięki któremu nagle w tydzień schudniesz 10kg. to prochy które rujnują rodziny i życie. blagam, nie gadajcie tak bo może ktoś faktycznie w to uwierzyć. 4na+dr4gi= śmierć. taka jest prawda. to jest jednak BARDZO
poważne uzależnienie, przy tym prędzej umr3sz niż odejdziesz od tego.
ogarnijcie się ludzie.
Do osob które romantyzują
Ciekawe jak na to zareagujecie.
Prawda jest taka że ed jest obleśne, nie cute ani trendy.
┏━━━━━ 🧁 Tips and Tricks to survive ED 🧁 ━━━━━┓
🤍 Zanim przejdziemy dalej pamiętaj, że recovery to najlepsze, co możesz zrobić dla siebie i swoich bliskich. ED oraz 4n4 to nie styl życia, trend czy zabawa - to często wyrok na zdrowie i życie oraz zniszczona psychika. Jednak jeżeli nie jesteś gotów na recovery - w porządku. Spisałam kilka rad, które mogą Ci pomóc. Jednocześnie z racji tego, że ponownie zbanowali mi konto przez co rezygnuję powoli z używania # proszę Cię o reblog, jeśli uważasz ten post za wartościowy, aby dotarł do większości osób. Dzięki 🩷
˚₊‧꒰ა ₍ᐢ. ̫.ᐢ₎ ໒꒱ ‧₊˚
🪽 Wiem, że wiele osób z ED, 4norexxią czy motylków boi się jedzenia, a raczej k4l0rii i staramy się, aby nasze posiłki miały ich jak najmniej. W takim wypadku warto postawić na jakość. Świeże warzywa, owoce, proteiny z jogurtów, lekkich serków czy nawet kawałeczek chudego mięsa lub jego roślinnego zamiennika - to ma znaczenie. Jeśli chcesz aby posiłek miał mało kc4l, skup się na jego jakości, aby dostarczyć ciału składników odżywczych.
🪽 Jeśli jesteśmy przy jedzeniu - spraw aby posiłek był przyjemny, niech jedzenie na Twoim talerzu będzie ładnie i estetycznie podane. Nawet, jeśli to pokrojony w miseczce ogórek - niech ta miseczka będzie miała ładny kształ czy kolor, możesz pokroić warzywo w jakieś ładne kształy. Pamiętaj, że jemy również oczami i psychiczna, estetyczna satysfakcja z posiłku jest równie ważna.
🪽 Lepiej zjeść niż mieć b1nge. Cały dzień odmawiasz sobie jednego batonika, aby potem wieczorem zjeść ich 3 aby poczuć satysfakcję. Bez sensu. 1 batonik z kontrolowanym podejściem jest lepszy niż rzucenie się bez kontroli na całe opakowanie potem.
🪽 Nie katuj się poczuciem winy za to, że zjadłaś unikając b1nge. "Miałam mieć f@sta cały dzień, a zjadłam obiad bo nie wytrzymałam". To dobrze! Dostarczyłaś organizmowi, czego potrzebował i uniknęłaś potencjalnego obżarstwa. Zamiast się obwiniać, powiedz "Może nie zrobiłam f@sta jak planowałam, ale dałam radę uniknąć napadu obżarstwa. To wciąż małe zwycięstwo".
🪽 Pokochaj przygotowywanie posiłków. W kuchni możesz eksperymentować i modyfikować przepisy, stosując różne zamienniki (hej, hej czasem wstawiam tutaj przepisy. Spis będzie można znaleźć w poście przypiętym).
🪽 Nie stosuj na sobie ciągłej presji. Pamiętaj dyscyplina > katowanie swojego ciała. Dyscyplina jest dobra, ale nie oznacza ona "dyscypliny" jak z obozu koncentracyjnego. Odpoczynek jest ważny. Nasz mózg nie lubi ciągłych zakazów. Ludzki mózg jest wręcz leniwy. Lubimy proste rozwiązania. Dlatego czasem odpuść. Zjedz coś małego, co przyniesie Ci satysfakcję i Cię zaspokoi. Jednocześnie - jeśli meanspø Ci odpowiada to nie moja sprawa, ale czasem zamiast ciągle sobie wyrzucać, powiedz "idzie mi dobrze, jestem super bo trzymam dyscyplinę".
🪽 Pewnie o tym wiecie, ale pilnujcie nawodnienia :)
🪽 Obserwuj swój cykl miesiączkowy. Czy chcemy czy nie - nasze hormony mają własne prawa a w ciągu tych dni bywają szczególnie kapryśne. Jedni podczas miesiączki mają ochotę na słodkie, inni nic nie tkną ale tydzień przed tylko by jedli. Bądź wyrozumiała dla siebie w tych dniach. Zrób META DAY może nawet dwa. To lepsze biż b1nge.
ʚ₍ᐢ. .ᐢ₎ɞ