„Każdy poranek to walka z ciężarem, którego nie mam siły unieść — bo brak mi nawet powodu, by wstać i udawać, że wszystko ma sens.”
One Nice Bug Per Day
sheepfilms

@theartofmadeline
taylor price
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Game of Thrones Daily
No title available
AnasAbdin
Not today Justin
ojovivo
Misplaced Lens Cap
Sweet Seals For You, Always

Kaledo Art

Love Begins

Discoholic 🪩

#extradirty
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
I'd rather be in outer space 🛸

Kiana Khansmith
Sade Olutola

seen from United Arab Emirates
seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from Germany

seen from Malaysia
seen from Brazil

seen from Argentina
seen from Algeria

seen from Italy
seen from United States
seen from Japan
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Canada

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Germany

seen from United Arab Emirates

seen from Argentina
seen from United States
@czarnapanna01
„Każdy poranek to walka z ciężarem, którego nie mam siły unieść — bo brak mi nawet powodu, by wstać i udawać, że wszystko ma sens.”
- Uwiera cię, nie?
- Uwiera. Uwiera jak pieprzony kamień w bucie. Próbuję się jej pozbyć od miesięcy i nie jestem w stanie. Nie przypuszczałem, że tak się to skończy. Ona sprawiła, że pierwszy raz od dawna zaczęły dziać się we mnie rzeczy. Na myśl o niej drętwiała mi skóra, a na widok mózg zaczynał śnieżyć jak stary telewizor. Już zdążyłem zapomnieć, jak to jest stracić dla kogoś głowę. Nie wiem, już dłuższy czas byłem wyłączony. Powiedzmy, że to to samo, co stabilny. Od zawsze preferowałem uczuciową pustkę, niż przeładowanie emocjami - z tym drugim nigdy nie wiadomo, co zrobić. Żałuję, że nie spędziłem z nią więcej czasu, ale może i lepiej. Zakładała, że nie rozważam jej poważnie i w zasadzie... miała rację. Nigdy jej tego nie powiedziałem, ale gdy patrzyłem na nią, czułem, że pierwszy raz w życiu mógłbym komuś siebie oddać w całości. Chciałem, Stary. Kładłem się w nocy do łóżka i fantazjowałem o tym, jak leżę z nią na dywanie i wtapiam w jej ciało całym sobą. Chciałem słuchać godzinami tych jej opowieści i patrzeć jak śmieje się z moich durnych żartów. Przy którejś historii już za bardzo mnie poniosło i obiecałem sobie, że przestanę je snuć, bo to i tak do niczego nie prowadziło. Nie było mnie na to wszystko stać, a ona to bezbłędnie wyczuła. Ona wszystko tak ciągle wyczuwała. Patrzyła mi na ręce i wiedziałem, że widzi, że nie wiem, co mam z nimi teraz zrobić. No i te jej oczy... Czego ona nie robiła tymi cholernymi oczami. Nie raz chciałem wziąć ją za kłaki, zaciagnąć gdzieś i udusić za to. A potem przytulić. I coś tam jeszcze... Najlepiej wszystko. Bawiła się, jak chciała. Codziennie nie mogłem się doczekać tych jej zabaw i nazywam to zabawą, choć doskonale wiem, że jest ostatnią osobą, która kimkolwiek mogłaby chcieć się bawić. Ona chciała prawdziwego człowieka, Stary, a ja przecież nie jestem prawdziwy nawet przed sobą. Okłamuję się dzień w dzień... Że jest okej, że wiem, czego chcę, dokąd zmierzam i że to wszystko ma jakikolwiek sens. Okłamuję się w dzień w dzień, więc... jej nie chciałem. Kilka razy prawie ją miałem i wiem doskonale, które to były momenty. Znałem na pamięć te wszystkie szerokości źrenic. Prysnęła mi wtedy w otchłań lasu i tyle ją widzieli. Tylko te jej pieprzone oczy świeciły się z oddali. No suka. Dawno żadna mnie tak nie porobiła. Mam ochotę pójść do niej i powiedzieć jej, żebyśmy zrobili to wszystko jeszcze raz, ale wiem, że i tak nie byłbym w stanie dać jej tego, na co zasługuje. Ona chciała kogoś na wyłączność. Chciała mieć z kim uciec. Chciała kogoś, kto się z nią zaszyje pośrodku niczego i będzie całe noce opowiadać popieprzone historie. Ona chciała ciszy i hałasu jednocześnie. Takiej idealnej harmonii naturalnej i niemoralnej relacji dwojga totalnie wpatrzonych w siebie ludzi. Ja nie byłem w stanie jej tego dać. Wyczuła mnie, Stary, doskonale. Wyczuła we mnie tego tchórza, którego z całego serca w sobie nienawidzę. Marzyłem o tym, żeby kiedyś oddać się komuś w całości i, mówię ci, jeśli jeszcze kiedyś, w jakiejś alternatywnej rzeczywistości miałbym to zrobić, to musiałaby to być ona. Może jeszcze kiedyś będę innym mną. Tym, który złapie ją za rękę, wpakuje do auta i zawiezie nad morze bez walizki. Tym, który nie będzie bał się tego, że ktoś będzie miał do niego nieprzefiltrowany dostęp. Chciałbym, żeby to wszystko wiedziała. Mógłbym podejść do niej w tym momencie i powiedzieć jej, że jest jak pieprzony kamień w moim bucie, a ona nie miałaby pojęcia, że właśnie wyznałem jej miłość.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
„To jest całkowicie w porządku, aby zamknąć rozdziały, które nie przyczyniają się już do Twojego rozwoju lub spokoju. Czasami odpuszczenie jest krokiem, który musimy zrobić w kierunku zdrowszego, szczęśliwszego siebie”
- psycholog Dorota Paczyńska
Cierpienia nie da się opowiedzieć - nie ma smaku, barwy ani kształtu. Jest tylko ciężarem, który nosi się w każdej komórce ciała.
~Hanna Kowalewska, Kapelusz z zielonymi jaszczurkami
„Znasz mnie, więc wiesz, że czasem zamiast wyjść do ludzi wolę zamknąć się w domu.”
,,Jestem teraz inną osobą więc nie wycieraj mi mojej przeszłości w twarz."
Moje myśli płaczą
Mnie się nie da już naprawić
Stłumię emocje po raz kolejny, po raz kolejny udam, ze sie nie przejmę
31 październik
Każde słowo ma konsekwencje. Każda cisza też.
rozkosz-v
Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść lecz obojętność...
“Gdy się do kogoś przywiążę, zaczynam się cholernie przejmować. Wyłapuję każdą zmianę w tonie, zachowaniu, sposobie pisania i analizuję. Boję się odrzucenia.”
—
„Mam piękne opakowanie, ale zepsuty środek.
Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie.”
~ k_jak_kochac
Boję się samotności, boję się zostać sama z moją głową.