My version of vintage ballerina - she’s dancing at the top of universe!
Fai_Ryy
RMH

Game Changer & Make Some Noise

if i look back, i am lost

@theartofmadeline

titsay
🩵 avery cochrane 🩵
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
hello vonnie
cherry valley forever
Lint Roller? I Barely Know Her
tumblr dot com
No title available
ojovivo
No title available
art blog(derogatory)

Origami Around
★
Today's Document
KIROKAZE
seen from United States
seen from United States

seen from Türkiye
seen from Singapore
seen from Singapore
seen from Italy
seen from France
seen from France

seen from Singapore

seen from United States

seen from Argentina
seen from Senegal
seen from Brazil
seen from Chile
seen from Brazil
seen from Mexico

seen from United States

seen from Serbia

seen from Poland

seen from Italy
@dziewczynaztornistra
My version of vintage ballerina - she’s dancing at the top of universe!
Dwa zimowe i dwa walentynkowe kolaże.
Kochajmy się nie tylko od święta!
“(…) there's such a difference between saying a thing yourself and hearing other people say it. You may know a thing is so, but you can't help hoping other people don't quite think it is.”
Anne of Green Gables
Jak dobrze, że istnieją wrześnie. W tym miesiącu jakoś łatwiej mi wszystko odczuwać. Stycznie są do przemyśleń, maje bywają przytłaczające, sierpnie służą częstemu czytaniu, a wrześnie oh wrześnie są całe dla mnie. We wrześniu mogłabym żyć do samego końca.
Roztoczański Park Narodowy, sierpień 2020
Wrzesień-październik 2019, klisza
Po malowaniu
Kilka dni po deszczu
Zostawanie
Zostawanie to smutna część umierania. Nie zostawianie, ale zostawanie. Różnica jednej litery, a wydaje się tak kolosalna. Gdzieś przeczytałam, że śmierć nas nie dotyczy, bo kiedy żyjemy to jej nie ma, a gdy przychodzi to nas już nie ma. Tylko zamiast nas zostaje cała reszta. Zostaje się w życiu: słońce znowu wstanie, wiatr pewnie zawieje i zaskrzypią drzwi. Czasem ma się wielką nadzieję, że coś bardzo się zmieni, bo przecież jest jakiś brak. Tylko tak jakby nic się nie zmieniało. Zostawanie uderza swoją prostą brutalnością. W jednej chwili umieranie zostawia tak wiele życia z którym chciałoby się coś zrobić. A ciężko jest robić cokolwiek, kiedy jest się zostawionym. Bo nie chce się nim być.
Zostawanie jest równie smutne co umieranie. Zostają z człowiekiem myśli, niedopowiedzenia, niespełnienia. I wiele wiele marzeń.
Synogarlice, rodzina
Analogowy Berlin i Praga
Sierpień, 2019
Mazury, 2019
I chociaż jednego dnia moje serce pękło na mnóstwo maleńkich kawałków, obok mnie były baby, przy których mogłam w spokoju złożyć je w całość.
Trochę jeszcze Berlina, zamek Neuschwanstein i trochę Pragi
BERLIN-MONACHIUM-PRAGA (plus kilka pitstopów po drodze)
2600 km samochodem ok. 26 km piechotą nawet nie zliczę ile km zrobionych metrem, tramwajem i kolejką miejską
Powyżej część zdjęć z Berlina. Pierwszy raz wybrałam się w podróż bez lustrzanki, za to z telefonem i analogiem - niedługo wywołam kliszę i zobaczymy co tam ciekawego wyszło.
East Side Gallery Naturkundemuseum Museum fur Fotografie (Helmut Newton Foundation) Street Art Gallery (Urban Nation)
(...) needed one more touch, another taste of heavenly rush
Osiek, kuchnia dziś rano
Karkonosze/Adrspach
Rodzinna wyprawa, część druga (ostatnia)
Rodzinna wyprawa część pierwsza