SHERLOCKIANS. Początki
Magdalena Łokieć
Pojawia się Sherlock
Sherlock Holmes po raz pierwszy pojawił się w 1887 roku w minipowieści Studium w szkarłacie, napisanej rok wcześniej przez Arthura Conan Doyle’a i opublikowanej na łamach periodyku „Beeton’s Christmas Annual”1. Rok oczekiwania na publikację wynikał z trudności autora, znanego dotąd z drobnych opowiadań w czasopismach dla chłopców, ze znalezieniem wydawcy zainteresowanego historią o nietypowym detektywie. Ostatecznie publikacja w "Breeton's" przyniosła Doyle'owi zaledwie 25 funtów – wydawca nie zgodził się bowiem na procent od sprzedaży.
Nie byłoby pewnie dalszych przygów Sherlocka, gdyby Studium w szkarłacie nie zostało przewiezione i nielegalnie wydane w Stanach Zjenoczonych, gdzie zyskało popularność, dzięki czemu Doylem zainteresował się nowy wydawca. Na zamówienie autor napisał kolejną minipowieść, Znak czterech, a po niej kilka pierwszych krótkich opowiadań. To właśnie one: Sprawa tożsamości, Liga rudzielców, Tajemnica Bocsombe Valley i Pięć pestek pomarańczy przyniosły Doyle'owi popularność i w końcu zaczął publikować odcinki przygód Sherlocka Holmesa regularnie, na łamach "The Strand Magazine", czym znacząco przysłużył się do poczytności tego pisma. Sam zresztą mówił, że od pewnego momentu Brytyjczyka w międzynarodowym towarzystwie można było poznać po tym, że miał "The Strand" w rękach.
Sukces serii, jakkolwiek bezdyskusyjny, był niespodziewany 2, nie ucieszył też specjalnie autora – Doyle nie cenił tej części swojej twórczości wysoko, pisywał poważne powieści historyczne i to na ich uznaniu mu zależało. Mało kto jednak dziś zna ten element biografii twórcy. Od czasu rozpoczęcia regularnych publikacji opowiadań o Holmesie, jak pisze Nick Rennison w biografii detektywa, „zawładnął on wyobraźnią czytelników.”3 W ciągu kolejnych dekad Conan Doyle opublikował jeszcze 52 opowiadania i 3 inne minipowieści. Dziś Sherlock Holmes jest ikoną popkultury, a wszystkich adaptacji opowiadań na inne media – jak film, serial czy spektakl teatralny – nie sposób wyliczyć.
Pojawiają się fani
Popularnym poglądem jest uznanie wielbicieli Sherlocka Holmesa za pierwszą nowoczesną społeczność fanowską, w takim rozumieniu, jakie dziś przyjmuje się w fan studies. Już w czasie publikacji kolejnych opowiadań, pod koniec XIX wieku, nieustannie rosła liczba miłośników przygód Holmesa. Sam autor wspominał, że otrzymywał niejednokrotnie pocztę adresowaną do swoich bohaterów, najczęściej (choć nie wyłącznie) rzecz jasna, do Sherlocka. Niektóre z nich zawierały prośby o portrety detektywa z różnych lat, inne namawiały do zajęcia się konkretną sprawą. Pojawiały się także listy do doktora Watsona z prośbą o przedstawienie danej sprawy detektywowi i przekonanie go do podjęcia się jej. Doyle'owi zdarzało się na takie listy odpowiadać, podpisując je nazwiskiem doktora, i jeszcze bardziej zaburzając i tak już budzący wątpliwości status ontologiczny wykreowanych przez siebie postaci. Podobne listy adresowane były także do samego pisarza, a ich nadawcy właśnie jego prosili o pomoc w rozwiązaniu sprawy – i kilka razy rzeczywiście do tego doszło.
Poza kontaktem twórca – fani, bardzo istotna w kontekście kreowania się nowoczesnej społeczności fanowskiej jest praktyka, która bardzo szybko pojawiła się wśród fanów Sherlocka: zaczęli oni dostrzegać i wytykać nieścisłości fabularne i – zwłaszcza – chronologiczne pojawiające się w pierwszych opowiadaniach. Nie odbierali oni kolejnych odcinków jako osobnych tekstów, ale jako elementy konkretnego, szerszego uniwersum, od którego wymagali spójności. Stąd nieustające dyskusje dotyczące chociażby umiejscowienia rany Watsona, którą przywiózł z wojny w Afganistanie. Ta praktyka to, jak sądzę, pierwsza jaskółka popularyzującego się w kolejnym wieku przejmowania tekstu przez fanów.
Pojawia się Ostatnia zagadka
Kulminacyjnym momentem wytwarzania się społeczności fanów wokół Sherlocka Holmesa była informacja o śmierci detektywa w wodach wodospadu Reichenbach, opisana w Ostatniej zagadce w 1893 roku. Doyle, zmęczony już pisaniem o detektywie, chciał się od niego uwolnić, jednak po uśmierceniu Sherlocka nie miał szans na spokój. Na ulicach Londynu ludzie nosili żałobę po swoim ulubieńcu, o Sherlocku rozmawiano wszędzie, w dodatku językiem przypisanym nie do rozmów o literaturze, a zbliżonym raczej do konwencji pogrzebu. Na całym świecie nagłówki prasowe donosiły o śmierci detektywa (powiedzielibyśmy dziś – co za spoilery!). Czytelnicy błagali, płakali, wydawcy płaszczyli się przed Doyle'm, niektórzy nawet pisali listy z pogróżkami – wszystko, aby tylko zapobiec ostateczności tego rozwiązania. Szczególny interes miał w tym "The Strand magazine" – pismo ledwie przetrwało śmierć swojego bohatera, po publikacji Ostatniej zagadki do redakcji wpłynęło 20 tysięcy rezygnacji z prenumeraty pisma. Fani detektywa poważnie rozważali szanse jego przeżycia, a jako argument koronny podnoszono fakt, że Watson samej śmierci nie widział, brak więc jej ostatecznego potwierdzenia. W końcu Conan Doyle, zasypany prośbami i groźbami, po ośmiu latach uległ i przywrócił Sherlocka Holmesa do życia na wiele kolejnych lat, publikując w latach 1901-1902 Psa Baskerville'ów, a od 1903 powrócił do krótkich opowiadań. Czytelnicy znów mogli śledzić przygody swojego ulubieńca na łamach „The Strand Magazine”4.
Wzrost popularności
Po przygodzie nad wodospadem Reichenbach Conan Doyle zyskał międzynarodową sławę. Czytał publicznie swoje opowiadania, zapraszano go na wykłady i odczyty do Stanów Zjednoczonych, a on dobrze sobie z tą popularnością radził: tłumy go uwielbiały, wszyscy chcieli zobaczyć go na scenie. I tak, jak w 1895 r. cały świat żegnał Holmesa, tak potem 1901 entuzjastycznie go witał, sprzedaż "The Strand" wzrosła o 30 tysięcy prenumerat, a autor mógł zażądać dowolnego honorarium.
Podejmując kolejną próbę pożegnania się z serią, Conan Doyle potwierdza i dziękuje za wyjątkową popularność swoich utworów zamieszczając w przedmowie do Księgi przypadków Sherlocka Holmesa następujące słowa: „To prawda, że ci, którzy pierwszy raz poznali przygody detektywa w młodym wieku, w tej chwili obserwują swoje własne, dorosłe już dzieci, które czytają te same opowiadania w tym samym magazynie. To niezwykły przykład wytrwałości i lojalności brytyjskich czytelników.”5
Pojawia się fanfiction
Conan Doyle nie był przywiązany do Holmesa jako postaci i do całego uniwersum, które stworzył. Z łatwością zgadzał się na rozmaite związane z nim projekty, pozwalał robić właściwie wszystko – na tej fali powstała m.in. sztuka teatralna, od której autor nie wymagał w ogóle spójności z opowiadaniami czy jego własną wizją bohaterów.
Jeśli natomiast chodzi o ruch fanowski, to obok wyjątkowego wspólnotowego przeżywania żałoby, drugą zapowiedzią nowoczesnego fandomu było powstanie i rozwój holmesowego fanfiction – "Pisali opowiadania. Mnóstwo opowiadań."6 Pierwsze fanfiction ukazywały się jeszcze za życia autora, wydawano je oficjalnie w tomach zbiorowych za granicą. Nawet sam Conan Doyle pisał apokryfy, parodie i pastisze opowiadań holmesowskich, jako prezenty dla przyjaciół i rodziny. Pojawiały się również powoli pierwszę wątki homoseksualne. Warto wspomnieć, że polskie i niemieckie fanfiki często były w zasadzie plagiatami, ich autorzy nie tyle wykorzystywali motywy i bohaterów do opowiedzenia swoich historii, co niemal przepisywali opowiadania Conan Doyle'a, umieszczając je lokalnych realiach (np. "Rytuał Musgrave'ów" – "Tajemnica pergaminu", "Liga rudzielców" – "Ruda hrabianka".) Podobno nawet Conan Doyle raz kupił fanfik, żeby użyć go jako inspiracji do swojego opowiadania.
Przyczyny
Warto na koniec spróbować wskazać na potencjalne przyczyny rozwoju popularności "Sherlocka Holmesa". Tradycyjnie wymienia się tu ogólne czynniki kulturowe, do których należy niewątpliwie znaczny wzrost alfabetyzacji społeczeństwa wynikający z wprowadzonego w 1870 roku obowiązku szkolnego, upowszechnienie prasy a także ogromna popularność nowoczesnego gatunku, jakim była powieść7.
Najważniejszym czynnikiem wydaje się być konsekwentne i umiejętne pisanie dla określonej grupy docelowej – dla wszystkich: „«holmesowska» proza Conan Doyle’a tworzona była z myślą o czytelniku «masowym», a także gustami i życzeniami owego czytelnika bywała sterowana.”8 Nie bez wpływu pozostawało również umieszczenie opowieści w imaginarium Anglików schyłku XIX i początku XX wieku. „Sherlock Holmes był bowiem typowym wytworem swoich czasów, swojej klasy społecznej i swojego narodu”, dzięki czemu też dziś można próbować śledzić ówczesną rzeczywistość, mentalność, ale przede wszystkim obraz świata, wczytując się pomiędzy wiersze opowiadań Conan Doyle’a9. „Towarzyszyć Holmesowi w krętej drodze jego kariery w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX wieku, to tyle co obserwować epokę wiktoriańską w zmaganiach z jej własnymi demonami.”10
Bibliografia:
S. Brown, Sherlock Holmes, Obsessed Nerds and Fan Fiction, “Wired”, 20.04.2009, źródło internetowe: https://www.wired.com/2009/04/pl-brown-6/ [data dostępu: 11.06.2016].
A. Conan Doyle, Przedmowa¸ [w:] Księga przypadków Sherlocka Holmesa, tł. Z. Wawrzyniak, [w:] tegoż, Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa, Wydawnictwo REA, Warszawa 2013.
J. Kokot, Kronikarz z Baker Street. Strategie narracyjne w utworach Arthura Conan Doyle’a a Sherlocku Holmesie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Olsztyn 1999.
W. Lipoński, Dzieje kultury brytyjskiej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005.
H. Pearson, Conan Doyle. His Life and Art, The British Publishers Guild, Londyn 1946.
N. Rennison, Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana, tł. A. Bartkowicz, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2010.
D. Stashower, Teller of Tales. The Life of Arthur Conan Doyle, Henry Holt and Company, New York 1999.
The Encyclopaedia Sherlockiana, red. J. Tracy, Doubleday & Company, Inc., Garden City, New York 1977.
Przypisy:
1H. Pearson, Conan Doyle. His life and art, The British Publishers Guild, Londyn 1946, s. 87.
2H. Pearson, dz. cyt, s. 87.
3N. Rennison, Sherlock Holmes. Biografia nieautoryzowana, tł. Anna Bartkowicz, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2010, s. 10.
4D. Stashower, Teller of Tales. The Life of Arthur Conan Doyle, Henry Holt and Company, New York 1999, s. 120; A. Conan Doyle, Przedmowa¸[w:] Księga przypadków Sherlocka Holmesa, tł. Zofia Wawrzyniak, [w:] tegoż, Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa, Wydawnictwo REA, Warszawa 2013, s. 858.
5Tamże.
6S. Brown, Sherlock Holmes, Obsessed Nerds and Fan Fiction, “Wired”, 20.04.2009, źródło internetowe: https://www.wired.com/2009/04/pl-brown-6/ [data dostępu: 11.06.2016].
7W. Lipoński, Dzieje kultury brytyjskiej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005.
8J. Kokot, Kronikarz z Baker Street. Strategie narracyjne w utworach Arthura Conan Doyle’a a Sherlocku Holmesie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Olsztyn 1999, s. 21.
9Robią to w ciekawy sposób zwłaszcza autorzy The Encyclopaedia Sherlockiana¸ której założeniem jest właśnie przedstawić obraz świata takiego, jaki był oczywisty dla ludzi czasów Holmesa. The Encyclopaedia Sherlockiana, red. J. Tracy, Doubleday & Company, Inc., Garden City, New York 1977, str. x.
10N. Rennison, dz. cyt., s. 16.















